Facebook Google+ Twitter

Piana twarda jak beton. O co chodzi społeczności?

"Ludzie, obracam ten garnek do góry dnem i piana nie wylewa się ani nie odpada, czyli ubita jest już na beton! Dlaczego nadal ją ubijacie?" - napisał kilka dni temu Edward Ksantowicz. To idealna diagnoza sytuacji w serwisie.

 / Fot. Jan MatejkoNapisałem dziś tekst o ministerialnych pomysłach zmian w ordynacji podatkowej. Minęło 1,5 godziny, pod artykułem pojawił się zaledwie jeden komentarz, tymczasem liczba odsłon wynosi blisko 800. To dużo, biorąc pod uwagę, że opublikowany 2 lipca apel Pana Ireneusza Mosiczuka w sprawie okienka z komentarzami, ma tych ostatnich 157, a odsłonięć tylko 1122. Dlaczego zestawiam te dwa teksty? Bo w swoim materiale o Rostowskim, zarzuciłem opinii publicznej, że nie interesuje się tematem, tymczasem okazuje się, że to nie do końca prawda.

Dyskusja na temat widżetu z komentarzami na głównej stronie serwisu pochłonęła tysiące ofiar w literach i słowach. Pojawiła się nawet ofiara w ludziach, jeden z komentujących określił redakcję wulgarnym mianem, które w języku medycznym oznacza odcinek żeńskich dróg rodnych. Piszę o tym z pewnym poczuciem zażenowania. Popełniłem nawet pod wpływem impulsu komentarz, w którym dość ekspresyjnie wyraziłem swój pogląd na sprawę. Nie w tym jednak rzecz.

Swój pierwszy tekst napisałem w listopadzie 2010 roku (tak drogi Panie Marku nie jestem tu nowy!) Mój dorobek nie jest duży, z braku czasu. Ostatnio zacząłem częściej pisać o sprawach dla mnie ważnych. Patrzę też, co dzieje się w tak zwanej społeczności. Co widzę? Kluczem do decyzji o skomentowaniu tekstu nie jest jego merytoryczna czy językowa poprawność, dobór tematu, ale to kto go napisał. I tak gdy w całej Polsce rodzi się powoli problem ze śmieciami, który zamienia się w aferę, w serwisie tekstów o tym jak na lekarstwo. Rozumiem, że nie każdy ma potrzebę czytania, pisania i komentowania tekstów o Rostowskim, bo najczęściej nie wierzymy w to, że nasz głos coś zmieni. Ale ze śmieciami jest inaczej. Ustawa, ustawą, a za jej wykonaniem stoją gminy, na które mamy wpływ. Ludzie, którzy żalą się, że zabrano im status DZIENNIKARZY OBYWATELSKICH nie robią nic w sprawie, która jest obywatelska do szpiku kości. Dlaczego? Bo złe to, tamto, siamto. Bo, bo, bo...

Druga rzecz, która mnie zdziwiła, to Isia. Tak, nasza tenisistka, Agnieszka Radwańska i jej dwóch kolegów, Jerzy Janowicz i Łukasz Kubot. Niestety kompletnie nie znam się na tenisie, ledwo pojmuję zasady punktowania, dlatego nie jestem w stanie napisać o tym, bo byłaby to lektura merytorycznie tragiczna. Ubolewam nad tym, bo jestem tu wystarczająco długo, by wiedzieć, że są osoby, które na tej dyscyplinie sportu się znają, ale próżno szukać ich tekstów.

