Pozycja materiału w rankingach:
Zwyczaje i tradycje są nieodłączną częścią przynależności do danej kultury. Tylko dlaczego tak wiele tych z czarnego lądu ocieka krwią i powoduje tak wiele bólu?
W szkołach coraz częściej, zwłaszcza w gimnazjum czy liceum pojawiają się lekcje poświęcone metodom antykoncepcji, konsekwencjom seksu, ciąży itp. Jest to jeden ze sposobów aby ustrzec młodych ludzi przed nieodpowiednim startem w życie seksualne, które w bardzo młodym wieku może zakończyć się niechcianą ciążą czy chorobą weneryczną. W środkowej Afryce, zwłaszcza w Kamerunie są inne sposoby by młode dziewczyny ustrzec przed tymi konsekwencjami wynikającymi z aktywności seksualnej. Tutaj nastolatkom, zaraz po tym jak piersi zaczynają rosnąć przypala się je rozgrzanymi kamieniami czy specjalnie do tego przygotowanymi gałęziami z drzewa bananowego. Zdarza się również smarowanie ich naftą lub specjalnymi mieszankami ziołowymi. Kto zadaje tyle niewyobrażalnego bólu młodym dziewczyną? Ich własne matki, ciotki czy babki. Dlaczego? Głównie dlatego, że one same też przechodziły taki "zabieg" w młodości. Ale również z powodu tradycji oraz przekonania, że przypalanie rosnących piersi zahamuje ich rozwój i ukryje oznaki dojrzewanie by te nie wzbudzały zainteresowania mężczyzn.Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.96)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
MICHAŁ JAKUBOWSKI 29.07.2010 20:18
edukacja i jeszcze raz edukacja ale to zajmie duzo czasu byc moze wiele poklen i wiekow upłynie zanim cos sie zmieni szkoda tych młodych panien wstyd i chanba ze ludzie wtych czasach tak postempujo
Monika Sztyber 14.07.2010 11:27
Dobry artykuł. Ale masz sporo literówek do poprawienia... ;)
Dorota Walkowiak 13.07.2010 21:10
Myślę, że to tylko wymówka, że opisanych praktyk dokonuje się w imię tradycji, kultury, religii itp. W rzeczywistości jest to sadyzm w czystej postaci. Gdyby te zwyrodniałe praktyki nie działały stymulująco na sprawców/sprawczynie dawno by wymarły śmiercią naturalną. Karygodne, na pewno trzeba czynnie popierać wszelkie działania "przeciw".
Ewa Krzysiak 13.07.2010 14:23
Informacje o aktualnej kampanii i działaniach Waris - walczzącej rzeciwko rytualnym okaleczeniom kobiet znajdziemy tutaj: http://www.waris-dirie-foundation.com
Ira Kasprzak 12.07.2010 23:17
Absolutnie się nie zgadzam z tym stwierdzeniem:
"To czemu mamy zabraniać wycinać afrykańskim kobietom łechtaczki - to także ma znaczenie kulturowe, ma pozbawić je najmniejszego podobieństwa do mężczyzn (przynajmniej tak twierdzi część antropologów badających tamte kultury)".
Przede wszystkim chodzi o totalne zawłaszczenie ciałem (o jej życiu i człowieczeństwie to w ogóle szkoda mówić) kobiety. Wynika to głównie z nieradzeniem sobie mężczyzn z ich własną seksualnością (pożądliwością) i obarczenie tym problemem kobiet (one są wszystkiemu winne). Porównywanie obrzezania kobiet do wycinania mężczyznom brodawek sutkowych to...jakaś okropna groteska. Ale cóż, trzeba być kobietą by w pełni to zrozumieć.
Co można zrobić? Mówić, protestować, nie bać się zająć stanowiska. Przykład:
http://amnesty.org.pl/no_cache/archiwum/aktualnosci-strona-artykulu/article/7031/564.html
Autor usunął profil 12.07.2010 22:48
Nie wydaje mi się, by wolno było nazywać jakąkolwiek tradycję czy kulturę wynaturzeniem. Edukacja - owszem, niech będzie, niech zmienia, ale powoli. Nie możemy na siłę pokazywać jakie praktyki są słuszne, a jakie nie. Aborcja też powoduje powikłania psychiczne u kobiety, dokonana w niewłaściwych warunkach kończy się często infekcjami no i bądź co bądź zabija się człowieka. I o to walczymy my, ludzie cywilizowani, bo takie jest prawo do wolnego wyboru. To czemu mamy zabraniać wycinać afrykańskim kobietom łechtaczki - to także ma znaczenie kulturowe, ma pozbawić je najmniejszego podobieństwa do mężczyzn (przynajmniej tak twierdzi część antropologów badających tamte kultury). W tych samych plemieniach zreszta działa to najczęściej w dwie strony - kobietom wycina się łechtaczki a mężczyznom brodawki sutkowe. Kultura pozostanie kulturą. Edukujmy innych, pokazujmy, dzielmy się osiągnięciami, ale nie nazywajmy barbarzyńcą kogoś kto trzyma się własnej tradycji.
Joanna Pachla 12.07.2010 21:05
Bardzo dobry tekst, równie interesujący, co przerażający...
Tomasz Hens 12.07.2010 18:57
Bardzo dobry artykuł. Co do opisanych praktyk, to pozostawię je bez komentarza. Po prostu brak słów.
Tomasz Osuch 12.07.2010 18:32
Tak, tylko że to też wypływa z tradycyjnego podziału, w którym mężczyzna decyduje. Żeby to naprawić, musielibyśmy zmienić całą historię świata.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)