Facebook Google+ Twitter

"Pick and Roll" - koszykarski tydzień w pigułce. Nr 18

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2008-04-03 10:24

Współautorzy: Daniel Kur

Witamy! Jak co tydzień, serdecznie zapraszamy do przeczytania naszego autorskiego podsumowania najważniejszych wydarzeń ze świata koszykówki, zarówno polskiej, jak i amerykańskiej. "Pick and Roll" - tylko na Wiadomości24.pl.

Polska Liga Koszykówki



Na parkiecie...


 / Fot. Logo magazynu "Pick and Roll"Koszykarze zakończyli rywalizację w rundzie zasadniczej Dominet Bank Ekstraligi. Zgodnie z przedsezonowymi założeniami fachowców i obserwatorów polskiej koszykówki, w czołowej czwórce znalazł się Turów Zgorzelec, Prokom Trefl Sopot, Anwil Włocławek i Śląsk Wrocław. Jedynym zaskoczeniem może być kolejność w jakiej te drużyny plasują się w tabeli. Niespodziewanym liderem został bowiem Turów Zgorzelec. To zapowiada bardzo zaciętą walkę o mistrzostwo Polski. Nie powinna się powtórzyć sytuacja z poprzednich sezonów, gdzie w play-off swoją dominację z rundy zasadniczej pewnie potwierdzał aktualny mistrz Polski, Prokom Trefl Sopot.

Zawodnik Górnika Wałbrzych J J Montgomery w ataku na kosz Atlasu Stali Ostrów Wielkopolski podczas meczu pre play off ligi polskiej. / Fot. PAP Tomasz WojtasikJednak to nie wydarzenia w czołówce, a spotkania drużyn z dołu tabeli przykuwały uwagę fanów basketu nad Wisłą w ostatniej kolejce DBE. To właśnie 26. kolejka zaważyła na losach kilku klubów. Ostatecznie z ligą pożegnała się Polpharma Starogard Gdański, która musiała pokutować za fatalną postawę drużyny za kadencji trenera Chudeusza. W ostatnim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, "Kociewskie Diabły" nie miały zbyt wiele do powiedzenia, przegrywając decydującą, drugą kwartę tego spotkania 15:32. Ostatecznie wrocławianie pokonali Polpharmę 81:95. Nie pomogła świetna postawa Tony Weedena czy Davida Copelanda. Drużyna z Pomorza musiała przełknąć gorycz porażki i spadku z ligi. Choć degradacja nie jest jeszcze rozstrzygnięta, bo pojawiły się głosy, że Polpharma byłaby gotowa odkupić licencję na grę w DBE na przyszły sezon. Ta jedna myśl pociesza fanów ze Starogardu. A Śląsk udowodnił, że z Rashidem Atkinsem potrafi być szalenie skuteczny. Dość powiedzieć, że powracający na parkiet po dłuższej przerwie Amerykanin, wrzucił "Kociewskim Diabłom" 19 punktów i zaliczył 7 asyst! Kto wie, czy Śląsk z Atkinsem w składzie nie będzie czarnym koniem fazy play-off.

O utrzymanie, z dobrym skutkiem, walczyła Polonia Warszawa. Pogoń stołecznych koszykarzy za resztą ligowej stawki była w ostatnich tygodniach imponująca. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego wygrali trzy kluczowe pojedynki z rzędu, dystansując Polak Świecie, Basket Kwidzyn i w decydującej batalii AZS Koszalin. Do zwycięstwa nad koszalińską ekipą Polonia potrzebowała dogrywki, co podkreśliło tylko dramaturgię walki o utrzymanie. Ostatecznie Czarne Koszule wygrały mecz 75:73, a perfekcyjne spotkanie rozegrał tercet Krzysztof Szubarga, Paul Miller, Norman Richardson, którzy łącznie zdobyli 46 punktów! Dla AZS-u była to pierwsza porażka od 16 lutego, kiedy to koszalinianie uznali wyższość Prokomu.

Rozpoczęła się już walka w pre-play-off. Wczoraj rozegrano trzy z czterech spotkań, a ostatnie z nich (Basket - Kotwica Kołobrzeg) odbędzie się dziś w Kwidzynie o godz. 18. W tej fazie z marszu doszło do niespodzianki, a jej bohaterami zostali koszykarze Energii Czarni Słupsk. Gracze z Pomorza po ciężkiej walce ograli na wyjeździe Polak Świecie 80:74, a kibicom koszykówki przypomniał się znany z gry w Prokomie Michael Andersen, który zdobył 16 punktów. Jeszcze lepsze spotkanie rozegrał Białorusin Alexander Kudriawcew, który zdobytymi 20 punktami i 7 asystami walnie przyczynił się do sporej niespodzianki. Solidarnie zaś przegrały swoje spotkania, walczące do końca o utrzymanie zespoły z Wałbrzycha i Warszawy. Górnik uległ Atlasowi Stal Ostrów 63:87, a Polonia nie dała tym razem rady AZS Koszalin, przegrywając 74:95.