Esencją twórczości niektórych kolegów i koleżanek stał się hejt. Gdy widzę autorów, którzy ostatni tekst napisali blisko rok temu, a podnoszą zarzuty o braku legitymacji, pusty śmiech mnie ogarnia. Wokół jest tyle spraw ważnych dla tego kraju czy nawet lokalnej społeczności, tymczasem istotą sprawy są PIERDOŁY. Tak, proszę państwa - PIERDOŁY! W wyżej wspomnianym tekście o okienku komentarzy wykorzystano reprodukcję obrazu Jana Matejki. Fragment, w którym Tadeusz Rejtan rozdziera szaty w proteście przeciwko rozbiorowi Polski. Już to pisałem w komentarzu - powtórzę: bardziej chybionej metafory nie można było wymyślić. Minister Finansów chce wpakować nam do domu kontrolerów skarbówki - cisza! ZUS informuje, że pomrzemy z głodu na emeryturze - cisza! Zniknęło okienko komentarzy, zablokowano użytkownika, który wyzywał ludzi od idiotów - łomot na 157 fajerek, przesycony frazesami o podmiotowości i górnolotnymi stwierdzeniami o jedności.

Piszę to wszystko także dlatego, że gdy wspomniałem, że społeczność urządziła sobie Kair w komentarzach, a tymczasem w tym mieście zginęło kilkanaście osób, napisano mi, że sam powinienem przysłać materiał na ten temat. Unikam tematów, na których się nie znam. Afryka Północna czy Bliski Wschód, to nie są moje koniki. Są za to autorzy, którzy doskonale orientują się w sprawach międzynarodowych, studiują np. politologię, ale wolą zadymy o okienko.

Kończę ten felieton radosnym wnioskiem, że w czasie pisania tego tekstu mój komentarz na temat zapędów Rostowskiego zdobył 100 odsłon. Ma ich już prawie 900. Oznacza to, że czytelnicy nie chcą czytać wyłącznie o banach i widżetach z komentarzami, ale interesuje ich to, co ich dotyczy. Smuci tylko fakt, że ciekawy materiał o śmieciach we Wrocławiu autorstwa Marka Bachorskiego-Rudnickiego leży odłogiem, bo "społeczności" temat nie interesuje, podobnie świetne zdjęcia z festiwalu muzycznego Heineken Open'er.

Nie liczę na lawinę komentarzy. Zdaje sobie sprawę, że nowi autorzy, a także ci, którzy unikają TWA mogą liczyć na czytelników, ale nie znajdą komentatorów w społeczności. Nie są "swoi". Trudno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (55):

Sortuj komentarze:

Łukaszu, akurat o Tobie jako o "zaczynie" nie pomyślałem...
Ale... wszyscy do tego Towarzystwa należą, którzy tutaj coś zamieszczają. To jest takie przymusowe członkostwo, jak przynależność lekarza do izb lekarskich. Tyle tylko... że w tym drugim przypadku zrywają comiesięczny haracz i bezczelnie składką to nazywają. W innym przypadku lekarz z automatu nie mieściłby się w ustawowej składce podatkowej. A tak wszystko gra...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.07.2013 16:09

"Towarzystwa Wspierania Redakcji"

Myślę, Marku, że nie do mnie ta uszczypliwa uwaga powinna być kierowana. Ja po prostu nie lubię lecieć z prądem tylko dlatego, bo wszyscy lecą. Mam własne zdanie i go bronię. Podaję racjonalne argumenty, które w dyskusji (jeśli tak to można nazwać) są "olewane". Prawdziwi przedstawiciele Towarzystwa Wspierania Redakcji nie zabierają głosu, bilety za recenzję i książki za recenzję są fajne ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze kilka uwag do tekstu panie Władysławie :)
Upomina pan użytkowników, że nie piszą tekstów na ważne tematy. Przecież nie muszą robić tego co panu się wydaje potrzebne? Nikt za to nie dostaje zapłaty(mam tu na myśli nas zwykłych szarych pionków). Ewentualnie gdy jakiś konkurs jest to można coś ugrać? Więc każdy robi to co lubi, a nie to co się panu wydaje potrzebne?

