Historia anorektycznej modelki, która umarła na wybiegu, zwróciła znów uwagę na problem tego, jak kobiety postrzegają swoje ciało. Skoro modelka uważa, że jest za gruba, to co myśleć mają o sobie te, które naprawdę nie mieszczą się w rozmiarze 36 ani nawet 38?

Kobiece magazyny rzuciły się zapewniać, że prawdziwe piękno to nic innego jak piękno wewnętrzne: pewność siebie, zadowolenie z życia i pogoda ducha.
Pojawiły się badania dowodzące, że kobiety, które starają się schudnąć, marzą o zrzuceniu aż 32 proc. masy ciała. Zdecydowanie za dużo! Z większości, gdyby udało się zrealizować to marzenie, zostałby szkielet.
Dla pocieszenia zwykłych śmiertelniczek, nawet hollywoodzkie gwiazdy zaczęły publicznie tłumaczyć, że i one nie są zadowolone ze swojego wyglądu. Liv Tyler wyznała, że nie umie zrzucić kilogramów, których przybyło jej w ciąży. Podobnie Gwyneth Paltrow.
– Wszystko jest wspaniałe, dopóki jesteś w ciąży – powiedziała. – Ale kiedy minie już kilka miesięcy, a ty nadal ważysz o wiele za dużo, wszystko ci się trzęsie i zwisa, to w pewnym momencie zadajesz sobie pytanie: „Jak to wszystko kiedykolwiek zniknie?”.
Teraz cytat z Keiry Knightley, może niedotyczący wagi, ale dobrze pokazujący, jak wiele zależy od tego, co potrafimy sami sobie wmówić: „Przed każdą uroczystością i premierą nie mogę zapomnieć, że mam dziwne usta, złamany nos i okropne nogi”.
I na koniec Jennifer Lopez: „Nie przepadam za moimi kostkami u nóg, które są za chude, a kiedy nie ćwiczę, mam problemy z biodrami i udami – jak większość kobiet”.
To tylko kilka przykładów, które udowadniają tezę: nawet najpiękniejsza kobieta może czuć się nieatrakcyjna. I na odwrót.
Tym tropem poszli organizatorzy ubiegłotygodniowego
pokazu mody dla pań puszystych. Wszystkie modelki były amatorkami, zwerbowanymi do pokazu z „łapanki”. Wszystkie nosiły rozmiar od 42 wzwyż.

Oprócz zademonstrowania kreacji, chodziło też o dowartościowanie. Mało jest kobiet, które zupełnie szczerze nie chcą choć raz w życiu poparadować po wybiegu w wystrzałowych ciuchach, skupiając na sobie oczy zachwyconej publiczności.