Facebook Google+ Twitter

"Pick and Roll" - koszykarskie podsumowanie tygodnia. Nr 9

Współautorzy: Tomasz J

Co przyniósł nam kolejny tydzień w koszykówce w Polsce i w USA? Tego dowiecie się w dziewiątym już wydaniu magazynu koszykarskiego "Pick and Roll".

 / Fot. Logo "Pick and Roll".Polska Liga Koszykówki

Na parkiecie…
Przed 12. kolejką Dominet Bank Ekstraligi chyba nikt nie spodziewał się, że najwięcej emocji kibicom przyprawią zawodnicy Górnika Wałbrzych i AZS Koszalin. „Górnicy” potrzebowali aż dwóch dogrywek, aby uporać się z Koszalinem. Mimo efektu końcowego, początek meczu należał do przyjezdnych, a dokładnie do Grzegorza Arabasa, który zdobył aż 11 punktów w 7 minut. – Rzuciłem sporo punktów, ale to nie ma znaczenie bo w końcówce nie trafiłem wielu ważnych punktów – powiedział po meczu sam Arabas. Pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie prowadzeniem gości 39:29.

W kolejnych minutach spotkania gospodarze zbliżali się do rywala. Zacięta pogoń opłaciła się, bowiem w czwartej kwarcie Górnik wyszedł na prowadzenie 58:57. W samej końcówce rzutami za trzy punkty co chwilę zmieniało się prowadzenie na tablicy wyników. Na 20 sekund przed końcem meczu Grzegorz Araba doprowadził do remisu 70:70. Taki wynik utrzymał się do końca, przez co koszykarze musieli rozegrać dogrywkę.

Pierwsza dogrywka także nie rozstrzygnęła losów meczu. Rzutami wolnymi do drugiej dogrywki doprowadził Łukasz Wichniarz. Drugie dodatkowe pięć minut celną trójką rozpoczął Tezale Archie. Mimo że szybko tym samym odpowiedział Arabas, to jednak sama końcówka należała do graczy z Wałbrzycha. Gdy Reese faulował Kristjana Ercegovica Górnik wygrywał dwoma punktami, ale chorwacki środkowy oraz Tomasz Zabłocki wykorzystali rzuty wolne i wałbrzyszanie wygrali 89:83.

W akcji David Logan (Turów Zgorzelec). / Fot. PAP/ EPA/Tomasz WojtasikBez dogrywki nie obeszło się także w Ostrowie Wlkp., gdzie tamtejszy Atlas Stal przegrał z Turowem Zgorzelec 94:101. Atlas w końcówce meczu mógł spokojnie kontrolować przebieg meczu, lecz goście wówczas uruchomili swoje „strzelby” i zdołali odrobić aż 12 punktową przewagę. Bohaterem przyjezdnych był Thomas Kelati, który w całym meczu rzucił sześć razy za trzy.

Ostatnią pozycję w tabeli zajmuje obecnie Polpharma, która zamieniła się miejscami z Czarnymi Słupsk, którzy pokonali dosyć niespodziewanie na własnym parkiecie wyżej notowany zespół ze Świecia.

Wszystkie wyniki 12 kolejki:
Energa Czarni - Polpak S.A. 76:65
Kotwica - Prokom Trefl 67:89
SPEC Polonia - Bank BPS Basket 78:80
Atlas Stal - PGE Turów 94:101
Polpharma – Anwil 71:73
Górnik - AZS Koszalin 89:83

…i poza nim
Poza parkietem DBE coraz częściej mówi się o tym, gdzie będzie pracował Andrej Urlep. Były szkoleniowiec reprezentacji Polski i Śląska Wrocław, przymierzany był już do żeńskiej koszykówki. Ostatnio pojawiły się informacje jakoby Urlep trafił do Olimpii Union Lublana, gdyż ten zespół zrezygnował z usług dotychczasowego trenera. Kilka dni później władze Olimpii ucięły wszystkie spekulacje zatrudniając innego trenera. Gdzie tym razem zatrzyma się "łódź" Andreja Urlepa?

Bohater tygodnia
Bohaterem tygodnia zostaje rozgrywający Anwilu Włocławek, Gerrod Henderson. Obserwując spotkania Anwilu możemy śmiało powiedzieć, że bez Amerykanina gra włocławskiej drużyny byłaby marna. Henderson wyrasta na prawdziwego kreatora gry. Dzięki jego świetnej dyspozycji w sobotnie popołudnie Anwil mógł ze Stargardu Gdańskiego wywieźć kolejny komplet punktów. Henderson w całym spotkaniu zdobył 23 punkty, najwięcej w drużynie.

