Facebook Google+ Twitter

"Pick and Roll" - koszykarski tydzień w pigułce. Odsłona 16

Współautorzy: Tomasz J

Za nami kolejne spotkania na koszykarskim froncie. Najważniejsze wiadomości z Polskich i zagranicznych parkietów znajdziecie w magazynie "Pick and Roll". Łukasz Solski, Tomasz Jośko - zapraszamy na podsumowanie tygodnia.

 / Fot. Logo "Pick and Roll".Polska Liga Koszykówki

Na parkiecie...

Polpharma nie sprawiła niespodzianki i przegrała w Sopocie z tamtejszym Prokomem 79:60, w ramach 21. kolejki Dominet Bank Ekstraligi. W drugim spotkaniu będący ostatnio w gazie, Basket Kwidzyn pokonał kolejnego pretendenta do walki o najwyższe cele, Anwil Włocławek 100:97.

Sympatycy koszykówki liczyli, iż w Sopocie Polpharma sprawi niespodziankę i pokona osłabiony Prokom Trefl Sopot. W drużynie Tomasa Pacesasa zabrakło: Mustafę Shakura i Pape Sowa. Oszczędzany był także Igor Milicić, który narzeka na bolącą kostkę. Początek meczu należał do przyjezdnych, Prokom pierwsze swoje punkty zdobył dopiero po ponad trzech minutach gry. Polpharma po dobrym początku tak samo szybko przygasła w drugiej kwarcie, która padła łupem gospodarzy aż 23:8. Goście byli w stanie zerwać się do wali w trzeciej kwarcie za sprawą Tony’ego Weedena i Kamila Zakrzewskiego. Doświadczeniem i spokojem w przekroju całego meczu popisał się Javo Stanojewivc, który w kluczowych momentach zdobywał punkty, dzięki czemu Prokom odskakiwał na bezpieczną przewagę.

W ostatniej odsłonie tego meczu skuteczniej zagrał Donald Copeland, lecz to nie wystarczyło na to, aby pokonać dzisiaj mistrza Polski. Polpharma bardzo chciała wygrać to spotkanie, aby zrównać z wygranymi meczami z Polonią Warszawa, z którą najprawdopodobniej przyjdzie jej walczyć o utrzymanie w ekstraklasie koszykarzy.

Prokom Trefl Sopot – Polpharma Starogard Gd. 79:60
(7:12, 23:8, 20:25, 29:15)

Prokom: Jovo Stanojević 23, Simonas Serapinas 15, Milan Gurović 14, Filip Dylewicz 12, Donatas Slanina 10, Przemysław Zamojski 2, Tim Kisner 2, Christos Harissis 1, Adam Waczyński 0, Igor Milicić 0, Tomas Masiulis 0, Adam Łapeta 0.

Polpharma.: Donald Copeland 16, Tony Weeden 13, Kamil Zakrzewski 11, Charles Bennett 8, Chet Stachitas 4, Hernol Hall 4, Brian Lubeck 2, Łukasz Majewski 1, Dusan Bocevski 1.

W drugim spotkaniu Basket Kwidzyn pokonał na własnym terenie Anwil Włocławek. Przypomnijmy, że Basket w ostatnich dwóch kolejach pokonał Turów i Prokom. Dziś podopieczni Mariusza Karola dobrze zagrali w drugiej kwarcie, kiedy to udało im się wygrać z włocławianami różnicą sześciu punktów. Ojcem zwycięstwa Basketu był nie do zatrzymania dzisiaj Amerykanin, Erick Barkley, który w całym meczu zapisał na swoim koncie aż 29 punktów, trafiając przy tym sześć razy za trzy. Anwil podjął walkę w końcówce meczu, tracąc do rywala na 20 sekund przed końcem trzy „oczka”. Po serii rzutów wolnych z obu stron na 5 sekund przed syreną kończącą mecz, „trójkę” trafił Łukasz Koszarek i Anwil tracił do rywala dwa punkty, 99:97. Ten sam zawodnik za chwile sfaulował Eldridgea, który trafił jeden rzut wolny i ustalił wynik meczu na 100:97.

Basket Kwidzyn - Anwil Włocławek 100:97
(25:28, 21:15, 19:16, 35:38)

Basket: Erick Barkley 29, Mujo Tuljković 15, Dariusz Puncewicz 15, Michael Ansley 12, Ibrahim Sani 10, Courtney Eldridge 9, Wojciech Żurawski 6, Piotr Dąbrowski 4, Hubert Mazur 0.

