Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3598 miejsce

Piekło prześladowań chrześcijan

Akty nienawiści względem wyznawców chrystusowego Kościoła niestety nie są reliktem przeszłości. W wielu miejscach na kuli ziemskiej wciąż przyznawanie się do wiary chrześcijańskiej jest równoznaczne z bólem i cierpieniem.


Przyznanie się do wyznawania chrześcijaństwa w wielu miejscach na ziemi oznacz ból i cierpienie (http://www.sxc.hu/photo/1356536) / Fot. ColinBroug, Royalty freeW świecie arabskim powodem prześladowań chrześcijan jest radykalizm islamski. Iran, Turcja, Sudan, Arabia Saudyjska, Pakistan, Egipt - w tych państwach dochodzi do największych aktów dyskryminacji. W tym ostatnim kraju, islam jest religią państwową, przez co chrześcijanie są nad Nilem traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Szczególnie prześladowany w Egipcie jest kościół koptyjski, głęboko zakorzeniony w historii kraju.

Podczas tegorocznego nabożeństwa noworocznego przed koptyjską świątynią w Aleksandrii eksplodował samochód-pułapka - zginęło 20 osób, a 75 innych zostało rannych. Przedstawiciele tego wyznania chrześcijańskiego podkreślają, że nadal dochodzi do porwań młodych dziewczyn, by w ten sposób zmusić je do konwersji na islam. Policja w takich przypadkach zamiast ścigać sprawców stwierdza, że kobiety dobrowolnie opuściły swoje domostwa.

Do ostrych represji dochodzi również w Iranie, rządzonym twardą ręką przez islamskich ajatollahów oraz prezydenta Ahmadineżada. Choć chrześcijanie stanowią tylko pół procenta wszystkich mieszkańców kraju, to spotykają się z mocną dyskryminacją. Irańscy wyznawcy chrystusowego kościoła mają spore trudności m.in. ze znalezieniem pracy. Warto również podkreślić, że każdemu muzułmaninowi zmieniającemu wiarę grozi kara śmierci.

W sąsiednim Iraku sytuacja wcale nie jest lepsza. Po zakończeniu głównych działań wojennych, nasiliły się ataki islamskich radykałów w Bagdadzie oraz innych dużych miastach. Narastające represje zmusiły chrześcijan do opuszczenia swoich rodzinnych domów. Stali się oni jedną z największych grup uchodźców nad Tygrysem i Eufratem. Zamach na kościół w stolicy kraju sprzed prawie roku, w którym straciło życie 58 osób, wyraźnie pokazuje wciąż trudną sytuację chrześcijan w Iraku.

Zniszczony kościół w indyjskim stanie Orissa (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Orissa_violence_destroyedbuilding.jpg) / Fot. All India Christian council, CC 3.0Totalitarne oraz autorytarne reżimy również postrzegają wyznawców Jezusa Chrystusa jako wrogów publicznych. W Korei Północnej zakazane jest wyznawanie jakiejkolwiek religii - z tego powodu za samo posiadanie egzemplarza Biblii można trafić do obozu pracy. W sąsiednich Chinach uznawane przez państwowe władze są tylko tzw. Patriotyczne Kościoły Trzech Tożsamości, które podlegają ściśle kontroli Pekinu. Kościół katolicki jest szczególnie prześladowany a do więzień nadal trafiają duchowni. Władze za wszelką cenę starają się również ograniczać dostęp mieszkańców kraju do Biblii.

Dla przykładu, w mieście Nanking, gdzie w miejscowej drukarni powstaje kilka milionów egzemplarzy Pisma Świętego i żyje w sumie ponad 80 mln chrześcijan (głównie należą oni do niezależnych kościołów domowych), panuje olbrzymi deficyt egzemplarzy Biblii oraz materiałów do jej studiowania. Natomiast w sąsiadującej z naszym krajem Białorusi, respektowana przez reżim Aleksandra Łukaszenki jest rosyjska prawosławna Cerkiew i bardzo utrudnia się możliwość rejestracji innym odłamom. Naruszenie zakazu domowych nabożeństw i spotkań religijnych jest karane wysokimi grzywnami.

