Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174480 miejsce

Piast Gliwice mistrzem jesieni! Analiza rundy jesiennej II ligi

W drugiej lidze zdołano rozegrać już połowę z 34 kolejek. Na półmetku w tabeli lideruje Piast Gliwice, tuż przed Lechią Gdańsk i Śląskiem Wrocław. Czas więc na analizę rundy jesiennej i prognozę na dwie tegoroczne kolejki rundy wiosennej.

Druga liga obfituje w niespodzianki, ciekawe spotkania na wysokim poziomie oraz szereg zmian na ławkach trenerskich. Emocjonujące były starcia Arki z Polonią, Lechii ze Śląskiem, czy Wisły Płock z Piastem Gliwice. W 17 kolejkach nie zabrakło bramek, a było ich aż 391. Biorąc pod uwagę, że rozegrane zostały 153 spotkania, daje to wysoką średnią 2,5 gola na mecz. Jedenaście bramek obejrzeli kibice we Wrocławiu w meczu Śląska z Motorem (10:1). Zaledwie 14 pojedynków zakończyło się bezbramkowym remisem. Zmiany na ławkach trenerskich dotknęły W końcówce roku walki na drugoligowych boiskach nie zabraknie / Fot. Daniel Kurszkoleniowców Lechii Gdańsk (Tomasz Borkowski), Stali Stalowa Wola (Albin Mikulski), Warty Poznań (Ryszard Łukasik), a ostatnio Pelikana Łowicz (Marek Chojnacki) oraz Wisły Płock (Czesław Jakołcewicz). Najnowszą zmianą jest ta w Pruszkowie. Trenera Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Janusz Wójcik. W zasadzie tylko gdańszczanie mogą mówić o dobrej roszadzie, gdyż Lechia od momentu objęcia stanowiska przez Dariusza Kubickiego nie przegrała spotkania. Głośno zrobiło się w mediach wokół Arki Gdynia i jej trenera Wojciecha Stawowego. Sugerowano, po słabszych wynikach w lidze, dymisję opiekuna żółto-niebieskich. Na półmetku rundy jesiennej liderem jest Piast Gliwice, rewelacją Znicz Pruszków, a czerwoną latarnię dzierży Kmita Zabierzów. Zapraszam do analizy gry każdego zespołu i prognozy na pozostałe, tegoroczne dwie kolejki spotkań w drugiej lidze, które rozegrane zostaną awansem z rundy wiosennej.

1. miejsce - Piast Gliwice


Piast spośród wszystkich drugoligowych ekip gra najrówniej. Trudno powiedzieć, by w jakimkolwiek momencie w logo Piast Gliwice / Fot. logo Piast GliwiceGliwicach można było mówić o kryzysie. Choć pierwsza kolejka wypadła nie najlepiej (porażka z Odrą Opole (0:1), to w każdej kolejnej gracze Piasta prezentowali się coraz lepiej. Nie licząc wpadki z Lechią Gdańsk (0:3) i niespodziewanych remisów z Wartą i Kmitą, to właśnie Piast ogrywał tych najlepszych. Na wyjeździe Podbeskidzie i Znicz, u siebie Arkę Gdynia i w ostatniej kolejce ważna wygrana z Polonią Warszawa (1:0). Remisy z Wisłą Płock i Śląskiem Wrocław również należą do sporych sukcesów trenera Piotra Mandrysza. Dobra postawa zaowocowała pozycją lidera po 12 kolejkach i powrót na czoło tabeli na półmetku rozgrywek. Dość niespodziewanie gracze gliwickiego Piasta zostali mistrzami jesieni, wykorzystując potknięcia Śląska i Lechii, pozostawiając po sobie pozytywne wrażenie. Podopiecznych Mandrysza czeka teraz ciężkie spotkanie u siebie z Odrą Opole. Będzie to rewanż za porażkę z inauguracji sezonu. Szansę na zwycięstwo są spore, bo w roli gospodarza Piast jeszcze nie przegrywał, a na siedem spotkań, aż pięć wygrał. W ostatnim meczu w tym roku gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z rozbitym Motorem Lublin. Koniec roku może być więc bardzo radosny w Gliwicach.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 1.

