Facebook Google+ Twitter

Piękna gra bez czarnych

Prezydent UEFA Michel Platini wyraźnie się nudzi siedząc w fotelu szefa europejskiej piłki. Ostatnio wymyślił, że mecze piłkarskie powinno prowadzić 5 arbitrów. Pięknie, a dlaczego nie siedmiu albo ośmiu? Jeszcze więcej władzy dla arbitrów?

Jeden z polskich trenerów (bez szczególnych sukcesów, ale kręcący się tu i ówdzie po polskim futbolu) westchnął szczerze i powiedział coś takiego:, ,Futbol... Jaka to piękna gra. Po co tylko są ci Czarni? Wszystko potrafią zepsuć". Trener II klasy (jak Jarząbek Wacław - z ,,Misia") nie miał na myśli ani przedstawicieli Afryki, ani nawet piłkarskich sierot z Brazylii, które masowo sprowadza do Szczecina Antoni Ptak. Nasz domorosły piłkarski filozof powiedział tak o sędziach. Według niego, to za sprawą arbitrów we współczesnej piłce jest tyle afer, niegodziwości, niesprawiedliwości i wszystkiego złego. Zapytajcie Andrzeja Strejlaua, ile razy załatwili go ,,panowie w czerni" - jak o nich pisano jeszcze 30 lat temu. Strejlau tylko dłużej i chętniej mówi o piłkarzach, którzy mu sprzedali mecz: i nieważne gdzie: W Legii, Zagłębiu Sosnowiec, czy reprezentacji Polski.

Sędziowskie afery i pomyłki niewątpliwie ubarwiają futbolowe opowieści. W 1966 r. w niemieckich knajpach chętnie rozprawiano jak skandalicznie postąpił Szwajcar Dienst, który uznał gola dla Anglików wielkim finale na Wembley, po tym jak odbita po strzale Hursta odbiła się od poprzeczki i nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. W Polsce przez lata symbolem sędziowskiego arcyłotrostwa był Rumun Paduranu, który podczas meczu eliminacyjnego Bułgaria - Polska ,,ośmielił się" wyrzucić z boiska kapitana biało-czerwonych Włodzimierza Lubańskiego. A dziw, że Polska nie ośmieliła się zerwać stosunków dyplomatycznych z Rumunią. Wtedy jednak i Gierek i Ceausescu raczej zajmowali się umacnianiem przyjaźnie polsko-rumuńskiej, i to pod protektoratem samego Breżniewa.

Jak by nie patrzeć, pomyłki sędziowskie wspomina się po latach, choć bolą te niektóre wspomnienia, oj bolą i od czasu do czasu ktoś powtórzy nieśmiertelne: ,,Pomyłki sędziowskie są wpisane w mecz". Niech sobie to arbitrzy wpisują, ale dlaczego mają za to płacić trenerzy, piłkarze i kibice? Najważniejsze by dobrze, jeden z drugim, pan sędzia przygotował się do meczu i gwizdał uczciwie. Reszta ma mniejsze znaczenie.

Siłą futbolu są proste przepisy i zasady. Im mniej się przy tym majstruje tym lepiej dla tej dyscypliny sportu. Dlatego Michel Platini, który koniecznie chce coś nowego zdziałać w europejskim futbolu trochę się wygłupia proponując jeszcze dwóch arbitrów (chyba mu chodzi o tzw. sędziów bramkowych). No i się zacznie... Więcej pieniędzy na sędziowskie diety, większa władza w meczu, więcej delegatów z tego środowiska we władzach federacji, więcej zamieszania, więcej obserwatorów i delegatów sędziowskich A potem dziwimy się, że światową piłką rządzi były sędzia... hokejowy Blatter, a polską były sędzia piłkarski Listkiewicz. Tak "sędziokracja" na dobre piłce nie wyjdzie. Dziwię się byłemu piłkarzowi Platiniemu. Musieli go nie raz i nie dwa zdenerwować ,,Panowie w czerni". Po co więc Francuz zabiera się do wzmacniania ich roli.

A tak ładnie zaczął swą robotę w UEFA od przyznania Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012.
Po co mu więc flirt z Czarnymi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

W piłce jest piękne to że jest nieprzewidywalna. Piłka to gra błędów... 1 główny, 2 bocznych w zupełności wystarcza

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ekm...porównanie koszykówki do piłki dość orginale. Nawet o tym samym sobie pomyślałem wcześniej. Ale ten argument mnie nie przekonał. Bo sobie pomyślałem, że na małym [w porównaniu do piłkarskiego] boisku jest to może i dobre rozwiązanie. Na dużym komunikacja musi, no nie ma siły, musi ucierpieć.

"Z zasady sędziowie boczni i techniczni są arbitrami pomocniczymi. Ich sygnalizację można przecież zlekceważyć." - oczywiście. Ten argument przemawia wg mnie przeciw temu pomysłowi. Skoro są pomocnikami i można ich zlekceważyć to po co ich mnożyć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

O komunikację bym się nie martwił, w koszykówce też tego sie obawiano, jak się okazuje, w razie odmiennych sygnalizacji sędziów, udaje się to rozwiązywać w sposób sprawny i bezkonfliktowy. Kto ogląda koszykówkę ten wie.....