Liczby prześladowań chrześcijan są smutne, ale się nie zmieniają, a zmienia się tylko ich geografia. Co trzy minuty gdzieś na świecie jest zabijany nasz brat, czy siostra tylko za to, że są wyznawcami Chrystusa - mówił podczas prezentacji raportu o prześladowaniu chrześcijan, dyrektor sekcji polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie, ks. Waldemar Cisło. Sytuację pogarsza również brak zainteresowania opinii publicznej dyskryminacją wyznawców Jezusa Chrystusa, w wielu miejscach na kuli ziemskiej. Tylko ciągłe przypominanie o prześladowaniach da do zrozumienia religijnym i państwowym reżimom o popełnianych przez nich zbrodniach.

Dla zainteresowanych tematem:
Prześladowani i zapomniani - Raport na temat dyskrymunownaia chrześcijan na świecie
Chrześcijanie cierpią prześladowania z powodu wiary
"Światowy indeks prześladowań" opracowany przez organizację Open Doors





Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Pianista
  • Pianista
  • 30.09.2011 20:34

Panie Piotrze! Spokojnie, luzik! Tak, niektóre religie aż zioną nietolerancją i okrucieństwem, np. Islam. Ale w KAŻDEJ religii zdarzają się pewne dogmaty i przekonania, które poddane spokojnemu rozpatrzeniu uznalibyśmy dziś za chore lub głupie. NAWET w naszej PRZENAJŚWIĘTSZEJ, NIEOMYLNEJ, napisanej z pomocą Ducha Św. Biblii istnieją takie teksty, np.: ,,Czarownicy żyć nie dozwolisz'' (Ks. Wyjścia, 22;17) doprowadziło do trwającego przez VI wieków palenia i wieszania tzw. czarownic, ,,Umocniłeś Ziemię w jej podstawach- na wieki wieków się nie zachwieje" (Ks. Psalmów, psalm 104) spowodował odrzucanie przez wiele dziesięcioleci teorii twierdzącej, jakoby Ziemia miała krążyć dookoła Słońca i stosowanie represji wobec tych, którzy się z nią zgadzali (np. siedemdziesięcioletni Galileusz został skazany na dożywotni areszt w swoim własnym domu). Także fragment Dekalogu ,,Nie będziesz czynił obrazu obrazu ni rzeźby tego, co w niebie wysoko, ani co na ziemi nisko, ani co w rzekach pod ziemią" sugeruje, że dzieła sztuki poświęcone naturze ożywionej lub nieożywionej są niemoralne i wykonane wbrew woli Boga. Nawet obecnie dochodzi do wielu sporów o tle religijnym. Nie chodzi mi oczywiście o targowanie się, która religia wyrządziła najwięcej szkód- po prostu chcę pokazać, że chrześcijaństwo jest religią nie tylko pokrzywdzoną, ale i również krzywdzącą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez cały czas moi przedmówcy w komentarzach próbują udowodnić, że dyskryminacja chrześcijan są skutkiem wyznawania wiary chrystusowej. Wychodzi na to, że łatwiej jest stawać w obronie winnych prześladowań niż ich ofiar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A np w takiej Grecji przez lata jedyną dozwoloną religią było chrześcijaństwo, a dokładniej wyłącznie prawosławie.
Religia owa miała własną tajną policję ideologiczną. Jej funkcjonariusze zajmowali się tropieniem osób wpadających na pomysł zmiany poglądów religijnych. Takie osoby były zamykane do więzień, a własność innych religii równana z ziemią. Dopiero niedawno prawo w Grecji zmieniono tak by wyznawanie innej religii było legalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie redaktorze,
Najwyrazniej Pan nie pojmuje ze chrzescijanstwo to nie tylko katolicyzm i np Erytrea od ktorej Pan zaczal swoj artykul jest od wiekow krajem chrzescijanskim jakkolwiek ortodoksyjnym i nie wierze ze chrzescijan sie tam przesladuje tym bardziej ze bywalem w tamtych stronach i to przez pare lat.
Na marginesie dodam ze religijne wojny to tradycja historii europejskiej

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pink
  • Pink
  • 26.09.2011 15:12