2. miejsce - Lechia Gdańsk


Śmiało można powiedzieć o tym zespole, że jest zaskakującym wiceliderem tabeli. Biało-zieloni inaugurację mieli fatalną. Na wyjeździe piłkarze z Gdańska przegrali z Turem Turek 0:2. Kilka słabszych występów w kolejnych meczach spowodowały dymisję trenera Tomasza Borkowskiego. Lechię przejął Dariusz Kubicki, co okazało się nadzwyczaj trafną decyzją. Pod wodzą nowego trenera biało-zieloni jeszcze nie przegrali,Logo Lechia Gdańsk / Fot. Logo Lechia Gdańsk wygrywając siedem spotkań i trzy remisując. Punkty "odrodzonej" Lechii urwać zdołały tylko Arka Gdynia i Podbeskidzie Bielsko-Biała, i w ostatniej kolejce Stal Stalowa Wola. Gdańszczanie sukces odnieśli również w Pucharze Polski, eliminując z tych rozgrywek Górnik Zabrze. Do listy pokonanych potentatów należy dopisać Śląsk Wrocław, który w meczu przyjaźni wyraźnie uległ Lechii 3:1. Po tym spotkaniu biało-zieloni zostali samodzielnym liderem. Gdańszczanie szczególnie groźni są na Traugutta, gdzie przegrali zaledwie raz i stracili tylko 6 bramek. Do tak doskonałego wyniku w dużej mierze przyczynił się bramkarz Lechii Paweł Kapsa. Udane trio tworzą również Maciej Rogalski i Piotrowie Wiśniewski i Cetnarowicz. Ten pierwszy ma już na koncie 6 trafień. Lechia, podobnie jak jej rywal zza miedzy, szykuje się na wielkie derby Trójmiasta. Stawka meczu z Arką jest olbrzymia, bo ewentualna porażka którejś z drużyn zepchnie ją poza czołową trójkę. Jeśli gdańszczanie wyjadą z kompletem punktów z niezdobytej twierdzy na Olimpijskiej, to już tylko formalnością powinna być domowa rywalizacja z Turem Turek. Jednak szansa na powrót na fotel lidera jest nikła, z uwagi na trudną konfrontację z Arką. Tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę sobotni remis 2:2 ze Stalą.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 3.

3. miejsce - Śląsk Wrocław


Początek dla piłkarzy WKS-u był fatalny. Porażka na inaugurację 0:3 z Podbeskidziem. Ale z meczu na mecz piłkarze Śląska grali coraz lepiej. Dość powiedzieć, że przez następnych 14 kolejek nikt nie zdołał pokonać wicelidera z Wrocławia. Dopiero rewelacyjna Lechia Gdańsk w ostatniej kolejce znalazła sposób na świetnie dysponowany zespół trenera Ryszarda Tarasiewicza. Jedyną bolączką tej drużyny jest duża ilość Tabela drugiej ligi po 17. kolejkach i prognoza na zakończenie roku. / Fot. Daniel Kurremisów. W całym sezonie było ich aż siedem, w tym sobotni 1:1 z Wartą Poznań. To z pewnością przeszkodziło wrocławianom w objęciu przodownictwa w tabeli. Objawieniem wrocławskiej drużyny okazał się Przemysław Ludziński, który wespół z Patrykiem Klofikiem jest najlepszym strzelcem zespołu z sześcioma trafieniami. Osiem zwycięstwLogo Śląsk Wrocław / Fot. Logo Śląsk Wrocław wrocławscy gracze okrasili efektowną kanonadą w meczu z Motorem. Wynik 10:1 zrobił ogromne wrażenie. Tak wspaniałe zwycięstwo Śląsk odniósł na Oporowskiej i to właśnie ten stadion nie został jeszcze odczarowany przez przyjezdne ekipy. Pięć zwycięstw i dwa remisy u siebie czynią twierdzę we Wrocławiu jednym z trzech niezdobytych terenów w lidze. Na wyjeździe jest równie dobrze, acz cztery remisy i dwie porażki psują nieco tą statystykę. We Wrocławiu coraz głośniej mówi się o awansie do Ekstraklasy, a trener Tarasiewicz opracował nawet taktykę pięciu kroków do promocji. Z pewnością ten ostatni krok w tym roku do najtrudniejszych należeć nie będzie. Przed Śląskiem domowa potyczka z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Ostatni mecz w tym roku piłkarze WKS-u rozegrają w Łowiczu, ze słabiutkim Pelikanem. Minimum to 4 punkty, ale komplet w przypadku potknięć pozostałych rywali otworzy Śląskowi drogę do pozycji lidera przed przerwą zimową.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 2.

4. miejsce - Arka Gdynia


Ekspresowy marsz po awans do ekstraklasy? Nic podobnego. Ligowe realia zweryfikowały marzenia kibiców z Arka Gdynia odniosła bardzo ważne zwycięstwo nad Polonią Warszawa. / Fot. Daniel KurGdyni o szybkim i łatwym awansie do Orange Ekstraklasy. Choć przez pierwszych dziewięć kolejek Arka nie zaznała goryczy porażki i dość szybko odrobiła pięć punktów kary za korupcję, to gra gdynian nie była najlepsza.logo Arka / Fot. logo Arka Pierwszą wpadkę żółto-niebiescy zaliczyli w Zabierzowie, gdzie zaledwie zremisowali z miejscową Kmitą. Słabo gracze Wojciecha Stawowego spisali się również w Pruszkowie, unikając kompromitującej porażki oraz u siebie z bardzo defensywnie grającym Turem. Pierwsza porażka, zapewniająca zresztą rywalom fotel lidera, z Piastem Gliwice spowodowała falę krytyki pod adresem Stawowego. Donoszono o jego rzekomej dymisji. W odpowiedzi na te doniesienia, piłkarze rozgromili płocką Wisłę 4:1. Do zdrowia zaczęli wracać podstawowi gracze Arki, co tchnęło nowego ducha w zespół. Gdy wydawało się, że po kolejnym zwycięstwie nad Odrą Opole Arka spokojnie będzie piąć się w górę tabeli, przytrafiła się wyjazdowa porażka z Jastrzębiem. W derbach Trójmiasta Arka zagrała na remis, a z Polonią u siebie potrafiła wygrać 2:0. Formalnością było zwycięstwo z ostatniej kolejki nad gośćmi z Lublina. To wszystko sprawiło, że główni faworyci do awansu awansowali na 4. lokatę. Mimo największej ilości zdobytych punktów spośród wszystkich drugoligowych drużyn (efekt kary minus 5 punktów) nie zostali mistrzami jesieni. Z pewnością lokatę tą można uznać za niską, jak na ambicje włodarzy i sponsora klubu. Ale zważając na fakt, że do lidera gdynianie tracą ledwie 3 punkty, a terminarz do końca roku wydaje się korzystny, to można patrzeć z optymizmem w przyszłość. Arka najbliższe spotkanie rozegra na swoim stadionie, a twierdzy na Olimpijskiej w tym sezonie nie zdobył nikt. Stawką pojedynku z Lechią Gdańsk może być pozycja wicelidera tabeli. I to właśnie derbowa konfrontacja będzie najważniejszą w kontekście układu tabeli na koniec roku. Po "świętej wojnie" Arkę czeka wyjazdowy pojedynek z Wartą Poznań. Czy uda się Arce zdobyć komplet 6 punktów?
Przewidywane miejsce na koniec roku: 4.

