Facebook Google+ Twitter

"Pick and Roll" - koszykarskie podsumowanie tygodnia. Nr 8

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2008-01-02 14:25

Współautorzy: Łukasz Solski

Witamy w 2008 roku! Zapraszamy serdecznie do przeczytania kolejnego podsumowania koszykarskiego tygodnia w Polsce i USA. Mimo nieco rozleniwiającego okresu, w świecie koszykówki działo się naprawdę sporo.

Polska Liga Koszykówki

 / Fot. logo magazynu "Pick and Roll"
Polscy koszykarze, w przeciwieństwie do tych za oceanu, po prostu odpoczywali i nabieralisił. Mimo tego, że nie rozgrywano meczy, w Dominet Bank Ekstralidze nastąpiło kilka ciekawych zmian.

Nowi trenerzy


Największą uwagę skupił na sobie Śląsk Wrocław, który zatrudnił nowego szkoleniowca. Został nim Rimas Kurtinaitis. - Będziemy częściej grali obroną strefową. Chcę, aby moi koszykarze naciskali rywali na całym boisku. Sam nie byłem najlepszym obrońcą, ale obecnie bez tego nie da się wygrywać - taką taktykę planuje nowy trener wrocławskiej drużyny. Litwin zastąpił Andrzeja Adamka.

Pracę jako trener stracił natomiast Jerzy Chudeusz, któremu podziękowano za pracę w Polpharmie Starogard Gdański. Na miejsce Chudeusza zakontraktowano Adama Prabuckiego, który prowadził ostatnio żeńską drużynę, Energię Toruń.

Transfery, transfery


Mierzący 200 cm wzrostu, Vladimir Petrovic podpisał kontakt do końca sezonu z Anwilem Włocławek. Serb z greckim paszportem ostatni sezon grał we Francji, broniąc barw drużyny Paris Basket, w której notował średnio 12 punktów na mecz. Sześć spotkań rozegrał również we Włoszech, grając dla VidiVici Bolonia.

Ime Oduok, dobrze znany w Jarosławiu i Śląsku, jutro pojawi się na treningu Górnika Wałbrzych. Przypomnijmy, iż ten koszykarz ma już 36 lat (203 cm wzrostu) i poraża jedynie swoją muskulaturą. Górnik będzie chciał wykorzystać warunki fizyczne Oduoka pod koszem. Statystyki punktów i zbiórek Nigeryjczyka nie są zbyt imponujące, bowiem wynoszą odpowiednio 5 pkt i 4 zbiórki na mecz.

Wyżej wymienione transfery nie przebiją jednak tego, co zrobił Atlas Stal Ostrów Wlkp. Kontrakt z Atlasem podpisał Ed Cota, jeden z najlepszych rozgrywających Euroligi na przestrzeni ostatnich sezonów.

Cota to absolwent znanej i cenionej uczelni North Carolina, tej samej w której grał Michael Jordan. Co istotniejsze, nowy zawodnik Atlasa jest najwybitniejszym rozgrywającym, jaki kiedykolwiek grał dla tej uczelni. Cota był pierwszym zawodnikiem w historii uniwersyteckiej ligi NCAA, który zdobył 1000 punków i miał 1000 asyst oraz 500 zbiórek.

- Podpisanie kontraktu z tym zawodnikiem jest naszym dużym sukcesem - mówi wiceprezes SSA ,"Ostrów" Witold Rosik.

Do sukcesów Amerykanina należy zaliczyć także grę na mistrzostwach świata w 2006 roku jako reprezentant Panamy, kraju, z którego pochodzą jego rodzice. W tym samym roku Cota występował także w final four Euroligi z zespołem FC Barcelona, a także w meczu gwiazd FIBA Europe. Ostatni sezon spędził w drużynie z Izraela, broniąc barw Hapoelu Jerozolima.

