Facebook Google+ Twitter

Piąty Noga, siódma Madejczyk. Kobieca sztafeta w finale

Artur Noga zajął 5. miejsce w finale biegu na 110 m p.pł. Siódmy wynik w rzucie oszczepem zanotowała Barbara Madejczyk. Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki ukończyli rywalizację w klasie Star na 4. pozycji.

Było blisko


- Walka o medale tak naprawdę rozstrzygnie się w wyścigu finałowym. W klasie Star różnice w czołówce są minimalne - mówił kilka dni temu Mateusz Kusznierewicz. Jego przewidywania się sprawdziły, bo szansę na podium miało przed startem kilka załóg.

Kusznierewicz i Życki. / Fot. PAP/EPAEmocje były wielkie - po 11 wyścigach, plany największym może pokrzyżować ostatni, medalowy start. Dwunasty, podwójnie punktowany wyścig mógł zostać przełożony z powodu warunków atmosferycznych. Wcześniej wysoka fala zmiotła z wody łódkę zawodników z Niemiec, startujących w klasie Tornado.

Regaty ostatecznie rozpoczęły się, ale trudno było od Polaków oczekiwać, że odrobią straty w jednym tylko wyścigu. Załoga Życki i Kusznierewicz (który miał szansę na swój trzeci medal olimpijski) po dotychczasowej rywalizacji plasowała się na 6. miejscu. Do zajmujących trzecie miejsce Brazylijczyków nasi reprezentanci tracili 10 punktów.

Opóźniony wyścig nie rozpoczął się dobrze dla biało-czerwonych. Na pierwszym znaku kursowym Polacy zajmowali dopiero ósmą pozycję, ale w dalszej części dystansu zaczęli odrabiać straty. W połowie dystansu zajmowali już piąte miejsce, a świetny ustawienie się względem wiatru na trzecim znaku sprawiło, że nasi reprezentanci awansowali na pozycję lidera. Kusznierewicz i Życki ostatecznie przybyli na metę finałowego wyścigu jako pierwsi, ale para brazylijska była trzecia (aby Polacy sięgnęli po brąz, Brazylijczycy musieli zająć w najlepszym wypadku szóstą pozycję) i wskoczyła tym samym na drugie miejsce w klasyfikacji końcowej. Złoto wywalczyli Brytyjczycy, po brąz sięgnęła osada szwedzka

Chorąży nie zawsze zdąży


Polacy Marek Twardowski (P) i Adam Wysocki (L). / Fot. PAP/EPAPaweł Baraszkiewicz awansował do finału wyścigu kanadyjkarzy na 500 m. W swoim biegu półfinałowym Polak pierwsze 250 m przepłynął na czwartym miejscu, ale mocny finisz pozwolił mu wyprzedzić reprezentanta Kanady i zająć miejsce w trójce, premiowane awansem do finału. Bezkonkurencyjny na trasie był faworyt tej konkurencji, Węgier Atilla Vajda.

Marek Twardowski nie awansował do finału kajakowych jedynek w wyścigu na 500 metrów. W półfinale chorąży polskiej kadry olimpijskiej był dopiero piąty, mimo że po połowie dystansu zajmował drugie miejsce. Na tym samym dystansie odpadła także kajakarka, Małgorzata Chojnacka, która w swoim biegu półfinałowym zajęła dopiero 8. miejsce, tracąc ponad cztery sekundy do zwyciężczyni, Ukrainki Inny Osypenko-Radomskiej.

Godzinę po starcie w jedynkach, wielki przegrany tej konkurencji, Marek Twardowski wspólnie z Adamem Wysockim wystartowali w półfinale na 500 m. Polacy dobrze wystartowali, mimo że mieli już na koncie falstart, wspólnie z dwiema innymi osadami. Kontrolując bieg do samego końca ostatecznie przybyli na metę na drugiej pozycji, tracąc do zwycięskich Kanadyjczyków niecałe 0,02 sekundy. Jutro Twardowski popłynie jeszcze w finale kajakowej czwórki na 1000 m.