5. miejsce - Polonia Warszawa


Fatalnie na wyjazdach, niemal idealnie w Warszawie. Tak grają podopieczni Waldemara Fornalika. Z obcych stadionów, Polonia wywiozła dotychczas ledwie 6 punktów, wygrywając tylko z Pelikanem Łowicz. Na Logo Polonia Warszawa / Fot. Logo Polonia WarszawaKonwiktorskiej "czarne koszule" wygrały już siedmiokrotnie, tylko raz doznając porażki z Podbeskidziem. W ogólnym rozrachunku główny kandydat do awansu plasuje się w czołówce, ustępując liderowi o pięć punktów. Mimo teoretycznych szans w Warszawie nie wierzą w lidera na koniec roku. I słusznie, bo forma graczy Fornalika zostawia wiele do życzenia. Polonia uporała się w tym sezonie z dwoma kandydatami do awansu. Wisłę Płock rozgromiła 4:0, a Lechię Gdańsk pokonała 3:1. Jednak porażki z Arką, Śląskiem i Piastem w ostatniej kolejce nieco pogorszyły sytuację Polonii, która nieco rozczarowuje w tym sezonie. Chociażby remisy w spotkaniach z Wartą czy Kmitą nie wystawiają najlepszej oceny graczom Fornalika. Mimo składu na miarę pierwszej ligi, piłkarze ze stolicy męczą się niemiłosiernie na zapleczu ekstraklasy, zamiast spokojnie przewodzić tabeli. A terminarz nie wskazuje, by mogło być lepiej. W następnej kolejce Polonii przyjdzie zmierzyć się w Płocku z miejscową Wisłą. Z uwagi na fatalną postawę na wyjazdach, płocczanie mają ułatwione zadanie. Na koniec roku na Konwiktorskiej zamelduje się drużyna Jastrzębia, która była bohaterem niejednej niespodzianki. A tą ostatnią GKS sprawił pokonując właśnie Wisłę w Płocku 3:2. Jeśli Polonia nadal będzie prezentować tak słabą wyjazdową formę, będzie tylko kwestią czasu, gdy znajdzie się na końcu stawki liczącej się w walce o awans.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 6.

6. miejsce - Wisła Płock


Najskuteczniejsza w drugiej lidze, ale też tracąca najwięcej bramek ze ścisłej czołówki. Taka jest w tym sezonie Wisła Płock. Większą część rundy jesiennej na ławce trenerskiej spędził Czesław Jakołcewicz. Jednak zaufanie Logo Wisła Płock / Fot. Logo Wisła Płockdo trenera w Płocku skończyło się i 15 października pożegnano dotychczasowego szkoleniowca. Dla wielu ta roszada była ogromnym zaskoczeniem. Pieczę nad drużyną do końca rundy przejęli dotychczasowi asystenci Jakołcewicza, Mariusz Bekas i Mirosław Milewski. Zmiana trenera zbiegła się ze słabymi występami nafciarzy w Gdyni (1:4), Gliwicach (1:1) i w Płocku (remis z Turem). Prawdopodobnie brak zwycięstw z bezpośrednimi rywalami o awans, sprawił takie zawirowania na trenerskiej ławce. A jak grała Wisła w tej rundzie? Od samego początku w kratkę. Płocczanie zwycięstwa przeplatali z fatalnymi porażkami i remisami z ligowymi słabeuszami. Jednak aż trzy spotkania z ligową czołówką Wiślacy rozegrali na wyjeździe, mając w tym względzie przewagę na wiosnę. Jednym z jaśniejszych punktów "Petry" jest podstawowy snajper i lider klasyfikacji króla strzelców drugiej ligi, Sławomir Peszko. Dzięki jego dziewięciu bramkom, Wisła zajmuje 6. miejsce, mając tyle samo punktów co Polonia i wciąż małą stratę do lidera. Kibice z Płocka byli bardzo ciekawi, jak spisze się nowy trenerski duet w końcówce tego roku. Niestety w ostatniej kolejce nie zachwycili, ulegając gościom z Jastrzębia. Co gorsza teraz czeka ich trudna rywalizacja z Polonią Warszawa i na koniec wyjazd do Opola. Szczególnie istotny będzie pojedynek z "czarnymi koszulami", bo ewentualna wygrana pozwoli zdystansować rywala w tabeli.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 7.

