Facebook Google+ Twitter

Pięć kroków do finału Ligi Mistrzów. Krok czwarty - liga

"Pięć kroków do finału Ligi Mistrzów" - seria artykułów analizujących FC Barcelonę i Manchester United w drodze do finału tych prestiżowych rozgrywek. Krok czwarty - liga.

Czwartym krokiem do finału Ligi Mistrzów były tegoroczne rozgrywki ligowe. Przyczyniły się one w mniej bezpośredni sposób, jednak na pewno miały wpływ na morale zespołu, a przez to jego dyspozycję.

FC Barcelona

Trofeum Primera Division / Fot. Electro07, C.C. 3.0
W miniony weekend kataloński klub zakończył rozgrywki ligowe i oficjalnie dopisał sobie mistrzowski tytuł za sezon 2010/2011. Zdobycie tego trofeum nie było jednak łatwym zadaniem.

Patrząc na tabelę hiszpańskiej ekstraklasy widać dużą dysproporcję między dwójką najlepszych drużyn, a resztą stawki. Prym w lidze zdecydowanie wiodą FC Barcelona oraz Real Madryt. Daleko za nimi znajduje się Valencia i Villarreal. Widząc taką sytuację można powiedzieć, że Blaugrana miała łatwe zadanie, aby powtórzyć sukces z wcześniejszego sezonu. Byłoby tak gdyby nie istotna zmiana w ekipie Królewskich. Otóż trenerem największego rywala FC Barcelony został Jose Mourinho. Człowiek ten jest symbolem sukcesu we współczesnej piłce nożnej i w taki sposób widzieli go wszyscy związani z drużyną z Madrytu. Taki szkoleniowiec wymusił na Królewskich, aby walczyli o zdobycie tytułu do ostatniego momentu i wywierali na Katalończykach presję.

Zapewne gdyby nie parę głupich wpadek Realu, FC Barcelona miałaby o wiele większy problem ze zdobyciem mistrzostwa Hiszpanii. Ich największy rywal stał się konkurencyjnym i groźnym zespołem, który stać na bardzo wiele. Taka postawa wicemistrza zmusiła Blaugranę do wzmożonego wysiłku w potyczkach ligowych, co na pewno odbiło się na dyspozycji w Lidze Mistrzów.

Manchester United

Trofeum Premiership / Fot. Jameboy, C.C. 3.0
Tak jak FC Barcelona, Manchester United zdobył mistrzostwo swojego kraju w sezonie 2010/2011. Przez większą część ubiegłych rozgrywek za Czerwonymi Diabłami utrzymywał się Arsenal Londyn. Okazało się jednak, że Kanonierzy nie wytrzymali pościgowego tempa i w połowie rundy wiosennej zaczęli tracić punkty. Niespodziewanie drużyną, która doszła do podopiecznych Alexa Fergusona była londyńska Chelsea. Zespół ze Stamford Bridge, sukcesywnie odrabiał straty aż wreszcie tuż przed końcem ligi był bardzo bliski objęcia prowadzenia w tabeli. W decydującym o losach mistrzostwa meczu z Czerwonymi Diabłami, Chelsea uległa jednak 2:1. Zwycięstwo nad londyńskim klubem bardzo zbliżyło Manchester do upragnionego trofeum, które ekipa United zapewniła sobie pare dni później.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.