Czy Barbara Madejczyk pójdzie dziś w ślady Tomasza Majewskiego i Piotra Małachowskiego? http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Barbara_Madejczyk.jpg / Fot. Sbawek

Co słychać na bieżni?


Artur Noga bardzo dobrze spisał się w finale biegu na 110 m przez płotki. Polak zajął piąte miejsce, uzyskując czas identyczny jak w eliminacjach - 13,36, który jest gorszy od jego rekordu życiowego jedynie o 0,02 sekundy. 21-letni płotkarz ma jeszcze przed sobą pewnie niejedną olimpiadę, na której będzie mógł pokazać swoją wartość. Na razie brnie do przodu w stylu Adama Małysza, z tym, że w przypadku Nogi będzie mowa raczej o trzech równych biegach (eliminacje, półfinały, finał) niż skokach.

110 m przez płotki to konkurencja która prawdopodobnie pobiłaby w Chinach rekordy oglądalności, gdyby nie kontuzja mistrza olimpijskiego z Aten, Liu Xianga. W tej sytuacji jedynym kandydatem do końcowego triumfu był rekordzista świata, Dayron Robles. Kubańczyk nie zawiódł nadziei w nim pokładanych i zdecydowanie wygrał osiągając czas 12,94 sek. Robles na mecie wyprzedził dwóch Amerykanów Davida Payne'a i Davida Olivera.

Polska sztafeta sprinterek na dystansie 4x100 metrów pobiegnie w finale Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Nasza reprezentantki zajęły piąte miejsce w swoim wyścigu eliminacyjnym, jednak uzyskany przez nie czas pozwolił na wejście do finału. W tym samym biegu pałeczkę zgubiły faworyzowane reprezentantki Stanów Zjednoczonych. Polki wystąpiły w składzie: Ewelina Klocek, Daria Korczyńska, Dorota Jędrusińska i Marta Jeschke.

W pierwszym półfinale rywalizacji mężczyzn pałeczkę zgubiły aż cztery sztafety, w tym niestety Polacy (Nowak, Chyła, Jędrusiński, Kuć). W finale zabraknie również Amerykanów, którzy popełnili błąd na ostatniej zmianie. W takim wypadku faworytami do medali są reprezentacje Jamajki, Trynidadu i Tobago oraz Wielkiej Brytanii.

Igor Janik nie wystąpi w finale rzutu oszczepem. Polak zajął 9. miejsce w grupie B eliminacji. W kolejnych próbach Janik rzucał na odległość 71,43 m; 67,59 m, a w ostatnim podejściu uzyskał 77,63 m, ale nie pozwoliło mu to na awans do finałowej dwunastki.

Sylwia Korzeniowska zajęła 21. lokatę w chodzie na 20 km. Zawodniczka, trenowana przez swojego, utytułowanego brata Roberta już po dwóch kilometrach traciła do prowadzących rywalek i zajmowała 24. miejsce. W połowie dystansu strata urosła już do prawie trzech minut, a na metę, zwyciężczyni, Rosjanka Olga Kaniskina przybyła ponad 4,5 minuty szybciej od Polki.

Lidia Chojecka, Anna Jakubczak i Sylwia Ejdys odpadły z rywalizacji na 1500 m. Chojecka, która minimum na igrzyska wypełniła w ostatniej chwili, przybiegła na metę na końcu stawki. Jakubczak finiszowała znacznie lepiej, zajmując 7. miejsce w swoim biegu, ale czas (4:07,33) nie dał jej przepustki do finału. Szóste miejsce w biegu eliminacyjnym zajęła Sylwia Ejdys, ale, aby awansować do finałowej rozgrywki musiałaby pobiec aż o cztery sekundy szybciej.

Marcin Lewandowski nie dał rady awansować do finału biegu na 800 m. Nasz czołowy średniodystansowiec brał udział w wolnym biegu, ale w osiągnięciu dobrego wyniku przeszkodziła na pewno pogoda. Półfinał z Polakiem wygrał Kenijczyk Bungei, a sensacją jest odpadnięcie jednego z faworytów tej konkurencji, Rosjanina Jurija Borżakowskiego.