7. miejsce - Znicz Pruszków


Rewelacyjna, sensacyjna, wspaniała. To tylko niektóre określenia formy piłkarzy Znicza z początku sezonu. Po czterech kolejka drużyna z Pruszkowa była liderem z kompletem zwycięstw. Pierwsza porażka ze Śląskiem nie Logo Znicz Pruszków / Fot. Logo Znicz Pruszkówpodłamała piłkarzy beniaminka drugiej ligi i pozwoliła na kontynuację kolejnej serii, tym razem trzech kolejnych spotkań bez porażki. Blisko sensacji było w spotkaniu z Arką (2:2), jednak Bartosz Karwan pozbawił złudzeń graczy Znicza, strzelając swoją drugą bramkę w tym meczu w 84. minucie. To, co nie udało się w Pruszkowie, powiodło się w Płocku, gdzie Znicz pokonał Wisłę 2:0. Jednak 3 października w tej rewelacyjnie spisującej się drużynie coś pękło. Najpierw porażka z Wartą Poznań, później Motorem Lublin i Lechią Gdańsk. W Pruszkowie dość szybko zaczęto szukać winnych kryzysu i padło na trenera Leszka Ojrzyńskiego, którego zastąpił Janusz Wójcik. Nowy szkoleniowiec zdołał już zdobyć punkt, remisując w sobotę z Podbeskidziem. Były selekcjoner reprezentacji Polski ma jednak trudne zadanie przed sobą. Cel to poprowadzić Znicz do triumfu w spotkaniach z Pelikanem i Kmitą i nie stracić kontaktu z czołówką. Sześć punktów? Bardzo realne, a to pozwoli utrzymać 7. lokatę, a nawet awansować na 5. pozycję! Kto by pomyślał, że piłkarze z Pruszkowa powalczą o coś więcej niż tylko o utrzymanie, a piłkarze z Pruszkowa (Bartosz Wiśniewski - 8 goli, Robert Lewandowski - 7 goli) będą na 2. i 3. pozycji w klasyfikacji strzelców??
Przewidywane miejsce na koniec roku: 5.

8. miejsce - GKS Jastrzębie


Siedem wygranych, pięć remisów i pięć porażek to bilans Jastrzębia na półmetku drugoligowego sezonu. Nikt nie logo GKS Jastrzębie / Fot. logo GKS Jastrzębiespodziewał się tak dobrej gry GKS-u. Dopiero w siódmej kolejce beniaminek znalazł swojego pogromcę w postaci Podbeskidzia. Prędzej wyższości nad Jastrzębiem nie potrafiły udowodnić ekipy z Gdańska czy Warszawy. Zresztą remisy z Lechią czy Polonią to nie jedyne niespodzianki z udziałem GKS-u. W 14. kolejce beniaminek powstrzymał faworyzowaną Arkę, po serii trzech porażek z rzędu. A dwie ostatnie kolejki to wręcz sensacyjne wyniki piłkarzy z Jastrzębia Zdroju. Udało się powstrzymać u siebie niedawnego lidera drugiej ligi Piasta Gliwice i pokonań na wyjeździe Wisłę Płock! Zdecydowanie o sporą niespodziankę podopieczni trenera Piotra Rzepki będą się musieli pokusić w swoich najbliższych meczach wyjazdowych. O punkty będzie się można powalczyć w Łomży, jednak boisko w Warszawie będzie trudno zdobyć. Biorąc pod uwagę aktualną formę jastrzębian, można obstawiać trzypunktową zdobycz. A to pozwoli utrzymać 8.lokatę.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 8.

9. miejsce - TS Podbeskidzie Bielsko Biała


Podbeskidzie sezon rozpoczęło z sześcioma ujemnymi punktami, co było konsekwencją kary nałożonej przez Wydział Dyscypliny PZPN za korupcję. Mimo to piłkarzom z Bielsko-Białej udało się świetnie zainaugurować rozgrywki drugiej ligi. Straty odrobili już po dwóch kolejkach, wysoko pokonując Śląsk Wrocław i Stal Stalową Wolę po 3:0. Porażka w trzeciej kolejce z Arką zahamowała rozpędzonych podopiecznych Marcina Brosza.Logo Podbeskidzie Bielsko-Biała / Fot. Logo Podbeskidzie Bielsko-Biała Podbeskidzie nie zwyciężyło w kolejnych trzech kolejkach. Jednak później zdarzały się już tylko pojedyncze wpadki, a gracze z Bielska zainkasowali aż 7 zwycięstw. Dobra postawa Podbeskidzia sprawiła, że zespół ten plasuje się na 9. pozycji z zaledwie dwupunktową stratą do 7 lokaty. Bardzo dobrze gracze TS-u spisują się na własnym obiekcie przy ul. Rychlińskiego. Jako gospodarze Podbeskidzie wygrywało sześć razy i raz zremisowało, ulegając tylko Arce i Piastowi Gliwice. Taki wynik to zasługa dobrze zestawionej przez trenera Brosza linii obrony będącej bodaj najsilniejszą w lidze. Defensywę Podbeskidzia w tym sezonie pokonano ledwie dziewięciokrotnie, co jest najlepszym wynikiem spośród drugoligowców. Przed piłkarzami z Podbeskidzia ciężkie przeprawy z bardzo mocnym Śląskiem Wrocław oraz, o czym przekonała się Lechia Gdańsk w sobotę, ze "Stalówką". 3 punkty to bardzo realny plan, który pozwoliłby dogonić w tabeli rywali z Pruszkowa.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 9.