Wyniki 26. kolejki spotkań:


Atlas Stal Ostrów Wlkp. - Anwil Włocławek 84:76
Energa Czarni Słupsk - Bank BPS Basket Kwidzyn 81:92
Polpharma Starogard Gdański - ASCO Śląsk Wrocław 81:95
Kotwica Kołobrzeg - PGE Turów Zgorzelec 81:75
SPEC Polonia Warszawa - AZS Koszalin 75:73
Górnik Wałbrzych - Prokom Trefl Sopot 82:101

Wyniki 1. rundy pre play-off


Polpak S.A. Świecie - Energa Czarni Słupsk 74:80
AZS Koszalin - SPEC Polonia Warszawa 95:74
Atlas Stal Ostrów Wlkp. - Górnik Wałbrzych 87:63

...i poza nim


Spadek Polpharmy przyczynił się do postawienia pytania, co dalej z tym dobrze zarządzanym klubem. Od razu pojawiły się spekulacje, że klub ze Starogardu jest gotów wyłożyć pieniądze na wykupienie tzw. dzikiej karty. Mowa tu o 150 tys. złotych. Polska liga na pewno zyskałaby na takiej "transakcji". Polpharma wpisała się już dość wyraźnie w krajobraz ligowej koszykówki i trudno byłoby się rozstać z sympatycznym wizerunkiem "Kociewskiego Diabła". Dla tej małej miejscowości na Pomorzu, utrzymanie drużyny w DBE to jedyna szansa na promocję, a dla tytularnego sponsora spora szansa na promocję poprzez sport. Ostateczna decyzja zostanie podjęta 10. kwietnia na spotkaniu zarządu klubu z radą nadzorczą PLK. - Aby myśleć o Polpharmie w DBE należy spełnić dwa warunki: po pierwsze, czy sponsor klubu jest zainteresowany takim rozwiązaniem. Po drugie, czy Rada Nadzorcza PLK widzi nasz zespół, nasze miasto w tym projekcie - podkreśla na łamach oficjalnej strony Polpharmy, prezes tego klubu Jarosław Poziemski. Pozostaje trzymać kciuki za dalsze inwestowanie w klub ze Starogardu.

Bohater tygodnia


Krzysztof Szubarga - to głównie jego punkty zdobyte w ostatniej kolejce w meczu z AZS Koszalin uratowały Polonię od spadku z ligi.

Cytat tygodnia


Zabrakło jednego zwycięstwa - trener Adam Prabucki po przegranym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, komentując na gorąco, czego zabrakło Polpharmie do utrzymania.

Pierwsza piątka i trener tygodnia


Rozgrywający - Krzystof Szubarga (Polonia Warszawa)
Rzucający obrońca - Tony Weeden (Polpharma Starogard)
Niski skrzydłowy - Dariusz Puncewicz (Basket Kwidzyn)
Silny skrzydłowy - Filip Dylewicz (Prokom Trefl Sopot)
Środkowy - John Oden (Atlas Stal Ostrów)

Trener - Wojciech Kamiński (Polonia Warszawa)

NBA



Na parkiecie…


Celtowie w akcji. / Fot. PAP EPAKonferencja Wschodnia. Liderzy ligi, Boston Celtics, w minionym tygodniu potwierdzili swoją wysoką dyspozycję w bieżącym sezonie. "Celtowie" wygrali cztery mecze z rzędu i legitymują się już bilansem 59 – 15. Drugi zespół konferencji (i jednocześnie również całej NBA), czyli Detroit Pistons, także nie zwalnia tempa. Trzy zwycięstwa w czterech meczach i bilans 53 – 21 mówią same za siebie. Nieco słabiej w tym kontekście prezentuje się trzecia siła Wschodu, czyli Orlando Magic (47 – 28, w minionym tygodniu jedno zwycięstwo i jedna porażka). Cleveland Cavaliers, czyli czwarty zespół w Konferencji Wschodniej, w ubiegłym tygodniu także nie zachwycili. W trzech meczach podopieczni Mike’a Browna zdołali wygrać zaledwie jeden raz (bilans "Kawalerzystów" ogółem to 41 – 33). Wydaje się, że powtórka ubiegłorocznego sukcesu, jakim niewątpliwie było mistrzostwo Konferencji, w tym roku się nie zdarzy. Na wyrównanym poziomie grają wciąż Washington Wizards (38 – 36, w ostatnim tygodniu 2 – 2). Podobne rezultaty osiągnęła ostatnio Philadelphia 76ers (ogółem 38 – 37), widać więc, że zwyżka formy sprzed dwóch tygodni nie była zwiastunem czegoś poważniejszego. Ósme, a więc ostatnie premiowane awansem do rundy play – off miejsce, zajmują koszykarze Atlanta Hawks (34 – 40), którzy miniony tydzień z całą pewnością zaliczą do bardzo udanych. "Jastrzębie" wygrały w nim wszystkie cztery mecze.

