Facebook Google+ Twitter

Piękno i zagłada z jednego źródła - wywiad z Pawłem Passinim

Jeden z najlepszych polskich reżyserów teatralnych, Paweł Passini, rozmawia z W24 na kilka dni przed polską premierą swojego spektaklu „Kukła. Księga Blasku”. Opowiada między innymi o „Dziadach” i kabale, które możemy odnaleźć obok nas.

Paweł Passini. / Fot. Kamila KruczyńskaKamila Kruczyńska: Czy Pana najnowszą sztukę zrozumie ktoś, komu obce są meandry mistycyzmu żydowskiego?
Paweł Passini: Myślę, że tak. Odnajdziemy w niej nie tylko nawiązania do ważnych dla kabalistów ksiąg: "Sefer Jecira" i „Zoharu”. Przede wszystkim są tam obecne wątki, które powinny być zrozumiałe szczególnie dla polskiego odbiorcy. Duża część „Kukły” to fragmenty II części „Dziadów” Adama Mickiewicza w rzeczywistości obozowej. Usłyszymy też „Wielką improwizację”. Jeżeli ktoś jednak czułby się zagubiony, to musi wiedzieć, że ja podczas spektaklu zawsze na bieżąco komentuję to, co dzieje się na scenie. Spróbuję nikogo podczas tej wycieczki nie zgubić.

Skąd wziął się pomysł, by „Kukła” opierała się o kabałę?
Uważam, że kabalistyczna wrażliwość może nam być potrzebna, by zrozumieć świat. Obecnie różne gwiazdy próbują identyfikować się z tym sposobem postrzegania rzeczywistości, nawet jeśli niewiele wiedzą na temat tradycji żydowskiej. Kabała wyrasta z przekonania, że funkcjonuje jakaś pierwotna moc sprawcza, dzięki której zaistniał świat. Doszukuje się też obecności tej siły we wszystkim, co nas otacza. Świat jako dzieło twórcy zawiera w sobie ślady jego działalności.

Inspiracji dla swojej sztuki szukał Pan również w twórczości Tadeusza Kantora, wybitnego polskiego reżysera, który przeżył II wojnę światową. Gdzie się to objawia?
Zadajemy sobie pytanie, jak to możliwe, że ten sam stwórca, którego dzieło jest piękne i wielbione za sprawą kabały, mógł spowodować czy dopuścić Zagładę. Zresztą nie my pierwsi. Tego problemu nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć, ale ważne, by nie uciekać od tematu. Kantor zapraszający na scenę duchy jest jak Hiob, który siedząc na gruzach swojego świata,
wciąż zadaje pytania o jego sens.

Podczas nadchodzącego festiwalu „Warszawa Singera” odbędzie się warszawska premiera „Kukły. Księgi Blasku”. Po raz pierwszy została ona wystawiona w Edynburgu w ramach programu „Polska Arts in Edinburgh 2012”. Jak została tam przyjęta?
Bardzo ciepło! Myślę, że stało się tak za sprawą bogatej wizualnej oprawy sztuki. Poza tym muzyka jest w niej grana na żywo. Zresztą temat, który podejmujemy w „Kukle”, czai się gdzieś w głowach ludzi. Jeżeli ktoś rozumie film „Pi” w reżyserii Darrena Aronofsky’ego, to spokojnie poradzi sobie także z naszym spektaklem. I może dzięki temu choć odrobinę przybliżyliśmy widzom bezdroża polsko-żydowskiego pogranicza? Mam nadzieję, że jeszcze wiele podróży przed nami.

Dziękuję za rozmowę.

Premiera spektaklu "Kukła. Księga Blasku" 28 sierpnia o 21:00 w Teatrze Żydowskim.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.