10. miejsce - GKS Katowice


GKS wreszcie powrócił na zaplecze ekstraklasy. Jednak kibice katowickiego klubu nie mogli liczyć na wiele w tym sezonie. Skład nie uległ większemu przemeblowaniu, co zmusiło Katowiczan do walki o utrzymanie. Jak się logo GKS Katowice / Fot. logo GKS Katowiceokazuje piłkarze ze Śląska całkiem dobrze sobie radzą. Z 22 punktami plasują się obecnie na 10. pozycji. Trener Piotr Piekarczyk poprowadził swój zespół do 6 zwycięstw i 4 remisów. Gracze z Katowic spokojnie wygrywają, a przede wszystkim nie przegrywają z rywalami w walce o utrzymanie. Tak jak w ostatniej kolejce GKS po walce wygrał z Pelikanem Łowicz 2:1. Katowiczanie nie potrafią jednak sprostać teoretycznie mocniejszym rywalom. Tu na konto trenera Piekarczyka jako sukces można zapisać coNa trybunach, nawet w drugiej lidze o atmosferę na trybunach można być spokojnym. / Fot. Daniel Kur najwyżej remis ze Śląskiem i Polonią Warszawa. Gracze "gieksy" mają przed sobą stosunkowo łatwe mecze. W dodatku wszystkie rozegrane zostaną na Bukowej. W listopadzie do Katowic przyjadą piłkarze Kmity i ŁKS-u Łomża. Piłkarze jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce mogą spokojnie powalczyć o komplet 6 punktów. Skok w tabeli może być więc ogromny. Może uda się wskoczyć nawet na 8. pozycję?
Przewidywane miejsce na koniec roku: 10.

11. miejsce - Tur Turek


Drużyna Tura obok Znicza Pruszków była rewelacją ligi na początku sezonu. Piłkarze tej drużyny nie zaznali goryczy porażki przez osiem kolejnych kolejek, dopiero w dziewiątej ulegając Śląskowi 4:0. Grająca bardzo defensywny futbol drużyna z Turka, najczęściej spośród drugoligowych remisowała swoje spotkania. Zrobiła to ażLogo Tur Turek / Fot. Logo Tur Turek siedmiokrotnie. Jak trudno gra się z Turem niech świadczą również statystyki straconych bramek przez tę drużynę. Defensywa beniaminka ligi rozbijana była zaledwie szesnastokrotnie, co daje jeden z lepszych wyników w drugiej lidze. Zresztą w aż ośmiu spotkaniach bramkarz Tura Sławomir Janicki nie musiał wyciągać piłki z siatki. I nie przez przypadek właśnie ten zawodnik wygrał konkurs przeprowadzony na oficjalnej stronie Tura na najlepszego piłkarza bieżącego sezonu. Dzięki kapitalnej postawie byłego gracza Lecha Poznań, Tur przegrał zaledwie 5 spotkań, a w pozostałych zdobył 22 punkty. Dzięki tym zdobyczom podopieczni trenera Adama Topolskiego zajmują bezpieczną 10. lokatę, z pokaźną przewagą nad strefą spadkową. Do rangi sensacji urosła wygrana Tura z Lechią i remis w Gdyni i Płocku. Dobre wrażenie zatarła niespodziewanie wysoka porażka z Odrą Opole u siebie 0:3. Szansa na poprawienie nastrojów pojawi się już w najbliższej kolejce w meczu z Motorem. Można spodziewać się korzystnego wyniku dla Tura, bo u siebie zawodnicy tego klubu ulegli tylko dwa razy. Na koniec na jedną z rewelacji sezonu czeka gdańska Lechia, która będzie żądna rewanżu za porażkę w pierwszym meczu. Czy i tym razem Tur sprawi niespodziankę swoim kibicom?
Przewidywane miejsce na koniec roku: 11.

12. miejsce - Odra Opole


Odra świetnie zainaugurowała rozgrywki drugiej ligi, pokonując późniejszego lidera Piasta Gliwice. Jednak później logo Odra Opole / Fot. logo Odra Opolebyło dużo gorzej. Podopieczni trenera Witolda Mroziewskiego po 6 kolejkach mieli na koncie zaledwie 4 punkty, dwie strzelone bramki i aż 9 straconych. Niespodziewanie przegrali z Łomżą czy Motorem. Opolanie zaskoczyli również w Gdańsku, tym razem pozytywnie, pokonując tamtejszą Lechię w siódmej kolejce. Do ostatniej kolejki Odrze udało się wygrać jeszcze tylko trzy spotkania, przez co zespół z Opola zajmował dopiero 13. pozycję. Niespodziewanie jednak piątkowy wyjazd do Turka zakończył się sukcesem Odry, co pozwoliło zdystansować w tabeli graczy z Lublina. Sześć zwycięstw i trzy remisy dające 21 punktów, to zdobycze głównie z własnego stadionu. Tym bardziej niepokojący jest fakt, że piłkarze Odry będą musieli zmierzyć się w tym roku w jeszcze jednym wyjazdowym spotkaniu z liderem z Gliwic. Na koniec rywalizacja z Wisłą Płock na Stadionie Miejskim w Opolu. Na papierze trudno przewidywać jakąś zdobycz punktową dla opolan. Jednak punkty zdobyte z Turem pozwolą piłkarzom tego klubu spokojnie przepracować zimę na pozycji powyżej strefy spadkowej. A działaczom planować rozbudowę nowego stadionu na potrzeby... Ekstraklasy. Kluczem do poprawy sytuacji w Opolu będzie lepsza skuteczność. Dotychczas Odra zdobyła zaledwie 14 bramek w 17 kolejkach, co plasuje ten zespół na ostatnich pozycjach pod względem skuteczności. Można mieć jednak uzasadnione obawy, czy jeszcze w tym roku uda się poprawić ten element gry.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 12.