Każda religia ekspansywna, w których występuje uniwersalizm, zawsze będą się spotykały z oporem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze, sądzę, że każdego czującego i myślącego człowieka dotyka krzywda zadawana z powodu takiej czy innej odmienności. Zwłaszcza kiedy "maluczcy" cierpią za grzechy wielkich, a tak wg mnie jest w tym wypadku. Jak to rozumiem?
Pierwsi chrześcijanie cierpieli za piękną i czystą wiarę, która rządzącym wydawała się zagrożeniem ówczesnego porządku społecznego. Do obecnych prześladowań w dużej mierze przyczyniło się wykoślawienie chrześcijaństwa przez kościoły, które przesunęły ciężar gatunkowy z wiary na instytucję, uczyniły z niej źródło dochodów i narzędzie władzy. Ludwik XIV mawiał podobno "państwo to ja" - hierarchowie zdają się mówić "Bóg to ja". W efekcie odium za ich błędy czy występki spływa na wszystkich wyznawców i deformuje obraz chrześcijańskiego Boga. Katolikom rzuca się teraz w twarz afery pedofilskie, bo dla duchowieństwa ważniejsze było chronienie kapłanów-przestępców niż - mówiąc metaforycznie - dobre imię Boga, którego reprezentują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W takim razie mam nadzieję, że wyjaśniłem to nieporozumienie. Co oczywiście nie zmienia faktu, że jestem katolikiem i sprawa prześladowania chrześcijan w dzisiejszych czasach dotyka mnie również osobiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze,
trafnie napisał Grzegorz Wink o artykule. Poruszył pan tylko problem chrześcijan. To zdanie, które napisał pan w komentarzu o godz. 16:06 "Prześladowanie chrześcijan jest tragicznym faktem, podobnie jak dyskryminowanie innych wyznań", gdyby było na początku dobrego przecież artykułu, dyskusja byłaby chyba nieco inna.
Tego zabrakło dyskutantom i uznali, że chce pan chronić tylko jedynie "prawdziwą wiarę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

W żaden sposób nie usprawiedliwiam błędów chrześcijan w historii - celem mojego artykułu było zwrócenie uwagi na ważny problem. We wcześniejszych wypowiedziach miałem na myśli, że istnieją w dzisiejszych czasach międzynarodowe instytucje stojące na straży praw człowieka. Ich działalność, a raczej jej brak, jest sprawą na o wiele dłużą rozmowę. My, jako dziennikarze posiadamy potężną broń - słowo, które może się stać prawdziwym arsenałem masowego rażenia. Prześladowanie chrześcijan jest tragicznym faktem, podobnie jak dyskryminowanie innych wyznań.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kronk
  • Kronk
  • 25.09.2011 15:24

Ludobójstwo w Rwandzie stało się wielkim problemem dla Kościoła. Bardzo często okazywało się, że księża, zarówno chrześcijańscy, jak i innych wyznań, należeli do MRND i wspierali ideologię „Hutu Power” (18). W wielu miastach walczący o przetrwanie Tutsi zwracali się z prośbą o pomoc do duchownych i przywódców religijnych. Tamci polecali im chronić się przede wszystkim w kościołach. Tak właśnie stało się w Nyamacie, Ntamarze czy w Kibuce, gdzie często gromadziło się nawet ok. 5 tys. ludzi. Zostali tam skierowani przez tych, których poprosili o ochronę.

Tak też było w przypadku dwóch sióstr benedyktynek, Consolate Mukangango i Julienne Mukabutera, które służyły w klasztorze Sovu i współpracowały z zabójcami. Siostry dostarczyły Intehamwe benzynę i wraz z nimi podpaliły budynek, w którym ukrywało się ok. 500 Tutsi. Niedawno zostały skazane przez sąd w Brukseli na odpowiednio 15 i 12 lat więzienia. Podobny przypadek miał miejsce w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego, nad którym sprawował pieczę Minister ElizaphanNtakirutimana. Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy niedawno skazał go na karę 10 lat więzienia. Zamiast odpowiedzi na wołania o pomoc kolegów, on przywiózł ze sobą milicjantów, którzy zabili wszystkich na miejscu (19).

http://www.psz.pl/tekst-37336/Ludobojstwo-w-Rwandzie-w-1994-r

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.