Zarzuca pan że materiał o Rostowskim nie był komentowany! A przyjął pan taką tezę, że się pan z tym spóźnił i już dawno ktoś to przeczytał w innym miejscu w sieci? A wejścia miał pan z wyszukiwarki Google a anonimowi nie mogą komentować. Więc ich nie ma.
Ja osobiście czytuję nowości nie na W24. Chyba nie uważa pan, że można na W24 oczekiwać najświeższych wiadomości z wszystkich dziedzin?
Zaś komentowanie jak pan to nazwał TWA nikomu żadnej krzywdy nie robi, bo jak pan wie z pewnością nikt z tego tytułu żadnych apanaży nie otrzymuje? No chyba ,że jest tu jakiś redakcyjny komentator, ale tego się z pewnością nie dowiemy? :)
Ewentualnie gdyby komentować pod galerią zdjęć, tam jest wygrana i użyć do tego innych wcieleń? To by było naganne. Albo gdy ktoś ma kilka kont i pisze sam ze sobą. To niemożliwe? Ależ tak – ja sama mam 3 komputery w domu? Do tego zmienne Ip i hulaj dusza... :).
Ale teraz już nikt nie może mieć pretensji o komentarze w TWA bo te znikły ze SG. I chyba nie sądzicie, że od tego kroku przybędzie komentowanych artykułów u innych niż dotychczas użytkowników? Liczy pan na to panie Polakowski, że teraz zacznie się zwiększone komentowanie pańskich artykułów (oczywiście oprócz tego jednego)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Władysławie a czego pan oczekiwał po napisaniu tego artykułu o ZUSie? Tytuł strzał w dziesiątkę. Przeczytałam z niedowierzaniem? Myślałam że ZUS znowu coś wymyślił nowego? A tu stare dzieje pod zachęcającym tytułem. Poczułam się wprowadzona w błąd. Ja już taki list od kilku lat dostaję. Sadziłam, że coś nowego się dowiem?
Nie skomentowałam, ale po co panu krytyczny komentarz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu, w tym cały problem. Nie tylko zresztą Pan Władysław. Gdy widzi się tylko malkontenctwo, wichrzycielstwo, zacofanie, renegactwo czy warcholstwo w wielu wypowiedziach, to jak można wyrazić swoje odczucia? Wazeliną? a może zaszczepianiem MLM-owskiego: jesteśmy SUPER! W jedności SIŁA! Idziemy w dobrym KIERUNKU! Trzeźwo myślący SPADAĆ!

TWA nie zdaje egzaminu... Taka formuła się zużyła... To może, według wzoru życia politycznego, najwyższy czas na powołanie Towarzystwa Wspierania Redakcji? Zaczyn już jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.07.2013 00:18

Pani Marto, a może pan Władysław po prostu nie widzi tego chaosu jako chaos? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę zauważyć, że akcje inicjowane przez redakcję zwykle spotykają się z dużym odzewem. Dzięki tej inicjatywie powstało wiele dobrych tekstów i zdjęć z dziedziny, m.in. z dziedziny sportu i kultury. Tym razem śmieciowy bałagan poległ w starciu z czymś, czego Ireneusz nie rozumie, a pan Władysław nazywa "pierdołami". I może właśnie to jest sygnał, że chaos nie jest twórczy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to bardzo dziwny ruch rzeczywiście. Ale tak jak mówię, zobaczymy co z tego wyniknie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marcinie, słusznie. Ale tak to właśnie wyglądało. Wraz z odejściem redaktora naczelnego portal stała się okrętem bez kapitana. Każdy niby wie co ma do zrobienia, napisania, ale za groma nie może jako załoga obrać właściwego kursu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Naprzód użytkownicy usłyszeli przekaz, brzmiący mniej więcej tak: koniec z moderowaniem i zatwierdzaniem tekstów przez redakcję - użytkownicy mogą pisać i publikować co chcą."

Pani Marto to tego ja już w ogóle nie rozumiem. Tzn co? Bloga próbuje się zrobić z tej strony? Toż absurd jakiś ;) Po co? To, że nie ma żadnego przewodniego kierunku to natomiast widzę :) I zgadzam się, że to nie my a redakcja powinna określić ramy, bo tak to można sobie debatować latami całymi bez konsensusu większego ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.