13. miejsce - ŁKS Łomża


Zespół z Łomży spisuje się dobrze, choć sezon zaczynał fatalnie od czterech porażek. Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie na wyjeździe z Odrą Opole było małą niespodzianką. Ale pozwoliło złapać podopiecznym Jana Makowieckiego wiatr w żagle. W następnych trzech kolejkach ŁKS wygrał dwa spotkanialogo ŁKS Łomża / Fot. logo ŁKS Łomża ze Stalą i Motorem i zremisował ze Śląskiem Wrocław. Dobrą passę przerwały dopiero porażki z Lechią Gdańsk i Arką Gdynia. Do końca rundy ŁKS zdołał wygrać mecze z Wartą, Turem i zremisować bezbramkowo z Piastem. Mocno niepokojąca była porażka 2:4 z najsłabszym zespołem ligi Pelikanem Łowicz w ostatniej kolejce i zaledwie bezbramkowy remis w Zabierzowie. Forma niepokoi o tyle, że dobra dyspozycja przyda się w najbliższych tygodniach. Łomżanie zmierzą się z rywalami z dolnej części tabeli. Ostatnim w tym roku wyjazdowym meczem ŁKS-u będzie potyczka z GKS-em Katowice. U siebie zaś gracze z Łomży podejmą 3 listopada GKS Jastrzębie. Targany sporymi kłopotami finansowymi Łomżyński Klub Sportowy chce godnie zakończyć rundę powyżej strefy spadkowej. Terminarz pozwala myśleć o tym bardzo poważnie. Gorzej z optymizmem jeśli weźmiemy po uwagę ostatnie wyniki piłkarzy ŁKS-u. W samym klubie również nie dzieje się najlepiej. Zarząd podał się do dymisji i choć ostateczną decyzję zawieszono do 30 października, to wiele zależy do rozmów z władzami miasta i sponsorami. Tym bardziej piłkarze powinni wywalczyć dobry wynik na boisku, by piłka nożna w Łomży miała szansę przetrwać. Przy takiej motywacji, trzypunktową przewagę nad strefą spadową uda się nawet powiększyć.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 13.

14. miejsce - Motor Lublin


Piłkarze z Lublina sezon rozpoczęli fatalnie. Po czterech kolejkach Motor miał na koncie ledwie jeden remis z Turem i trzy porażki. Dopiero niespodziewane zwycięstwo nad Polonią Warszawa w piątej kolejce i wyjazdowa wygrana z Odrą Opole zmieniła nieco nastroje w klubie z Lublina. Bolączką piłkarzy Motoru jest jednak fatalna postawa wlogo Motor Lublin / Fot. logo Motor Lublin meczach z ekipami z dolnej części tabeli. Z Jastrzębiem, Łomżą, Wartą, Kmitą, Turem, Stalą Stalowa Wola czy GKS-em Katowice podopieczni Ryszarda Kuźmy nie potrafili wygrać. Co dziwne, sztuka ta udawała się z wyżej notowanym Podbeskidziem, Zniczem czy Polonią. Pokaz bardzo nierównej gry w wykonaniu graczy Motoru, można było oglądać w ostatnich dwóch kolejkach. Najpierw niespodziewane zwycięstwo Motoru nad rewelacją sezonu Zniczem Pruszków, a potem kompromitująca porażka 1:10 ze Śląskiem Wrocław i nieudany wyjazd do Gdyni (0:2). Na pocieszenie warto podkreślić fakt, że w tym ostatnim spotkaniu gracze z Lublina nie przestraszyli się Arki i zagrali ofensywny futbol. Podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy nie są w najlepszej kondycji psychicznej po meczu we Wrocławiu i Gdyni. I trudno się dziwić. Ale trzeba się szybko podnieść, bo przed Motorem bardzo trudne spotkania jeszcze w tym roku. W najbliższej kolejce trudny pojedynek z defensywnie grającym Turem Turek i potyczka u siebie z Piastem Gliwice. Oceniając ostatnią formę piłkarzy Motoru i trudny terminarz, trzypunktowa zdobycz byłaby sukcesem. Nie pozwoli to jednak prawdopodobnie powiększyć przewagi nad strefą spadkową, ani awansować w tabeli. Jedyne co pozostaje sympatykom Motoru, to liczyć na dalszą świetną dyspozycję wicelidera tabeli króla strzelców Daniela Koczona (8 goli) i słabą postawę Warty i Stali.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 14.

