Facebook Google+ Twitter

"Piątek trzynastego" okazał się szczęśliwszy dla Cracovii!

Mecz Cracovia Kraków - Piast Gliwice zakończył się wynikiem 3:1.

 / Fot. nieznanyPiątkowy mecz pomiędzy Cracovią Kraków i Piastem Gliwice rozpoczynał 24. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. Kibice Cracovii wierzyli w wygraną swojej drużyny i tym razem piłkarze krakowskiego klubu nie zawiedli ich. Liczyliśmy na ostrą walkę obu drużyn i to właśnie oglądaliśmy na stadionie przy Kałuży 1. Od rozpoczęcia wiosennych potyczek w Ekstraklasie Cracovia nie wygrała żadnego z czterech meczy. Aż do 13 marca!
Od początku meczu było widać determinacje obu drużyn do zwycięstwa. Trzecia minuta meczu Zivec oddaje płaski, szybki strzał na bramkę Pilarza. Pasy nie pozostają dłużne i w 8 minucie Rakels podaje do Ortego ten z 12 metra posyła piłkę nad bramką golkipera Piasta. 15 minuta rzut rożny dla Cracovii, Covilo "główkowanie", posyła piłkę nad bramką. Pomimo mocnego krycia piłkarz znalazł sobie miejsce na oddanie strzału. W 20 minucie miękko dośrodkowuje w pole karne Kapustka ale bramkarz Piasta nie pozostawił złudzeń do kogo w tej sytuacji należy piłka. Z powodu braku na boisku Budzińskiego stałe fragmenty gry zdecydowanie dziś należała do wyżej wymienionego młodego piłkarza Pasów. W 26 minucie wreszcie do pracy zabrali się piłkarze Piasta Gliwice, Wilczek oddaje strzał na bramkę który broni z problemami golkiper Cracovii. W 32 minucie niespodziewanie strzał oddaje Marciniak z 40 metrów ale bez problemów łapie Rusov. 37 minuta należy do Cracovii! Świetne podanie Rakelsa wykorzystuje Wdowiak! Posyła piłkę w kierunku bramki ta nieszczęśliwie odbija się od Heberta i wpada do bramki Piasta. Na tablicy do pierwszej połowy mamy 1:0. Po pierwszej połowie nasuwa się jeden wniosek obie drużyny prezentują bardzo wysoką jakość gry pomimo, iż boisko i pogoda nie sprzyjają. Boisko przy Kałuży jeden znów wygląda jakby przeżyło najazd tym razem rugbystów a nie dzików. Co ciekawe przez 37 minut Pasy nie oddały ani jednego strzału w światło bramki Piasta a prowadzą. Druga połowa meczu rozpoczyna się od bramki Wilczka. W 47 minucie zakotłowało się w polu karnym Cracovii. Marciniak próbował wybić piłkę która niefortunnie napotkała jednego z piłkarzy Piasta, trafiła pod nogi Wilczka a ten nie zmarnował takiej okazji i posłał ją nad bramkarzem Pasów. Mamy 1:1. Teraz zaczął się dopiero mecz! Sytuacja wyjaśnia się w 60 minucie kiedy bramkę zdobywa Rakels! Kapitalnym podaniem uruchomił go Kapustka a ten z 18 metra posyła piłkę w światło bramki Rusova. Piast nie pozostaje dłużny i już minute później z "kontry" o centymetry piłka mija bramkę Pilarza. W 76 minucie sytuacje wyjaśnia Jendrisek! Podanie z głębi pola Wdowiaka, piłkę miedzy nogami przepuszcza Rakels, tę do nogi układa sobie Słowak i nie pozostawia złudzeń bramkarzowi kto wyjdzie z tej akcji zwycięsko. Mamy 3:1! Piast do końca szuka szansy na zminimalizowanie porażki. 90(+3) minut, ostatni gwizdek sędziego. Cracovia Kraków zwycięża przed własną publicznością 3:1.
Mecz mógł się podobać, ani jedna ani druga drużyna nie podchodziła wysokim pressingiem, w kontr-atakach podchodziło 5-6 piłkarzy. Na pochwałę zasługuję również trener Pasów - Robert Podoliński. Świetne zmiany w odpowiednim czasie. Piłkarze krakowskiego klubu udowodnili, że ciężka pracą i cierpliwością można doprowadzić do zwycięstwa i uchronić honor i pracę swojego mentora(?). Myślę, że świetną taktyką i postawą swoich podopiecznych trener Podoliński uciął wszelkie spekulacje na temat jego zwolnienia.


Cracovia - Piast Gliwice 3:1 (1:0)
1:0 - Hebert (sam.) 37'
1:1 - Wilczek 47'
2:1 - Rakels 60'
3:1 - Jendrisek 76'

Składy:

Cracovia: Krzysztof Pilarz - Piotr Polczak, Sreten Sretenović, Adam Marciniak - Mateusz Wdowiak (81' Paweł Jaroszyński), Damian Dąbrowski (69' Sławomir Szeliga), Miroslav Covilo, Bartosz Kapustka, Boubacar Dialiba - Deniss Rakels, Armiche Ortega (53' Erik Jendrisek).

Piast: Dobrivoj Rusov - Tomasz Mokwa, Kornel Osyra, Hebert, Piotr Brożek - Bartosz Szeliga (78' Patrick Dytko), Konstantin Vassiljev, Radosław Murawski, Sasa Zivec (69' Ruben Jurado), Gerard Badia - Kamil Wilczek.

Żółte kartki: Wdowiak, Szeliga (Cracovia) oraz Murawski (Piast).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 5428.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.