Anwil: Łukasz Koszarek 20, Zelijko Zagorac 20, Alex Dunn 14, Alan Daniels 14, Andrzej Pluta 12, Bartłomiej Wołoszyn 5, Tomas Gaidamavicius 4, Patrick Okafor 4, Wiktor Grudziński 2, Zbigniew Białek 2, Marek Piechowicz 0.

Wyniki spotkań 21. kolejki:

Polpak S.A. Świecie - Atlas Stal Ostrów Wlkp. 77:71

ASCO Śląsk Wrocław - Kotwica Kołobrzeg 78:74
Energa Czarni Słupsk - SPEC Polonia Warszawa 67:66

Bank BPS Basket Kwidzyn - Anwil Włocławek 100:97

Prokom Trefl Sopot - Polpharma Starogard Gdański 79:60

AZS Koszalin - PGE Turów Zgorzelec 29.02.

…i poza nim

Znane są już ostateczne wyniki głosowania kibiców na pierwsze piątki Meczu Gwiazd, który odbędzie się 2 marca (godzina 15:00) we Wrocławiu. Łącznie poprzez stronę internetową i smsy oddano prawie 40 tysięcy głosów. Największy uznaniem kibiców cieszy się Donald Copeland, na którego oddano w sumie 1455 głosów.

Pierwsze piątki
Meczu Gwiazd:

Północ: Donald Copeland (Polpharma), Bobby Dixon (Polpak), Milan Gurović (Prokom), Chris Daniels (Kotwica), Eric Hicks (Polpak).

Południe: Rashid Atkins (Asco Śląśk), David Logan (PGE Turów), Thomas Kelati (PGE Turów), Alan Daniels (Anwil), Alex Dunn (Anwil).

W tegorocznym konkursie rzutów za trzy zobaczymy nie czterech, a sześciu zawodników. Drużynę Północy w Meczu Gwiazd poprowadzi trener Prokomu Trefla Sopot, Tomas Pacesas
i Jerzy Binkowski. Zespół Południa zagra pod wodzą Saso Filipovskiego (Turów Zgorzelec) i Macieja Zielińskiego.

Rezerwowi zawodniczy meczu, zaproszeni przez PLK:
Północ: Donatas Slanina (Prokom Trefl), D.J. Thompson (AZS), Krzysztof Roszyk (Prokom Trefl), Christian Burns (AZS), Filip Dylewicz (Prokom Trefl), Hernol Hall (Polpharma), Michael Ansley (Bank BPS Basket), Paweł Kikowski (Polpak).

Południe: Andres Rodriguez (PGE Turów), Andrzej Pluta (Anwil), Łukasz Koszarek (Anwil), Norman Richardson (SPEC Polonia), Wojciech Szawarski (Atlas Stal), Kris Clarkson (Górnik), Ruben Boykin (Atlas Stal), Jared Homan (Asco Śląsk)

Konkurs wsadów
David Logan (PGE Turów), Alan Daniels (Anwil), Torrell Martin (Asco Śląsk), Sefton Barrett (Kotwica), Christian Burns (AZS), Kris Clarkson (Górnik).

Konkurs rzutów za trzy
Donatas Slanina (Prokom Trefl), D.J. Thompson (AZS),Thomas Kelati (PGE Turów), Andrzej Pluta (Anwil), Torrell Martin (Asco Śląsk), Iwo Kitzonger (PGE Turów).

Bohater tygodnia

Mantas Cesnaukis w ostatnich sekundach meczu zdobył punkty, które dały zwycięstwo Czarnym Słupsk nad Polonią Warszawa. W całym meczu Litwin zapisał na swoim koncie 15 punktów i 3 asysty.

Pierwsza piątka i trener tygodnia

Rozgrywający - Mantas Cesnaukis (Czarni Słupsk)
Rzucający obrońca – Erick Barkley (Basket Kwidzyn)
Niski skrzydłowy – Torell Martin (Śląsk Wrocław)
Silny skrzydłowy – Omar Barlett (Czarni Słupsk)
Center – Eric Hicks (Polpak Świecie)

Trener – Mariusz Karol (Basket Kwidzyn)