Cytat tygodnia
– Działacze mogą ściągnąć Michaela Jordana, Vinca Cartera, ważne żeby zespół wygrywał – powiedział po meczu z Turowem Brandun Hughes. Wypowiedź dotyczyła tego, że władze Atlasu podpisały kontrakt ze znanym w całej Europieko szykarzem, Edem Cotem.

W akcji Brandun Hughes (Atlas Stal Ostrów Wlkp.). / Fot. PAP/ EPA/Tomasz WojtasikPierwsza piątka plus trener
Rozgrywający: Brandun Hughes (Atlas Stal Ostrów Wlkp.)
Rzucający obrońca: Thomas Kelati (Turów Zgorzelec)
Niski skrzydłowy: Tomasz Zabłocki (Górnik Wałbrzych)
Silny skrzydłowy: Dragisa Drobniak (Turów Zgorzelec)
Środkowy: John Oden (Atlas Stal Ostrów Wlkp.)

Trener: Igor Griszczuk (Czarni Słupsk)

NBA

Na parkiecie…
Najciekawszym wydarzeniem minionego tygodnia w Konferencji Wschodniej był z całą pewnością pojedynek gigantów, czyli mecz Detroit Pistons – Boston Celtics. Tym razem lepsi okazali się „Celtowie”, którzy zwyciężyli 92:85, rewanżując się tym samym za porażkę poniesioną w pierwszym w tym sezonie spotkaniu z Pistons. Boston po sobotnim zwycięstwie bezapelacyjnie prowadzi w całej lidze (bilans 29 – 3). Detroit, mimo porażki wciąż pozostają wiceliderem konferencji (26 – 8). Do wysokiej formy wciąż nie potrafią powrócić Orlando Magic, którzy po serii czterech zwycięstw, w ubiegłym tygodniu nie wygrali ani razu (22 – 13). Warto zwrócić uwagę za to na przebudzenie New Jersey Nets (pięć kolejnych wygranych, bilans 17 – 16) i Cleveland Cavaliers (trzy zwycięstwa z rzędu, 17 – 17). Nie widać końca problemów New York Knicks (8 – 24) i Miami Heat (8 – 26). Obie drużyny przegrały siedem ostatnich spotkań.

W Konferencji Zachodniej coraz śmielej poczynają sobie Portland Trail Blazers. Pamiętna seria trzynastu kolejnych zwycięstw dwa tygodnie temu została przerwana porażką z Utah Jazz. Koszykarze z Portland nie stracili jednak rezonu i wygrali trzy kolejne spotkania, stając się tym samym liderem Northwest Division (ex aequo z Denver Nuggets) z bilansem 21 – 13. Przebudzili się Dallas Mavericks, którzy wygrali cztery kolejne spotkania (23 – 11). Liderem całej konferencji pozostają Phoenix Suns (24 – 10), jednak wciąż depczą im po piętach San Antonio Spurs (23 – 10). Wciąż beznadziejnie prezentuje się Minnesota Timberwolves. „Leśne wilki” nie wygrały od ośmiu spotkań, a ich bilans (4 – 29) jest najgorszy w całej lidze.

…i poza nim
Serwis sports.pl podał informację, jakoby do polskiej reprezentacji wkrótce mieli dołączyć dwaj zawodnicy NBA. Chodzi o środkowego Chrisa Kamana i rozgrywającego Dana Dickau’a (obaj są koszykarzami Los Angeles Clippers). O takiej możliwości w przypadku Dickau’a pisało wcześniej także „Życie Warszawy”. Według tych informacji, sam rozgrywający jest bardzo zainteresowany dołączeniem do grona polskich reprezentantów.

Dickau zdobywa w tym sezonie przeciętnie sześć punktów i trzy asysty na mecz, grając przez osiemnaście minut w spotkaniu. Nie wiadomo z kolei co z Kamanem, który rozgrywa obecnie w NBA świetny sezon (średnio 18 punktów, 14 zbiórek i niemal trzy bloki na mecz). Cała operacja byłaby z pewnością wzmocnieniem dla naszej reprezentacji. Jest i drugi plus – liczba Polaków w najlepszej lidze świata zwiększyłaby się do trzech osób. Gwoli przypomnienia dodajmy, że Marcin Gortat, jedyny nasz reprezentant w NBA, jak na razie w reprezentacji grać nie chce.

