Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41821 miejsce

Piąta rocznica gruzińskiej "rewolucji róż"

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-11-23 07:45

W uroczystościach w Tbilisi weźmie udział Lech Kaczyński.

W listopadzie 2003 roku pokojowe protesty Gruzinów doprowadziły do ustąpienia Eduarda Szewardnadze. Nowym prezydentem został Micheil Saakaszwili, przedstawiany jako prozachodni reformator. Po pięciu latach od tych wydarzeń, Gruzja nie ma ustabilizowanej sytuacji, zarówno wewnątrz kraju, jak i w stosunkach międzynarodowych.

Po zwycięstwie Saakaszwilego politycy wywodzący się z władz radzieckich zostali odsunięci od rządzenia. Zastąpili ich młodzi politycy. Analityk zajmujący się Kaukazem, Wojciech Tworkowski z Fundacji Batorego, mówi, że nowi przywódcy niepotrzebnie zrezygnowali z pomocy starych elit. Przez to popełnili wiele błędów w rządzeniu.

Nowy prezydent, który miał poparcie parlamentu, skupił się przede wszystkim na polityce zagranicznej. Od 2003 roku ten kaukaski kraj zbliżył się do Unii Europejskiej oraz otrzymał perspektywę przystąpienia do NATO. Wojciech Tworkowski ocenia, że stawianie polityki międzynarodowej na pierwszym miejscu było poważnym błędem Saakaszwilego. Analityk zarzuca prezydentowi Gruzji, że zaniedbał mniejszości narodowe i doprowadził do narastania konfliktów etnicznych.

Po sierpniowej wojnie rosyjsko-gruzińskiej, Abchazja i Południowa Osetia nadal znajdują się pod kontrolą Rosji i separatystów, stanowiąc państwa nieuznawane, a 230 tysięcy uchodźców nie może powrócić do swoich domów. Mimo sprzeciwów ze strony rosyjskiej, prezydent Saakaszwili deklaruje, że jego celem jest członkostwo Gruzji w NATO, rząd zaś usiłuje zwalczyć korupcję i przeprowadza reformy gospodarcze przy wsparciu Banku Światowego.

Za początek "rewolucji róż" uznaje się sfałszowane przez władze wybory parlamentarne z 2 listopada 2003 roku. Wtedy opozycja wezwała Gruzinów do kampanii obywatelskiego nieposłuszeństwa. Uliczne protesty zaczęły się na początku listopada, kiedy Gruzini uznali wybory parlamentarne za sfałszowane. Gruzini domagali się ustąpienia Eduarda Szewardnadze, przedstawiciela postradzieckiej nomenklatury partyjnej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.