Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12140 miejsce

Piękno latania, czyli "General Aviation" od kuchni

"Sierra-Papa-Romeo-Oscar-Delta, Ławica Wieża, - wiatr 260, 5 węzłów, pas dwa-dziewięć - startować zezwalam". Z ust kontrolera pada kolejna, rutynowa komenda - minutę później nasza Cessna 172 odrywa się od ziemi.

Jak często dojeżdżając do lotniska komunikacyjnego, obok znaków wskazujących drogę do odpowiednio numerowanych terminali widywaliście tajemnicze drogowskazy z napisem "General Aviation" lub rzadziej "VIP Aviation?

Lotnictwo ogólne - bo w ten sposób spolszczamy angielską nazwę "General Aviation (GA)" to nic innego, jak całe światowe lotnictwo, wykluczając operację regularnych przewozów lotniczych oraz przewozów charterowych. Idąc dalej tą drogą, "GA" to przede wszystkim małe, turbośmigłowe samoloty, ale również i wielkie prywatne Boeingi 747 gazowych potentatów.

Nasza Cessna 172N na lądowisku w Żernikach. / Fot. Maciej Nowaczyk"Dlaczego latasz?" - to pytanie, które ja, jak i dziesiątki moich latających kolegów słyszą regularnie. "To musi być strasznie drogie?" - pada zaraz kolejne. Na oba pytania odpowiedzi padają jednak bardzo różne. Latamy, bo chcemy sprawnie i szybko się przemieszczać, oglądać świat z innej perspektywy, w ten sposób się wyróżnić lub też na lataniu po prostu zarobić - możliwości jest wiele.

Tak samo różna jest odpowiedź co do kosztów. Wszystko zależne jest od tego, jak często zasiadamy za stery naszych latających "przyjaciół", czym latamy, dokąd... Co można powiedzieć z całą pewnością, to to, że latanie jest zdecydowanie bardziej dostępne niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu i ma się ku lepszemu.

Niedziela, 6 nad ranem


Dzwoni budzik. Spoglądam na przypomnienie w telefonie, gdzie widnieje pozycja "Żerniki, 10:00, latanie...". Podchodzę do okna, z którego nauczyłem się już niemal bezbłędnie oceniać widzialność - ponad 10km! Szybkie sporządzenie kilku kanapek i wyruszam w kierunku lotniska, jak na prawdziwego lotnika przystało, pociągiem. Przejazd z Trzemeszna do Poznania Głównego zajmuje mi godzinę i dziesięć minut.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

mkrafg
  • mkrafg
  • 14.07.2011 20:19

1Eq6pT <a href="http://zovtvpqdfrri.com/">zovtvpqdfrri</a>, [url=http://dcivkpshnbiw.com/]dcivkpshnbiw[/url], [link=http://ctzymnuoefuu.com/]ctzymnuoefuu[/link], http://ijwnosstgxse.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

To latanie jest przyjemniejsze anizeli przemieszczanie się samolotami komunikacyjnymi. Tam jest więcej zakazów ze względu na pasażera i inaczej przygotowany samolot. Co do An-2 to szkoda, że zostało ich tak mało. Sąsiedzi lepiej niż my podchodzimy do nich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł.
Ja swoją przygodę z lataniem, dość skromną, ale jednak, zacząłem mając może 10 lat, kiedy do Tarnowa przyleciał helikopter z premiere Buzkiem i wylądował nieopodal mojego domu na płycie, na której wcześniej lądował tylko papież. Po odjeździe premiera na spotkanie, z innymi dzieciakami podbiegłem do maszyny, by ją po prostu obejrzeć. Pilot zaproponował wtedy lot do krakowa po uzupełnienie paliwa. Po powrocie (lot w obie strony zają ok. godziny, może trochę więcej) powiedziałem mamie, że byłem helikopterem w Krakowie. Nie chciała uwierzyć. (swoją drogą ten sam helikopter uległ kilka lat później wypadkowi z premierem Millerem).
Dziś spędzam w ciągu roku więcej czasu w samolocie niż zamochodzie, ale jako zbytniej przyjemności tego nie traktuję. Może gdybym pilotował? Tak czy inaczej, właśnie pilotowanie - już nie samo latanie - pozostaje w polsce zajęciem dla "wybrańców", głównie ze względu na bariery finansowe. Niemniej jednak rozwój lotnictwa bardzo by się Polsce przydał, przede wszystkim pod względem ekonomicznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy kontakt, naprawdę olbrzymiej części społeczeństwa, z lotnictwem to właśnie "Antek". Nie było w końcu innych możliwości polatania - dziś w dobie wszelkich low-costów każdy może zobaczyć jak to wszystko wygląda z tej "lepszej" perspektywy... Co ciekawe Antki nadal są na posiadaniu niemal wszystkich aeroklubów w Polsce i nadal latają na piknikach, pokazach lotniczych przewożąc pasażerów ! Samolot legenda !

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5 ciekawy artykuł.
Spora część naszego społeczeństwa przyzwyczaiła się już do lotów komunikacyjnych, ale "małe lotnictwo" nadal wydaje się być bardzo elitarne.Chociaż pierwszy kontakt moich dzieci z lotnictwem polegał na krótkich przelotach nad Pólwyspem Helskim w poczciwym Antku, który woził turystów za niewielkie pieniądze.Teraz to chyba nie jest dopuszczalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.