Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
28 stycznia 2003 roku, lawina, która zeszła spod szczytu Rysów, przysypała uczestników szkolnej wycieczki z Tychów. Pod zwałami śniegu śmierć poniosło siedmiu licealistów i ich opiekun.
Największa tragedia w historii polskich Tatr miała miejsce 28 stycznia 2003 roku. Dla tyszan jest to pamiętna data. Właśnie wtedy lawina przysypała członków Uczniowskiego Klubu Sportowego „Pion”, działającego przy I LO im. Leona Kruczkowskiego w Tychach. Lawina przełamała lodową taflę, która miała kilkadziesiąt centymetrów grubości. Ciała ostatnich ofiar wydobyto z dna Czarnego Stawu dopiero 4 miesiące po tragedii.
29 stycznia, w I LO im. Leona Kruczkowskiego, zostanie zorganizowany przez rodziny tragicznie zmarłych oraz dyrekcję szkoły dzień pod hasłem: „Bezpieczne Góry”. Zaproszeni goście m.in.: pracownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz alpiniści z Polskiego Związku Alpinizmu będą mówić o zagrożeniach, na które trzeba uważać wybierając się nie tylko w góry, ale także nad morze czy też jezioro.Zobacz także:
Artykuły
(13)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.86)
Wiek: 26 | Miejscowość: Tychy | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anonim 09.11.2011 01:33
Nikt nie morze przewidzieć lawiny, ale moze uniknąć zagrorzenia wynikającego z warunków panujących. Dlatego rozsadny człowiek by sobie podarował wyprawy, kiedy to jest sie odpowiedzialnym za innych ludzi. Nikt z nas w goolezi nie jeżdzi samochodem narmalną prędkością, lub też nie stąpa po zamarzniętym jeziorze gdy gdy od dwóch dni tempera tuje plusuje.
ktoś 03.11.2010 08:45
Nauczyciel był bardziej doświadczony niż nie jeden przewodnik. Zamiast osądzać, byście się za nich wszystkich pomodlili.... On i tak otrzymał już największą karę, pod jego opieką zginęli młodzi ludzie, i to nie z jego winy. Współczuję.
Obserwator 02.11.2010 19:22
Te dziecaki były zapatrzone w nauczyciela i wdzięczne mu ze zajął im wolny czas nie dostał za to kosmicznych pieniędzy uważam ze nie była to jego wina zagrożenie lawinowe jest codzeinnie w górach 2 stopień to nie 5!!!! założę sie ze były by pretensje jak by pojechali i w ogólenie weszli w góry, Jakby było mega zagrożenie nikt by nie pozwolił im w ogóle wyjść- a tak nei było!!!!współczuje Nauczycielowi jak i rodzicą poprostu nieszczęśliwy wypadek, nie ma winy nauczyciela
kasia 01.11.2010 18:34
polecam zobaczyc
http://superwizjer.onet.pl/36746,biala-smierc,archiwum-detal.html
slodyczbeztroski 31.10.2010 14:02
Ewidentnie wina leżała po stronie nauczyciela.! Bo jak można być takim głupcem żeby podczas 2 stopnia zagrożenia lawiną wziąć młodzież w góry ! To trzeba być totalnym idiotą ! Zgadzam się, film 'Cisza' jest bardzo wzruszający.. [*]
ASIA 29.10.2010 21:25
hmmm nie osądzajmy a nie będziemy sądzeni . Osobiście jako matka WSPÓŁCZUJĘ rodzicą jak również nauczycielowi. Któż z nas chciałby nośic na swych barkach takie brzemię ...
ajaaa 29.10.2010 20:12
Magda :
opiekunów było dwóch jeden szedł z przodu a drugi z tyłu . Temu z przodu udało sie przeżyć jak i również dwóm uczniom dziewczynie i chłopakowi którzy szli z przodu ...
według mnie to totalana głupota wybrać sie w Tarty bez przewodnika oraz wspinać sie po górach jeżeli było 2 stopien zagrożenia lawiny !!!!!
< oglądałam film - tvn prawdziwe historie - '' Cisza ''serdecznie polecam ! ;)
to zarazem barzdo przykre oraz wzruszające [*] Bóg z Wami !
Marcin Nowak 29.10.2010 19:24
WINNY JEST NAUCZYCIEL PONIEWAŻ WYJŚCIE NA RYSY ZIMĄ BEZ DOŚWIADCZONEGO PRZEWODNIKA TO TOTALNA GŁUPOTA!!!
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)