15. miejsce - Stal Stalowa Wola


"Stalówka" przed sezonem uważana była za ekipę środka tabeli. Jednak pierwsze kolejki drugiej ligi zupełnie logo Stal Stalowa Wola / Fot. logo Stal Stalowa Wolatego nie potwierdziły. Remis z Wartą, porażka z Podbeskidziem i kompromitujący występ w Łowiczu, gdzie Stal przegrała aż 5:0 z beniaminkiem, pokazały Stal słabą i zdezorganizowaną. Nastroje nieco poprawiło zwycięstwo nad Kmitą i remis ze Śląskiem, ale 1 września piłkarze rozegrali kolejne słabe zawody. ŁKS Łomża ograł graczy ze Stalowej Woli 5:1! Trener Albin Mikulski nie spełnił ultimatum punktowego przed mecze z Arką (porażka 0:1) i zmuszony był opuścić klub. W jego miejsce miał pojawić się Janusz Białek, ale szybko zrezygnował z pracy w Stalowej Woli. Ostatecznie nowym szkoleniowcem-konsultantem "stalówki" został Władysław Łach, pracujący równocześnie jako skaut w Cracovii. Łach przejął drużynę, która w 11 kolejkach zdobyła zaledwie 6 bramek i aż 24 straciła! Zaledwie 5 zdobytych punktów, skazywało nowego szkoleniowca na walkę z drużyną o utrzymanie. Inauguracja była fatalna. Porażka 4:1 z Wisłą Płock. Ale w kolejnym meczu Stal wreszcie zwyciężyła, ogrywając wyżej notowaną ekipę z Jastrzębia 3:0. Pozwoliło to drużynie ze Stalowej Woli awansować na 15. pozycję. Na jak długo? Zwycięską passę piłkarze Stali podtrzymali w wyjazdowym spotkaniu z Motorem wygranym 1:0, jednak trzy dni później nie sprostali warszawskiej Polonii. Porażka z "czarnymi koszulami" brana była pod uwagę, ale zwycięstwo z Odrą Opole już nie. Za kadencji Łacha Stal przegrała dwa spotkania, ale zdobyła cenne dziesięć punktów, które pozwoliło zbliżyć się w tabeli na trzy punkty do bezpiecznej strefy. Dużą niespodziankę Stal sprawiła w ostatniej kolejce szczęśliwie remisując 2:2 z Lechią Gdańsk. Terminarz wydaje się być korzystny dla podopiecznych Łacha. Realne szanse na zwycięstwo są w spotkaniu z Wartą. Będzie to mecz o tyle ważny, że spotkają się w nim dwie sąsiadujące w tabeli i rywalizujące o utrzymanie ekipy. W ostatniej tegorocznej kolejce Stal zmierzy się z Podbeskidziem. Zwycięstwo z Wartą być może pozwoli wyrwać się ze strefy spadkowej kosztem Motoru. Mimo to przerwę zimową przyjdzie piłkarzom ze Stalowej Woli bardzo solidnie przepracować, by utrzymać się w drugiej lidze.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 15.

16. miejsce - Warta Poznań


Po 11 kolejkach drugiej ligi Warta nie miała na koncie żadnego zwycięstwa. Dlatego fatalnie spisującą się drużynę z Poznania musiał opuścić trener Ryszard Łukasik. Bilans tego szkoleniowca to 5 remisów i 6 porażek. Poznaniakom udało się wywieźć punkt z Gliwic, gdzie nie wiele zabrakło, by pokonać Piasta. U siebieLogo Warta Poznań / Fot. Logo Warta Poznań zremisowali m.in. z Wisłą Płock i Polonią Warszawa, co można uznać za wartościowe wyniki. Jednak kompromitujące porażki w Poznaniu z Turem Turek i ŁKS-em Łomża przelały czarę goryczy. Zmiana trenera poskutkowała. Nowy szkoleniowiec Bogusław Baniak, co prawda na inaugurację przegrał z Podbeskidziem, ale w kolejnym starciu z Pelikanem, poprowadził zespół do pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Baniak wprowadził w klubie nowe zwyczaje, jak chociażby odprawy taktyczne przed treningami. W klubie podkreślano, że efekty pracy byłego szkoleniowca Pogoni Szczecin muszą przyjść już niedługo. I rzeczywiście. Warta najpierw skromnie i szczęśliwie pokonała faworyzowany Znicz Pruszków 2:1, a w przedostatniej kolejce ograła Kmitę Zabierzów. Dzięki temu drużyna z Poznania zmniejszyła dystans do Katowic do dwóch punktów. Niestety dla kibiców z Poznania, podopieczni trenera Baniaka ulegli na wyjeździe GKS-owi, tracąc nadrobiony dystans do katowiczan. To co jednak Warta straciła na Górnym Śląsku, odzyskała na Dolnym. Remis z wiceliderem z Wrocławia był ogromną niespodzianką i zamknął drogę Śląska po tytuł mistrza jesieni. Kolejne punkty Warta może zdobyć w Stalowej Woli. W meczu o 15. lokatę, gracze z Poznania będą musieli zmierzyć się jednak na obcym terenie. O kolejne punkty będzie bardzo trudno, bo na poznański stadion zawita Arka Gdynia. Jeśli Warta nie wygra meczu ze "stalówką" rundę jesienną spędzi w strefie spadkowej.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 16.

