Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

82519 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 25pkt

Oceń:

Piekło kobiet?


Zdarzyło się ostatnio, że zmuszony pociągową nudą, pogrążyłem się w lekturze leżącego stosu znanych, typowo kobiecych czasopism. Zakończyło się to dla mnie lekkim szokiem.

 / Fot. W.ArciszewskiMinęły walentynki i Dzień Kobiet, mogę więc w miarę bezpiecznie poruszyć taki temat.
Przyszło na mnie olśnienie. Otóż zrozumiałem wreszcie, że życie kobiet jest nieustannym, codziennym poświęcaniem się dla dobra własnego ciała, a raczej własnego samopoczucia. Ileż tam było przerażających recept na zachowanie różnych partii ciała w stanie przedłużonej młodości: różnych peelingów i makijaży permanentnych, zastrzyków, ćwiczeń ujędrniających, ścierających , ściskających i zwierających, maseczek o stu obliczach, ziół oczyszczających; no wszystko co możliwe. Do tego reklamy, budzących grozę maszyn i urządzeń, maltretujących kobiece krągłości oraz klinik plastycznych i pasów poprawiających sylwetkę.

Szok


W miarę otwierania i przeglądania kolejnych tytułów, moje oczy robiły się coraz większe i większe, a oddech szybszy i głośniejszy. Pomimo że wyglądało podobnie, nie było to jednak seksualne podniecenie, a wręcz przeciwnie. W końcu jedna ze współpasażerek, siedząca naprzeciwko, zaczęła chrząkać i pokasływać, co przywołało mnie do porządku, ale bynajmniej nie uspokoiło. Serce waliło mi jak młotem. -Jak to możliwe, że w XXI wieku istnieje na naszej planecie specyficzna część populacji, której cały sens istnienia obraca wokół własnego wyglądu ?- myślałem gorączkowo. W końcu dotarła do mnie straszna prawda, że to same kobiety zgotowały sobie ten los. Zdecydowaną większość zespołów redakcyjnych, autorów porad i artykułów stanowiły bowiem kobiety. Czasami tylko, niby przypadkiem zaplatał się tam wizażysta czy fryzjer, o których jednak można było powiedzieć wszystko, poza tym, że są stuprocentowymi mężczyznami.

Krucjata antykobieca ?


Patrząc z boku, wyglądało mi to na sprawnie działającą machinę antyfeministyczną, mającą za cel dołowanie kobiet i przekonywanie ich, że mają daleką drogę do osiągnięcia kanonu piękna, ale muszą i mogą się starać. Oczywiście, wszędzie w tle widać duże pieniądze, choćby patrząc na ilość i standard reklamowanych i polecanych salonów piękności, klinik chirurgii plastycznej oraz marek kosmetyków „jedynych, wyjątkowych”.
Fotosy modnie ubranych i zgrabnych gwiazd filmowych przekonują czytelniczki, że jest do czego dążyć i się poświęcać.

Czyżby więc kobiety wpadły we własną pułapkę? Uzyskując pełnię praw, swobodę i niezależność, pogrążyły się w walce o formę, zapominając o treści życia. Feministki zaraz zawyrokują, że za tym wszystkim stoją mężczyźni, bo tylko oni są zdolni do planowania i realizacji tak cynicznych akcji. Boją się przyznać, że mężczyźni grają w tym przypadku raczej bierną rolę, bo są jedynie obiektem pożądania nowoczesnych kobiet w świecie, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone.

Prawda objawiona


Życie brutalnie weryfikuje nadzieje i oczekiwania. Okazuje się, że nawet najbardziej modna linia sztucznego biustu, najdłuższe nogi, puszyste włosy i cera miękka jak aksamit nie potrafią zagwarantować trwałości związku między kobietą i mężczyzną ( bardziej prawidłowo należałoby napisać między partnerami). Ilość i odsetek rozwodów dramatycznie rośnie, być może w tempie zbliżonym do rozwoju branży kosmetyczno-upiększającej. Tymczasem dla prawdziwie kochających się osób, upływający czas i znaki, które rzeźbi na ich ciałach nigdy nie będą przeszkodą w dalszym szczęśliwym wspólnym życiu. I o tym warto zawsze pamiętać.