Konferencja Zachodnia. Przywykliśmy już do tego, że tegoroczna rywalizacja na Zachodzie jest niezwykle emocjonująca i zacięta. Przegranie dosłownie jednego meczu może bowiem przesądzić o wyższym miejscu przed play – off (a co za tym idzie, wywalczeniem przewagi własnego boiska). Dla drużyn walczących o prawo gry po sezonie zasadniczym, jedna przegrana może oznaczać koniec rozgrywek. Krótko mówiąc – jest ciekawie.

Na czele Zachodu, na tę chwilę znajdują się, podobnie jak przed tygodniem, New Orleans Hornets (51 – 22), którzy wygrali trzy razy w czterech meczach. Tuż za nimi plasują się San Antonio Spurs (52 – 23), którzy po słabszej środkowej części sezonu, powracają do wysokiej formy. "Ostrogi" wygrały już osiem meczów z rzędu, dzięki czemu przesunęły się z miejsca piątego na drugie. Trzecie miejsce okupują Los Angeles Lakers (50 – 24), którzy w trzech ostatnich spotkaniach wygrali zaledwie jeden raz. Koszykarze Phila Jacksona występują jednak ostatnimi czasy osłabieni kontuzjami (nie grają m. in. Pau Gasol i Andrew Bynum). Czwartą pozycję (ze względu na prowadzenie we własnej dywizji) zajmują Utah Jazz z wynikiem 49 – 26. Znajdujący się na piątej lokacie Phoenix Suns mają nieznacznie lepszy bilans (50 – 25), jednak w tym przypadku podziały wynikające z dywizji mają decydujące znaczenie. Szóste miejsce to Houston Rockets (49 – 25), autorzy pamiętnej serii 22 kolejnych wygranych. Wydaje się, że obecnie "Rakiet" nie stać już na taki wyczyn, tym niemniej, dzięki niemu koszykarze Houston mają awans do play – off niemalże w kieszeni. Za Rockets plasują się Dallas Mavericks, którzy po stracie kontuzjowanego Dirka Nowitzkiego nieoczekiwanie walczą o to, by w ogóle do play – off się zakwalifikować (46 – 28). Co znaczące, Jason Kidd, który miał być w Dallas brakującym elementem mistrzowskiej układanki, na razie zawodzi. Gdyby play – off rozpoczynały się dziś, zagraliby w nich jeszcze Denver Nuggets (46 – 29), którzy o szansę na grę po sezonie zasadniczym walczą z Golden State Warriors (45 – 29). Pewne jest, że na Zachodzie emocji w końcówce sezonu nie zabraknie.

…i poza nim


Przemówił Maciej Lampe. Tak, tak – ten sam Maciej Lampe, którego onegdaj uważaliśmy za polską nadzieję w NBA. Ten oto zawodnik, który został wybrany w 2003 roku w drugiej rundzie draftuprzez New York Knicks, brylował w lidze letniej przed swoim debiutem w NBA. Został nawet wybrany do pierwszej piątki rozgrywek przedsezonowych. Jak to się skończyło, pamiętamy wszyscy. Lampe tułał się po lidze – z Nowego Jorku, gdzie nie zagrał ani razu, trafił do Phoenix Suns, następnie został sprzedany do New Orleans Hornets, ostatecznie swoją przygodę z NBA zakończył na epizodzie w Houston Rockets. Poza tym, że był najmłodszym zawodnikiem, który kiedykolwiek zagrał dla Suns w regularnym sezonie (18 lat), wiele nie osiągnął. Obecnie Maciej jest zawodnikiem Chimki Moskwa, co ważniejsze – wyróżniającym się zawodnikiem. W wywiadzie, jakiego udzielił serwisowi HoopsHype, Lampe mówi między innymi o tym, że do NBA trafił za szybko, że w Moskwie nauczył się grać twardo i skutecznie, że nie wyklucza powrotu do Stanów. Zaznacza, że tylko jako ktoś znaczący. Ponadto, Maciej sporo mówi o projekcie koszykarskim dla dzieci, Lampe Challenge, który zostanie rozegrany w maju tego roku, w Szwecji. Warto poczytać.