DBE już niedługo


Dominet Bank Ekstraliga rusza 5 stycznia. Pierwsi tego dnia na parkiet wybiegną koszykarze Górnika Wałbrzych, którzy gościć będą na własnym terenie „akademików” z Koszalina. Najciekawiej podczas 12. kolejki będzie w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie tamtejsza Stal podejmie PGE Turów Zgorzelec. Liderujący w tabeli Prokom i Anwil zagrają odpowiednio z Kotwicą Kołobrzeg i Polpharmą.

NBA



Mimo świąteczno-noworocznego okresu, w lidze NBA nadal dzieje się sporo. Nie zwalniamy więc tempa i my. Przyjrzyjmy się bliżej temu, co działo się w najlepszej lidze koszykówki na świecie na przełomie 2007 i 2008 roku.

Na parkiecie…


Zawodnik Detroit Pistons Chauncey Billups wsadza piłkę do kosza Milwaukee Bucks podczas meczu ligi NBA. / Fot. PAP EPA JEFF KOWALSKYWschód – machina o nazwie Detroit Pistons nabiera coraz większego rozpędu. W minionym tygodniu zawodnicy „Tłoków” dwukrotnie pokonali zespół Indiana Pacers oraz zwyciężyli w starciu z Milwaukee Bucks. Zwycięski pojedynek z „Kozłami” był dla Detroit (bilans 24-7; pierwsze miejsce w Dywizji Centralnej) dziewiątą wygraną z rzędu. Wysoką formę utrzymują wciąż liderzy konferencji, Boston Celtics (26-3), którzy mogą pochwalić się serią sześciu zwycięskich meczy, w tym ważnego wygranego spotkania z Los Angeles Lakers. Do formy powracają powoli także koszykarze Orlando Magic (22-11, cztery zwycięstwa z rzędu). Zdecydowana większość drużyn Konferencji Wschodniej oscyluje w granicach połowy wygranych spotkań. Najsłabiej zaś wciąż grają New York Knicks (8-21) oraz Miami Heat (8-24). Obie ekipy w ubiegłym tygodniu nie odniosły ani jednego zwycięstwa.

Zachód – Portland Trail Blazers przegrali mecz. Po trzynastu zwycięstwach z rzędu (drugi wynik w historii klubu; rekordem jest 16 kolejnych wygranych w sezonie 1990/1991), koszykarze Blazers ulegli zawodnikom Utah Jazz. Mimo porażki, podopieczni trenera Nate’a McMillana pozostają jak na razie największą sensacją rozgrywek. Blazers notują obecnie bilans 18-13 i są wiceliderem Northwest Division. Na czele Konferencji Zachodniej pozostają Phoenix Suns (22-9), którzy walczą o fotel lidera z obrońcami mistrzowskiego tytułu, San Antonio Spurs (21-8). Dobrze radzą sobie Dallas Mavericks i New Orleans Hornets (obie drużyny notują identyczny bilans 20-11); liczą się także Los Angeles Lakers (19-11) i Golden State Warriors (19-13). Fatalnie grają Memphis Grizzlies (8-22), zaś postawę koszykarzy Minnesoty Timberwolves można określić jedynie jako beznadziejną. „Leśne Wilki” w minionym tygodniu nie wygrały ani razu, zaś ogółem, w trzydziestu meczach zdołały zwyciężyć zaledwie cztery razy.

…i poza nim


Koniec roku sprzyja wszelkiego rodzaju podsumowaniom i wspomnieniom. Powróćmy więc raz jeszcze do roku 2007 i przyjrzyjmy się najbardziej zapadającym w pamięć momentom.

48 punktów LeBrona Jamesa w piątym meczu Finału Konferencji Wschodniej przeciwko Detroit Pistons. King James wygrał tamto spotkanie praktycznie w pojedynkę. Zdobył 29 z ostatnich 30 punktów rzuconych przez swój zespół. Ten występ przeszedł już do historii. Absolutny majstersztyk.