Na boisku piłkarskim nie zmieni się prawdopodobnie nic pod względem komunikacji, bo to nadal główny sędzia będzie decydował o wszystkim. Mówię prawdopodobnie, bo innego rozwiązania nie widzę. Z zasady sędziowie boczni i techniczni są arbitrami pomocniczymi. Ich sygnalizację można przecież zlekceważyć. Chodzi o to, by ograniczyć liczbę rażących błędów - a nie je wyeliminować - bo tego sie nie da. Nadal więc możliwa będzie sytuacja kontrowersyjna, często niesprawiedliwa dla jednej z drużyn, ale tych pomyłek będzie mniej. A co za tym idzie, gra stanie się bardziej sprawiedliwa. A o to chodzi. Bo nie na błędach sędziowskich polega piękno futbolu.

Odpowiedzialność sędziego również pozostanie taka jak obecnie. Wszak za spalonego źle odgwizdanego odpowiedzialność ponosi liniowy, bo główny nie musi tego widzieć.

A tradycja...cóż, łapanie piłki przez bramkarza po podaniu zawodnika z własnej drużyny, też było tradycją, a obecnie nie dość że nie może łapać, to jeszcze po załapanym oddanym strzale przeciwnika, musi ją wyekspediować w pole w określonym czasie. Piłka nożna jest sportem dynamicznie zmieniającym się i bardzo dobrze. Dzięki temu nie jest nudna.

Chodzi o to by każda zmiana miała wpływ na przejrzystość tej gry.......ta zmiana właśnie do tego by dążyła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"zresztą co to kogo obchodzi ilu jest sędziów" - a no tych którzy widowisko oglądają. 5 sędziów to pół drużyny! Nie za dużo? A tylko domyślajmy się jaka będzie komunikacja między pięcioma osobami. Toż to chore! Wg mnie taki przepis tylko wprowadzi zamieszanie i dodatkowo rozmyje odpowiedzialność między sędzią bocznym a "bramkowym". To wogóle jest bezsensowny pomysł. I wątpię żeby był wprowadzony. Ot choćby ze względów na tradycję.
A poza tym czy futbol bez boskiej ręki Maradony, czy wspomnianej przez pana Basałaja poprzeczki Hursta byłby piękniejszy? Ja wątpię...
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mowa jest o bolesnych błędach arbitrów. Sędzia na linii bramkowej wykluczył by koszmary nocne piłkarza przekonanego, że jednak zdobył bramkę. Sprawniejsze sędziowanie to lepsze sędziowanie, zresztą kogo obchodzi ilu jest sędziów- ważne by gwizdali sprawiedliwie. O kosztach nie mówię bo aż tak się na tym nie znam. Wg mnie jeśli do zmiany dojdzie to będzie ona subtelnie wdrażana i testowana. Platini lipy nie zrobi mówiąc kolokwialnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja na pewno pisząc powyżej swoją opinię nie patrzyłem tylko na nasze podwórko. I mam wrażenie, że pan Janusz też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Koszykówce takie zmiany wyszły tylko na dobre.

Ile razy było, że spalony nie został odgwizdany, bo nie było sygnalizacji sędziego bocznego, który był spóźniony za akcją. A brak sygnalizacji arbitra bocznego, gdy mamy do czynienia z przewinieniem po drugiej stronie boiska też doprowadzał do szału. Dwóch sędziów dodatkowych na linii to byłby świetny pomysł. Wszak dwie pary oczu więcej na boisku.

W Polsce debata na temat dodatkowych sędziów nastawiona na NIE jest oczywiście zrozumiała, bo przykładów czarnych owiec nam nie brakuje. Ale nie wszędzie sędzia to zło. Na wysokim poziomie np. LM warto wprowadzić takie rozwiązania które pozwolą wyeliminować ilość błędów. Ale nie powinny one również spowalniać gry - jak mogłoby być w przypadku kamer. Organizacyjnie wprowadzanie większej ilości sędziów ma jednak sens tylko na najwyższym poziomie, stopniowo wprowadzając to do krajowych lig.

Na pomysł Platiniego trzeba spojrzeć globalnie, nie zaś z naszego podwórka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też nie rozumiem sensu zwiększania liczby arbitrów. Pięciu to już zdecydowanie za dużo. Niepotrzebny zamęt. Oczywiście błędy sędziowskie były, są i będą. Trzeba tylko zadbać o to, by wynikały one z obiektywnych przesłanek, a nie sprzedajności arbitrów. Dlatego pieniądze zamiast przeznaczać na dodatkowych rozjemców i ich szkolenia lepiej przeznaczyć na walkę z tymi nieuczciwymi! Chociaż sam w tą opcję już nie bardzo wierzę. Wydaje się, że to zadanie przerasta wszystkich dowodzących światową piłką. Przypadek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.