Zobacz także:

Wojciech Arciszewski OFFline profil autora

Autor: Wojciech Arciszewski

Napisz do autora

Artykuły (113) Galerie (12) Średnia ocen (4.31)

Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska

O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Aleksandra Ilnicka de Pietyrog 23.02.2010 19:54

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 36

Dzięki za link i poznanie męskiego punktu widzenia. Wspomniane przez Ciebie kolorowe pisma dla kobiet stały się niejednokrotnie jedynym punktem odniesienia kształtującym estetyczne gusta. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa W 31.03.2009 07:28

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 47

"zaplatał się tam wizażysta czy fryzjer, o których jednak można było powiedzieć wszystko, poza tym, że są stuprocentowymi mężczyznami"

definicje stuprocentowego mezczyzny poprosze

pzdr - "siedemdziesiecioprocentowakobieta"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 17.03.2009 21:14

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 38

duży "+"

Właśnie dlatego uważam że kobiety powinny słuchać swoich mężczyzn (skoro ich już wybrały) bo wbrew temu co piszą różne kolorowe szmatławce znacznie lepiej na tym wychodzą ale to jest moje zdanie i jak zawsze nikt się z nim zgadzać nie musi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Kiełbasiński 12.03.2009 11:54

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 53

Prawdziwym problemem jest nie to, co tam wypisują, ale to jak wiele osób traktuje to poważnie.

Czytam wszystko, co mi wpada w ręce, więc też masę "rzeczy kobiecych". I jeszcze bardziej od katowania ciała przeraża tam katowanie umysłu. 70 proc. "porad" i "opinii" sprowadza życie do damsko-męskiego pola bitwy. Jak mam reagować, gdy on... Co zrobić, gdy on... Co powiedzieć, gdy on... Rady najprostszej - rozmawiać Z NIM - z reguły się nie podaje.

Obserwowałem kiedyś, jakie to ma skutki w praktyce. Zaprzyjaźniona z rodziną 20-latka miała chłopaka zawodowo uprawiającego sport. I co chłopak "na wyjazd", to ona na imprezę. Aż jej się kiedyś wyrwało, że nie chce, ale musi. "Musisz?" - moja żona nie kryła zdumienia. "Muszę, bo psycholog w piśmie tak radził. Jak on wyjeżdża i nie wiem co robi, to on nie może mieć pewności, co ja robię" - odpaliła młoda. Wprawdzie jej chłop biegał za piłką (relacje we wszystkich większych gazetach to potwierdzały), ale trzeba było wychodzić...

Aż sportowiec się zirytował. Bo ciągłe imprezowanie odebrał jako cechę charakteru, a nie "zagrywkę psychologiczną". I był dramat i łzy. I prawdziwy koniec. A "geniusz" od rad tego typu udziela ich do dziś...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.03.2009 18:57

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 40

No to jasne, że Jadwiga słucha nawet przez sen RM :DDD

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakub Lasota 11.03.2009 18:55

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 41

Tekst jest świetny, Autor nie dość, że obnażył wszelakie wady tego typu piśmiennictwa to jeszcze (za sprawą pięknej puenty) podsumował temat rozważań w sposób niezwykle subtelny w zestawieniu z całościowym wydźwiękiem tekstu.

Co do tematu, to wręcz makabryczne jest to, że wiodącymi odbiorcami takich gazet (broń Boże czasopism!) są młode dziewczyny/Kobiety, które już "na wstępie" Kobiecości będą skażone tym ustrojstwem, z całymi jego konsekwencjami.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 11.03.2009 08:39

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 34

Ja chwalę Wojtka za : "Tymczasem dla prawdziwie kochających się osób, upływający czas i znaki, które rzeźbi na ich ciałach nigdy nie będą przeszkodą w dalszym szczęśliwym wspólnym życiu."
A co do pisemek? Mają one swoją role do odegrania. uczą higieny, kultury , gotowania, a przede wszystkim estetyki no i informują co nowego w modzie. Nie zaczytuję sie. ale lubię oglądać. Nie trawię natomiast plotarskich brukowców. Ale i one mają swoją pożyteczną rolę.
Wzroce pięnych, wiecznie młodych i bogatych rzecz jasna ładuje nam także telwizja i wszystkie możliwe media. Szczególnie reklama. Takie czasy. Takie obyczaje. Piękne. Bo żyjemy tu i teraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 10.03.2009 16:49

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 45

Dlatego ja nie czytam wogóle tak zwanych pism kobiecych, poniewaz wystarczy patrzec (z wyłączeniem glosu) na to całe badziewie w trakcie filmu.

Ale zaczyna sie kolejna akcja, raczej "anty-akcja" - narazie w radio - własnie słyszałam jak ekolozka obrzydzała kremy, bo powstaja z.... itd itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 10.03.2009 16:46

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 35

My, mezczyzni lubimy oczywiscie, gdy nasze Panie, Kobiety i Dziewczyny dbaja o siebie.Ale musza byc zachowane odpowiednie proporcje, jak wszedzie zreszta.Poprawianie urody na sile i na całego, przy rownoczesnym zaniedbaniu innych aspektow zycia razem, prowadzi do oplakanych rezultatow, bo zawsze, gdzie w poblizu znajdzie sie jakas mlodsza, co to korekt nie potrzebuje i ma czas i chęć na bycie razem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 10.03.2009 16:12

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 29

Autorowi polecam Cosmopolitan. Sama prawie padłam jak przejrzałam nowy numer.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.