Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33857 miejsce

Piechociński czeka na zdecydowany krok premiera. "Koalicja i rząd nie powinny trwać dla samego trwania"

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego gościł w "Poranku Radia TOK FM". Janusz Piechociński rozmawiał na temat skandalu z podsłuchiwaniem rozmów czołowych polityków i finansistów. Poruszono kwestię działań państwa obcego i motywu zemsty.

Dominika Wielowieyska pytała prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego o możliwe dalsze wyciekanie nagrań z podsłuchanych rozmów. Dziennikarka przyjmuje "proces gnicia" za tło całego skandalu i taki obraz zdaje się być adekwatny dla opisywania historii. Janusz Piechociński znajduje w tym chwilę własnej refleksji: "Słowo "gnicie" jest mojego autorstwa. Ale nawet z dalekiej Brukseli znany analityk, były dziennikarz, obecnie eurodeputowany Ryszard Czarnecki mówi, że wszyscy jesteśmy poukładani z zatrzymanym przedsiębiorcą. Jeśli w dalszym ciągu będziemy robić takie tańce, obrzydzać politykę, rzeczywiście polityka będzie gniła. Dziś najważniejsze są fundamentalne pytania: kto, dlaczego i po co? Bo nie oszukujmy się, kolejny raz zawiodły służby, i nie chodzi o symbolikę, że koordynator służb dał się nagrać." Nie da się przejść nad tą sprawą do porządku dziennego bez powzięcia nadzwyczajnych kroków.

Oczekiwania opinii publicznej na dymisję rządu nie spełniły się. Szef PSL znakomicie rozumie społeczne wahania. Również nie pozostaje bezkrytyczny wobec zaistniałych zdarzeń: "Premier podjął decyzję o pozostawieniu Sienkiewicza na stanowisku, decyzję, do której byłem mocno zdystansowany. Dziś premier pewnie ją uzasadni i znajdziemy jej potwierdzenie" - obecnie mamy do czynienia z niejaką kompromitacją na arenach światowej polityki - "Mleko się wylało. Kilkanaście dni temu świętowaliśmy 4 czerwca i cieszyliśmy się powszechnym uznaniem. Jestem dumny, kiedy spotykam się z zagranicznymi partnerami i słyszę powszechne pochwały. Wiem, jak ta sprawa kładzie się dziś cieniem na naszym wspólnym sukcesie."

Janusz Piechociński rozważa możliwość sprawstwa obywateli obcych krajów w całej aferze: "Tak. Niekoniecznie związani z państwami czy służbami. A jeśli chodziło o skok złotego? Dlatego w pierwszej kolejności wypuszczono taśmy rozmowy szefa banku centralnego z ministrem ds. służb? Wykluczamy ten wątek?" Wskazanie na możliwość wywołania zmian na poziomie polityki ekonomicznej państwa zmusza do myślenia w kategoriach spekulacji finansowych. Do takich hipotez skłania fakt zatrzymania jednego z najznaczniejszych polskich przedsiębiorców. TOK FM mówi nawet o motywie "zemsty biznesmena". Piechociński nie lekceważy żadnego aspektu tej sprawy: "Niczego nie wykluczam, ale nie potęguję chaosu. Dziś łapiemy pierwsze sznurki tej sprawy. Dlatego moją pierwszą propozycją było: rozważmy ogłoszenie abolicji dla tych, którzy byli przy sprawie, by przekazali maksimum swej wiedzy. I nie mielibyśmy tej żenady w redakcji jednego z tygodników. Druga sprawa: zaproponować opozycji, by premier co tydzień, jeśli trzeba - niejawnie, informował o stanie śledztw." O tym czy premier aprobuje plany szefa PSL mówi: "Po owocach poznamy."

Historia z nielegalnym nagrywaniem rozmów błyskawicznie się rozrosła. Można domniemać, że podsłuchano o wiele więcej osób, aniżeli wynika z pobieżnych szacunków przedstawianych w mediach. Skandal przeistacza się z wolna w swojską odyseję, która będzie dawać o sobie znać przez następne tygodnie, miesiące, a nawet lata.


źródło: TOK FM

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mamy zdecydowany krok premiera. Wniosek o votum, a więc doszło do destabilizacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.