18. miejsce - Kmita Zabierzów


Drużyna dowodzona przez Krzysztofa Piszczka potrafiła stawić opór najlepszym ekipom w lidze. Kłopoty miały Lechia Gdańsk (bramka w 87. minucie Piotra Wiśniewskiego na 3:2) i Wisła Płock, której zwycięstwo uratował Krzysztof Kretkowski w 89. minucie. Punkty w Zabierzowie straciła remisując na własne życzenie Arka Gdynia, Polonia Warszawa i niedawny lider Piast Gliwice i będące w świetnej formie Podbeskidzie. Piłkarze Kmity mimologo Kmita Zabierzów / Fot. logo Kmita Zabierzów tak dobrych rezultatów, nie radzili sobie w starciach z drużynami z doła tabeli. Drużyna z Małopolski nie zdołała jeszcze w tym sezonie wygrać. Szansę na pierwsze w sezonie zwycięstwo, gracze z Małopolski stracili po pechowo straconej bramce w końcowych minutach meczu z Pelikanem 3 października. Taki stan rzeczy nie dziwi przy ultra defensywnym stylu gry jaki preferują gracze Kmity. Piłkarze tego klubu zdobyli zaledwie 11 bramek w 16 meczach co jest najgorszym bilansem w lidze. Mimo to udało się tej drużynie wbić dwa gole defensywie Lechii Gdańsk. I niech to oraz dobre wyniki w starciach z ekipami z czołówki tabeli, będą dobrym prognostykiem przed następnymi meczami. Remis 1:1 z Pelikanem, porażka z przedostatniej kolejki z Wartą Poznań 1:0 i remis w ostatniej z Łomżą, mocno skomplikowały sytuację Kmity, która mając 8 punktów, traci w tabeli, aż dziesięć do 14. drużyny (Motor), okupując przedostatnią pozycję. Przed piłkarzami z Zabierzowa seria ważnych spotkań z rywalami w walce o utrzymanie. Jednak w meczach u siebie ze Zniczem i na wyjeździe z Katowicami o punkty będzie bardzo trudno, a tylko komplet zwycięstw pozwoliłby spokojnie przygotować się piłkarzom przez zimę. Przy tak ułożonym terminarzu trzy punkty w dwóch meczach w Zabierzowie powinni brać w ciemno. Nie poprawi to jednak bardzo trudnej sytuacji drużyny z Małopolski.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 17.

18. miejsce - Pelikan Łowicz


Zdecydowanie wraz z Kmitą najsłabsza ekipa w lidze. Gracze dowodzeni przez Marka Chojnackiego zdobyli zaledwie 8 logo Pelikan Łowicz / Fot. logo Pelikan Łowiczpunktów, raz tylko ogrywając wysoko Stal Stalową Wolę 5:0 i w ostatniej kolejce ŁKS Łomżę. Od 19 sierpnia do 3 października piłkarze z Łowicza nie zdołali urwać nawet punktu rywalom, przegrywając 7 kolejnych spotkań, a rywalizację z Wisłą Płock oddając walkowerem. Powodem tego ostatniego rezultatu był brak pozwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej. Tak więc nie tylko problemy sportowe, ale i organizacyjne sprawiły, że Pelikan okupuje ostatnią pozycję w tabeli i długo się z niej nie wydobędzie. Tym bardziej, że do dymisji podał się trener Chojnacki. O kłopotach łowiczan świadczy cudem uratowany remis w Zabierzowie. W ostatniej minucie wyrównującą bramkę dla gospodarzy zdobył Michał Rozkwitalski. Nie poprawiła humoru również porażka w Katowicach z GKS (1:2). Już teraz Pelikanowi do bezpiecznej strefy brakuje 10 punktów. Niestety za sukcesem Łowiczan nie przemawia statystyka. W tym sezonie piłkarze Pelikana nie zdobyli nawet punktu na obcych boiskach. Dlatego trudno będzie też o jakiekolwiek zdobycze w Pruszkowie. W ostatniej tegorocznej kolejce Pelikan zagra z mocnym Śląskiem Wrocław. Zdobycz punktowa jest tu więc bardzo wątpliwa. Zespół z Łowicza musi popracować nad defensywą. Pelikan stracił w 17 meczach, aż 40 bramek, co lokuje tę drużynę na ostatniej pozycji pod względem straconych bramek. Ze Zniczem czy Śląskiem trudno będzie poprawić tę statystykę.
Przewidywane miejsce na koniec roku: 18.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

+ dobra robota, tak trzymać

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ kapitalne zestawienie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2007 20:35

Super sprawa, to sie nazywa profesjonalizm :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pasja, znajomość tematu, rzetelna konstrukcja. Kawał dobrej roboty! +

Komentarz został ukrytyrozwiń

jasne, że +

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie wiem co napisać...rewelacja!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.10.2007 14:09

Nie znam sie na PN. Ba! Zupelnie sie nia nie interesuje. Ale za takie zestawienie (i wysilek) plus sie nalezy. Gratulacje (dla Przemka tez) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogłem to rozbić na dwa teksty;) Dzięki za moderację - kawał dobrej roboty :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.