Scottie Pippen chciałby zostać trenerem Chicago Bulls. W grudniu zwolniony został dotychczasowy coach „Byków”, Scott Skiles i w tym swą szansę widzi były skrzydłowy drużyny z Chicago. Jak na razie funkcję trenera pełni Jim Boylan, dotychczasowy asystent Skilesa. Sam Scottie rozpoczął już wysiłki mające ukazać innym jego ukryty trenerski talent - krytycznie odniósł się do obecnego składu Bulls, wskazując wady m.in. Bena Wallace’a, Tyrusa Thomasa, Kirka Hinricha, czy Andersa Nocioniego.

Pippen następnie udał się do Finlandii, gdzie rozegrał – wzorem Dennisa Rodmana – dwa mecze w barwach zespołu ToPo Helsinki. Grał przeciętnie 26 minut w meczu, a swoje krótkie tournée zakończył ze średnią 10 punktów i 8 zbiórek w meczu. Pippena czeka jeszcze jeden mecz w Skandynawii, później zaś zapewne weźmie się za lobbowanie swojej kandydatury trenerskiej u chicagowskich decydentów. Patrząc na poczynania Isiaha Thomasa w Nowym Jorku wypadałoby odradzić, jednak przykłady Larry’ego Birda, czy Avery’ego Johnsona pokazują, że zawodnik potrafi czasem przedzierzgnąć się w dobrego trenera. Zespół „Pick and Roll” będzie wnikliwie przyglądał się przebiegowi trenerskich działań Scottiego Pippena.

Bohater tygodnia
Glen Davis, Boston Celtics. Kto by przypuszczał, że w meczu dwóch najlepszych drużyn Konferencji Wschodniej kluczową rolę odegra mało do tej pory znany pierwszoroczniak? A jednak! W czwartej kwarcie spotkania Boston – Detroit nie liczył się Paul Pierce, nie liczył się Kevin Garnett, nie istniał Ray Allen. W ostatniej odsłonie meczu Davis zdobył 16 punktów (w całym meczu 20, swój rekord kariery), czym walnie przyczynił się do ważnego zwycięstwa swojej drużyny. Boston to już nie tylko „Big Three”.

Cytat tygodnia
– Dobry dzień w pracy, myślę, że tak możecie to nazwać – Shawn Marion (Phoenix Suns) dla nba.com po meczu z Denver Nuggets, w którym zdobył 27 punktów (najwięcej w tym sezonie) i miał 6 bloków.

Pierwsza piątka plus trener
Rozgrywający – Allen Iverson (Denver Nuggets)
Rzucający obrońca – Richard Hamilton (Detroit Pistons)
Nikski skrzydłowy – LeBron James (Cleveland Cavaliers)
Silny skrzydłowy – Dirk Nowitzki (Dallas Mavericks)
Środkowy – Pau Gasol (Memphis Grizzlies)

Trener – Avery Johnson (Dallas Mavericks)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Tak. Zdecydowanie Boston czekają naprawdę istotne sprawdziany, które dadzą odpowiedzi na wiele pytań

Komentarz został ukrytyrozwiń

Celtics faktycznie miotą, ale poczekajmy na ich mecze z elitą Zachodu - Spurs, Suns, Mavs... Groźni mogą być nawet Nuggets albo Blazers. Jeśli Boston da z nimi rade, potwierdzi klasę. Jeśli nie - cóż, poczekajmy na playoff :)

Swoją drogą nie mogę doczekać się tych meczy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

He he he ach ten Scottie. Rozmienia się na drobne, a szkoda, ale kto wie może jeszcze zadziwi świat jako trener. Zobaczymy.
A co do Bostonu, na razie nie przesadzałbym z huraoptymizmem, za daleko jeszcze, żeby wyrokować.
Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kibicuje "Słońcom", ale mam obawy czy i tym razem nie sprowokuje ich ktoś z... San Antonio

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sorry mój błąd zapomniałem plusa dać:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Scottie Pippen... ach brakuje mi tego zawodnika w NBA tak jak MJ-a i Rodmana... to już nie ta sama liga bez nich...

Widać wyraźnie z Celtics idą na mistrza:D Mam nadzieję, że do walki włączy się jeszcze Phoenix(jeśli ominą ich kontuzje i dyskwalifikacje) Oczywiście plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tradycyjny plus za kawał wspaniałej roboty... Scottie Pippen kiedyś miał kompleks Toniego Kukoca,a teraz zdaje się Scotta Skilesa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.