NBA

Na parkiecie…
Michael Redd z Milwaukee Bucks w głębi stara sie zablokować kozłującego piłkę Richarda Hamiltona z Detroit Pistons podczas meczu ligi NBA rozegranego w Palace of Auburn Hills. / Fot. PAP EPA JEFF KOWALSKYPo przerwie związanej z Weekendem Gwiazd, rywalizacja w NBA ponownie nabiera rumieńców. W Konferencji Wschodniej najlepszą ekipą wciąż pozostają Boston Celtics (43 - 12), choć forma podopiecznych Doca Riversa pozostawiała w minionym tygodniu wiele do życzenia. Celtowie na pięć rozegranych spotkań przegrali trzy, w dodatku były to 3 kolejne gry. Fantastycznie za to prezentują się Detroit Pistons, druga siła konferencji (42 - 15). W jednym z najciekawszych meczów w ubiegłym tygodniu, "Tłoki" rozbiły na wyjeździe Phoenix Suns 116:86. Zapowiada to niezwykle zaciętą walkę w zbliżających się meczach fazy play - off. Zwyżkę formy zanotowali także Orlando Magic z Dwightem Howardem, tegorocznym mistrzem wsadów w NBA. "Magicy" w czterech ostatnich meczach odnieśli trzy zwycięstwa i pewnie prowadzą w Southeast Division (36 - 22). Coraz lepiej prezentują się Cleveland Cavaliers (32 - 24, trzy zwycięstwa z rzędu) oraz Toronto Raptors (31 - 24, trzy zwycięstwa w ostatnich czterech spotkaniach). Tragicznie z kolei grają koszykarze Miami Heat, drużyny pogrążonej obecnie w największym kryzysie w NBA. Koszykarze z Florydy przegrali ostatnie 11 spotkań i z bilansem 9 - 44 są najgorszym zespołem nie tylko na Wschodzie, ale i w całej konferencji.

Obrońca Houston Rockets Tracy McGrady (L) mija Morrisa Petersona z New Orleans Hornets podczas meczu ligi NBA rozegranego w New Orleans Arena , 22 lutego. / Fot. PAP EPA DAVID RAE MORRISW Konferencji Zachodniej wciąż trwa niezwykle wyrównana walka o najwyższe miejsca w stawce. Jak na razie liderem są Los Angeles Lakers, którzy wygrali ostanie osiem spotkań z rzędu (bilans 39 - 17). Wygląda na to, że współpraca między Kobe Bryantem a Pau Gasolem układa się wręcz znakomicie. Ten pierwszy pozwala sobie nawet na luksus swoiście pojmowanego odpoczynku - w meczu z Seattle Supersonics na cztery minuty przed zakończeniem trzeciej kwarty Kobe został wyrzucony z boiska za dwa faule techniczne. Zaraz za Lakers plasują się San Antonio Spurs (38 - 17, sześć kolejnych zwycięstw z rzędu), którzy w ostatnim meczu z Atlantą pobili niechlubny rekord - w pierwszej kwarcie koszykarze Spurs zdołali rzucić zaledwie 5 punktów. Warto zauważyć, że podopieczni Gregga Popovicha to spotkanie jednak wygrali (89:74). Trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej zajmują Phoenix Suns (38 - 18), którym ostatnio wiedzie się trochę gorzej. Po piętach "Słońcom" depczą New Orleans Hornets (37 - 18) z fantastycznym Chrisem Paulem. "Szerszenie" wyraźnie dostały jednak w ostatnich dniach zadyszki, co najlepiej obrazują trzy przegrane w ostatnich trzech meczach. Wciąż liczą się Dallas Mavericks (38 - 19), zaś gdyby mecze play - off rozpoczynały się dziś, pewne gry mogły być jeszcze Utah Jazz, Houston Rockets (obie drużyny notują bilans 32 - 20) oraz Golden State Warriors (33 - 22). "Rakiety" z Houston są najsilniejszą ekipą w lidze w ostatnich kilku tygodniach. Drużyna prowadzona przez Tracy' ego McGrady' ego oraz Yao Minga wygrała 12 ostatnich spotkań! Poza czołową ósemką plasują się jak na razie Denver Nuggets z Allenem Iversonem i Carmelo Anthonym (33 - 23) oraz Portland Trail Blazers (29 - 27). Najgorszą ekipą na Zachodzie pozostaje Minnesota Timberwolves (11 - 43).

...i poza nim

Dawno nie pisaliśmy o Marcinie Gortacie. Tymczasem nasz jedyny reprezentant, który wciąż posiada szansę na zaistnienie w najlepszej lidze koszykarskiej świata, nie próżnuje. Z oficjalnej strony koszykarza od niedawna można ściągnąć film "Marcin Gortat. Droga do NBA" , który opowiada w jaki sposób Marcin trafił do Orlando Magic. W sieci dostępne są także fragmenty tego filmu, zamieszczone one zostały na oficjalnym kanale Marcina w serwisie YouTube (część 1, część 2, część 3). Wprawdzie zwykle filmy dokumentują czyjeś największe osiągnięcia, tym razem mamy jednak nadzieję, że dla Marcina samo dostanie się do NBA nie jest szczytem możliwości i już niedługo usłyszymy o nim wiele dobrego. Chętnie obejrzelibyśmy bowiem na przykład film pod tytułem "Marcin Gortat. Trzy mistrzostwa, trzy MVP Finałów". Prawda, że brzmi troszkę lepiej?