Wyeliminowanie Dallas Mavericks przez Golden State Warriors w pierwszej rundzie play-off. To było jak pojedynek Dawida z Goliatem. Wielcy Mavs, zwycięzcy Konferencji Zachodniej kontra koszykarze z Golden State, którzy zajęli ostatnie miejsce premiowane grą w rundzie pucharowej. Dirk Nowitzki vs. Baron Davis. Koszykarska perfekcyjna machina przeciwko niepoukładanej i chaotycznej grze młokosów. Dla dobra basketu zwyciężyło to drugie. Wydarzenie bez precedensu.

Czwarty mecz rundy play-off między San Antonio Spurs a Phoenix Suns. Brutalny atak Roberta Horry’ego na Steve’a Nasha okazał się genialną prowokacją. W obronie Nasha z ławki rezerwowych na boisko wbiegli Amare Stoudemire i Boris Diaw. Tym samym złamali przepisy NBA mówiące o tym, że w takich momentach zawodnicy rezerwowi nie mają prawa pojawić się na parkiecie. Efekt? Zawieszenie Horry’ego, ale także i„krnąbrnych” koszykarzy Suns. San Antonio pewnie wygrało całą serię.

Przejście Kevina Garnetta i Raya Allena do Boston Celtics. W przeciągu kilku miesięcy „Celtowie” z outsidera (zaledwie 24 zwycięstwa w poprzednim sezonie) przedzierzgnęli się w murowanego faworyta do tytułu mistrzowskiego. „Wielka Trójka”, czyli Garnett, Allen i Paul Pierce, wbrew pesymistycznym prognozom fantastycznie ze sobą współpracuje, czego efektem są zaledwie 3 porażki na 29 spotkań. Play-off na Wschodzie zapowiadają się coraz lepiej.

13 kolejnych wygranych Portland Trail Blazers. Stracili Grega Odena. Numer jeden ostatniego draftu pauzuje przez cały rok z powodu kontuzji. Wydawało się, że to ostatecznie pogrzebało szanse Blazers na wyjście z marazmu. Tymczasem koszykarze z Portland w ostatnich tygodniach 2007 roku spisywali się wręcz fenomenalnie. I nikt nie wie dlaczego.

Na oficjalnym kanale ligi NBA w serwisie youtube.com pojawiły się migawki upamiętniające najlepsze momenty minionego roku w lidze. Warto zajrzeć.

Bohater tygodnia


Marcus Camby (Denver Nuggets). To co wyprawia środkowy Denver w obronie, może przyprawić rywali o ból głowy. 26 grudnia, w meczu przeciwko Milwaukee, Camby zanotował fantastyczne triple-double. 10 punktów, 11 zbiórek i… 10 bloków (!). Ogółem w ostatnim tygodniu koszykarz zdobywał przeciętnie 11 punktów, 14 zbiórek i 6 bloków. Przy Cambym żaden atakujący nie może czuć się pewnie.

Cytat tygodnia


- Dostałem od Shaqa łokciem w twarz, co nie jest zbyt przyjemne. Nigdy – LeBron James dla nba.com po spotkaniu z Miami Heat.

Pierwsza piątka i trener


Rozgrywający – Chris Paul (New Orleans Hornets)
Rzucający obrońca – Baron Davis (Golden State Warriors)
Mały skrzydłowy – Paul Pierce (Boston Celtics)
Silny skrzydłowy – Hedo Turkoglu (Orlando Magic)
Środkowy – Marcus Camby (Denver Nuggets)

Trener – Flip Saunders (Detroit Pistons)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Świetnie, świetnie, jeszcze raz świetnie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pełni zasłużony +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra uwaga Daniel co do Prokomu. Ale zeby nie bylo tak jak z Bestem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla zainteresowanych, mini pokaz umiejetnosci Cota: http://pl.youtube.com/watch?v=z7p_x44D1T4

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)))) Dobra robota.

A ja się zastanawiam czemu zaspali włodarze Prokomu. Przecież szukają solidnego rozgrywającego i Ed byłby niezłym transferem:) Niemniej brawa dla Atlasu :))) Będzie ciekawiej w lidze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zawsze. Jak zawsze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.