Włodarze Portland Trail Blazers byli mocno skonfundowani, gdy na jaw wyszło, iż wybrany w ostatnim drafcie z numerem 1 Greg Oden (który w pauzuje przez cały obecny sezon z powodu kontuzji), zagrał sobie mecz rekreacyjny z amatorami. O tym spotkaniu rozgorzała spora dyskusja na internetowym forum fanów Blazers. Następnie zaś zdarzenie opisał "The Oregonian". Władze drużyny postanowiły sprawdzić, jak się sprawy mają. Okazało się, że faktycznie Oden w takim meczu zagrał. Wezwany na dywanik przez trenera Nate’a Mcmillana tłumaczył, iż nie grał na 100 proc. swoich możliwości i się oszczędzał. Coach nie dał się jednak zwieść i zakazał zawodnikowi podobnych wyczynów w przyszłości, głównie ze względu na przechodzoną jeszcze przez Odena rehabilitację. Czy Greg wytrzyma?

Bohater tygodnia


Andrew Bogut, Milwaukee Bucks. W ubiegłotygodniowym pojedynku swojej drużyny z Atlanta Hawks, Bogut dowiódł swojej nieprzeciętnej wyobraźni. Zwyczajem w koszykówce jest, iż po wykonaniu rzutu wolnego, zawodnik przybija piątki z kolegami z drużyny, niezależnie od tego, czy trafił, czy też nie. Środkowy Kozłów, po trafieniu pierwszego z dwóch rzutów osobistych, ów gest wykonał, przy czym jego koledzy… stali niewzruszeni na swoich miejscach. Bogut zaś przybijał piątki swoim wyimaginowanym partnerom, niewidzialnym dla reszty zawodników i kibiców. Doprawdy…

Cytat tygodnia


- Ubiegłej nocy poszedłem wcześnie do łóżka. Dziś rano wcześnie wstałem. Moja żona przygotowała mi dobre śniadanie. Tak… byłem gotów do gry – obrońca San Antonio Spurs, Michael Finley, dla nba.com, komentując swój udany występ przeciw Houston Rockets, który pomógł drużynie w odniesieniu siódmego kolejnego zwycięstwa. Finley zdobył 22 punkty i miał 6 zbiórek.

Pierwsza piątka i trener tygodnia


Rozgrywający – Steve Nash (Phoenix Suns)
Rzucający obrońca – Joe Johnson (Atlanta Hawks)
Mały skrzydłowy – Jason Richardson (Charlotte Bobcats)
Silny skrzydłowy – Carmelo Anthony (Denver Nuggets)
Środkowy – Dwight Howard (Orlando Magic)

Trener – Gregg Popovich (San Antonio Spurs)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

+ jak zwykle.
P.S.
Dlaczego Jazz pokonało NO Hornets...? :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.04.2008 17:25

(+) jak zwykle swietnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro - jeśli chodzi o NBA, to... tak :) Ligę polską w małym palcu lewej nogi ma Daniel Kur ;)

Pawle, myślę, że tak. Kto stawiał na nich przed sezonem???

Adamie, faktycznie z Bostonem Paul nie błyszczał, ale czy Kobe w tym sezonie za każdym razem grał wybitnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bogut wymiata :)

A co do Chrisa Paula to MVP dla niego to byłaby sporo przesada. Oglądałem ostatnio mecz z Bostonem to bardzo słabo zagrał.

Zgadzam się z Mikołajem, że Kobe powinien zostać MVP. Najlepsza akcja z ostatniego tygodnia - cudo.

Oczywiście plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa! Który to już raz?;) Wiem, że pytanie skierowane do Tomka jest, ale pozwolę sobie wyrazić swoją opinie: jeżeli zawodnicy z Nowego Orleanu wygrają konferencję. to zapewne Chris Paul zostanie MVP. Choć ja dalej się upieram, ze to Kobe powinien nim zostać;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomek jeśli Hornets wygrają Zachód, to to będzie spora sensacja. Jak myślisz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

ej Tomek, ty to naprawdę śledzisz, zapisujesz, pamiętasz?;]

o rranyyy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dam Ci plusa za "Pick and Roll" (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.