W finale biegu na 200 m kobiet mistrzostwo olimpijskie z Aten obroniła Veronica Campbell-Brown. Jamajka finiszująca w bardzo dobrym czasie - 21,74 zostawiła w pokonanym polu Allyson Felix z USA i swoją rodaczkę Kerron Stewart.

W biegu na 400 m mężczyzn całe podium zdobyli reprezentanci USA. Niespodziewanie jednak pierwszy na metę przybiegł LaShawn Meritt, który wyprzedził żelaznego faworyta, Jeremy'ego Warinera. Trzecie miejsce zajął David Neville.

W trójskoku mężczyzn triumfował Nelson Evora. Portugalski czempion skokiem na 17,67 m wyprzedził Brytyjczyka Phillipsa Idowu (17,62) i reprezentanta Wysp Bahama, Leevana Sandsa (17,59).

Horbacz odrabia straty


Marcin Horbacz jest w czołówce zawodników po czterech konkurencjach pięcioboju nowoczesnego. Polski zawodnik zajmował po strzelaniu 8. miejsce (185 pkt.), ale dobrą pozycję stracił na szermierczej planszy, gdzie wygrał tylko 14 walk i spadł w klasyfikacji na pozycję osiemnastą. W pływaniu Horbacz znowu nieco odrobił do rywali (10. miejsce) i po trzech konkurencjach był szesnasty. Dobry występ Polaka w jeździe konnej (112 pkt. karnych przy kilku spektakularnych upadkach faworytów) przybliżył naszego pięcioboistę do czołówki.
Horbacz po 4 konkurencjach zajmuje 9. miejsce - 4300 punktów. Aby zdobyć brązowy medal musiał w ostatniej konkurencji - biegu na 3000 m odrobić 43 sekundy do zajmującego trzecie miejsce rywala. ta rzecz Polakowi się nie udała, a w biegu stracił jeszcze swoją przewagę i ukończył rywalizację na 13. pozycji.

Drugi z naszych reprezentantów, Bartosz Majewski prezentuje się poniżej oczekiwań. Po strzelaniu był dopiero 28. (176 pkt.), w szermierce wygrał 17 z 29 walk, ale fatalny występ w pływaniu (dopiero 26. miejsce) sprawił, że Majewski spadł w "generalce" na 25. pozycję. Przyzwoity przejazd Polaka w jeździe konnej (300 pkt. karnych) dał Polakowi awans w klasyfikacji generalnej. W ostatniej konkurencji Majewski uzyskał po świetnym biegu czwarty czas i w ostatecznej klasyfikacji zajął 22. miejsce.

Złoty medal zdobył - broniąc tym samym tytułu wywalczonego cztery lata temu w Atenach - Rosjanin Andriej Mojsiejew, który wyprzedził dwóch Litwinów: Edvinasa Krungolcasa i Andrejus Zadneprovskis

Błaszczyk i Mitrosz bez szans


Lucjan Błaszczyk odpadł z rywalizacji w turnieju indywidualnym tenisa stołowego. Polak, który na turniejach olimpijskich startuje nieprzerwanie od igrzysk w Atlancie, uległ 0:4 Chińczykowi Wangowi Liqinowi. Reprezentant gospodarzy, który ma na swoim koncie trzy tytuły mistrza świata w grze singlowej, wygrał gładko cztery partie (11:2, 11:6, 11:7, 11:9), nie pozostawiając Błaszczykowi złudzeń na dalszą grę.

Startująca w wieloboju gimnastycznym Joanna Mitrosz po pierwszym dniu zmagań zajmuje 18. miejsce na 24 zawodniczki. Polka po ćwiczeniach na drążkach i obręczach uzyskała łączną notę 32,200 pkt.