W czwartek, na minutę (!) przed zamknięciem okienka transferowego w NBA, doszło do ostatniej wielkiej wymiany koszykarzy między klubami. Tym razem porozumiały się drużyny Cleveland Cavaliers, Seattle Supersonics oraz Chicago Bulls. W efekcie Ben Wallace, Wally Szczerbiak i Joe Smith przeszli do Cavs, Drew Gooden, Larry Hughes i Shannon Brown trafili do Bulls, zaś w Seattle znaleźli się Donyell Marshall, Ira Newble i Adrian Griffin. Powszechnie uważa się, że największymi wygranymi tej wymiany są Cavaliers, których zaczęto wymieniać już ponownie w gronie faworytów Konferencji Wschodniej. Wprawdzie w Bulls Ben Wallace ostatnimi czasy mocno zawodził, jednak jeśli powróci do formy sprzed dwóch lat, LeBron James dostanie naprawdę mocne wsparcie w obronie. Rywalizacja na Wschodzie zrobiła się wreszcie nieco ciekawsza.

Houston Rockets, mimo fantastycznej passy i dwunastu kolejnych zwycięstw, mają wielki problem. Środkowy Yao Ming nie zagra do końca sezonu z powodu problemów ze stopą lewej nogi. Oficjalne wyniki badań, jakie chiński center przeszedł na początku tego tygodnia podają, iż Yao ma pękniętą kość w wyniku zbytniego jej przeciążenia. Pozostaje tylko życzyć zdrowia.

Bohater tygodnia

LeBron James, Cleveland Cavaliers. Trudno nie uznać za bohatera gościa, który co rusz zdobywa kolejne triple double, a jeśli już nie uda mu się tego dokonać, to wiele mu nie brakuje. Tak jak w meczu z Waszyngtonem (33 punkty, 15 zbiórek, 8 asyst). Przy tym jego wyniki indywidualne przekładają się na grę całego zespołu. Nagradzamy więc wszechstronność LeBrona i przyznajemy, że porównania do Michaela Jordana chyba nie były jednak przesadzone.

Cytat tygodnia

- Publiczność była fantastyczna. Nie zostałem wygwizdany. To dla mnie coś nowego - nowy nabytek Cleveland Cavaliers, Ben Wallace, dla nba.com o swoim pierwszym meczu w barwach nowej drużyny. Mecz odbył się w Cleveland...

Pierwsza piątka i trener tygodnia

Rozgrywający - Chauncey Billups (Detroit Pistons)
Rzucający obrońca - Manu Ginobili (San Antonio Spurs)
Mały skrzydłowy - LeBron James (Cleveland Cavaliers)
Silny skrzydłowy - Amare Stoudemire (Phoenix Suns)
Środkowy - Dwight Howard (Orlando Magic)

Trener - Rick Adelman (Houston Rockets)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Też tak myślę. Po prostu LeBron jest bardzo wszechstronny. Jordan jednak miał niebywałą charyzmę i zacięcie. Pamiętacie ten finałowy mecz z Utah, w którym miał prawie 40 stopni gorączki a mimo to walną Jazzmanom chyba 56 punktów? To był gość!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sądzę, że James nigdy nie dorówna Jordanowi. Może będzie wspaniałym graczem, jednym z lepszych w historii, ale MJ był jeden, niepowtarzalny i choćby LeBron bardzo się starał to nigdy nie przyćmi blasku "gwiazdy" Jordana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że Jordan miał gigantyczny wpływ nie tylko na Bulls, ale i na całą NBA. Natomiast który z nich jest lepszy? Myślę, że LeBron musi jeszcze sporo popracować, żeby zdobyć choć jeden pierścień. Poza tym wszechstronność to nie wszystko,świetne statystyki Jamesa nie przekładają się na razie na mistrzostwa dla Cavs. Dla mnie Jordan to zawsze Jordan.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W powyższym porównaniu Jamesa z Jordanem chodziło o ich wpływ na resztę zespołu i ogólnie o dominację. Faktycznie, Jordan miał gorsze niż James statystyki zbiórek i asyst, ale to nie znaczy, że nie był wszechstronny. A czy James jest lepszy? Zobaczymy, jak skończy karierę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo lubiłem M. Jordana, ale on wszechstronny za bardzo to nie był. Zatem w tej materii na pewno L. James jest lepszy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.