Kolejne medale w zapasach raczej nie dla nas


Trójka naszych reprezentantów przegrała swoje pierwsze walki na zapaśniczych matach. Szansą na walkę o brązowe medale były dla nich repasaże, ale żeby się w nich znaleźć, ich pogromcy musieli dotrzeć do finałów swoich kategorii wagowych. Tak się niestety nie stało i polscy zapaśnicy nie przywiozą z Pekinu ani jednego medalu.

Mateusz Gucman (kat. do 96 kg) przegrał swoją walkę z Azerem, Chetakiem Gajzumowem. Zawodnik z Kaukazu obie rundy wygrał 3:0, a w półfinale przegrał swój pojedynek i zamknął Polakowi drogę do walk repasażowych.

Jeszcze szybciej, bo w 1/8 finału z turniejem pożegnali się pogromcy Bartłomieja Bartnickiego i Radosława Horbika. Startujący w wadze do 120 kg Bartnicki dwukrotnie dał się zaskoczyć w końcówce rundy rywalowi z Chin i szybko odpadł z rywalizacji. Horbik (kat. do 84 kg), również popełnił błąd w końcówce rundy i przegrał 0:1, 1:3 z Irańczykiem Rezą Yazdanim.

Przyzwyczajeni do worka medali, przywożonego przez naszych zapaśników ze światowych imprez, jesteśmy zawiedzeni postawą polskich reprezentantów. Marnym pocieszeniem dla naszej kadry zapaśniczej jest brązowy medal Agnieszki Wieszczek - zdobyty co prawda po repasażach, ale zawsze. W sportach walki najbliżej medalu wśród mężczyzn był judoka Przemysław Matyjaszek, który przegrał swoją walkę o trzecie miejsce.

Z innych aren


W maratonie pływackim triumfował Holender Van der Weijden. Drugi na mecie 10 km trasy zameldował się Brytyjczyk David Davis, a trzecie miejsce zajął Niemiec Thomas Lurz.

Siatkarki USA awansowały do finału turnieju olimpijskiego. W spotkaniu półfinałowym, Amerykanki nadspodziewanie łatwo uporały się z reprezentacją Kuby, wygrywając do 20, 16 i ostatnią partię do 17. Podopieczne chińskiego trenera Pinga Langa w finale zmierzą się z Brazylią, która nie bez problemów uporała się w trzech setach z gospodyniami turnieju.

Złoto mają już natomiast siatkarki plażowe USA. Utytułowana para Walsh/May-Treanor pokonała zawodniczki z Chińskiej Republiki Ludowej Tian Jia/Wang w dwóch setach 21:18, 21:18. Tym samym Amerykanki obroniły tytuł mistrzyń olimpijskich, a finałowa wygrana była ich 108. meczem z rzędu bez porażki!

Niespodzianka w finale softballa kobiet. Pretendentki do tytułu, trzykrotne mistrzynie olimpijskie i sześciokrotne mistrzynie świata, Amerykanki, przegrały z reprezentacją Japonii 1:3.

Odszedł Andrzej Baczewski


W Pekinie zmarł dziś Andrzej Baczewski, doradca ministra sportu, działacz PKOl i Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich. Przy wejściu na stadion olimpijski dostał zawału serca. Mimo natychmiastowej pomocy udzielonej przez amerykańskich lekarzy, nie zdołano go reanimować. W niedzielę Baczewski oglądał na żywo wspaniałe regaty wioślarskie w wykonaniu polskich reprezentantów, którzy zdobyli złoty (czwórka podwójna wagi lekkiej) i srebrny medal (czwórka podwójna bez sternika).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Mnie osobiście zasmucił pięciobój nowoczesny. Horbacz, jak zwykle, świetnie przygotował sie na IO, ale ta szermierka...szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Czekam na Noge.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarz Szpakowskiego do wyścigu kajakarzy:
Wszystko w dwóch zdaniach wypowiedzianych po sobie w ciągu 10 sekund:
" Będą pierwsi. Są absolutnie w trójce na drugim miejscu"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.