Facebook Google+ Twitter

Piękno zaklęte w grzybach. Zdjęcia

Grzyby nie należą do roślin. Niegdyś należały. Jednak w miarę rozwoju badań, zostały wyodrębnione w przyrodzie i mają swoje własne królestwo. Królestwo grzybów. Ich piękno jest niezaprzeczalne, nie wymaga retuszu.

1 z 32 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Grzyby są organizmami żywymi, które przez wiele lat były niesłusznie umieszczone w królestwie roślin. Fot. Halina Krüsch Czopowik
Grzyby są organizmami żywymi, które przez wiele lat były niesłusznie umieszczone w królestwie roślin. Fot. Halina Krüsch Czopowik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

@ gra K
A jasne, że "wujaszek Google" zawsze jest pomocny. Też nie mam z nim problemu. Bardzo mi miło, że wyrażasz... hihihi...! "dobrą i nieprzymuszoną wolę" poczytania moich tekstów na blogu. Ja już sobie sprawiłam nowe okulary, ale na razie tylko słoneczne. Bardziej mi są potrzebne. Są o wiele silniejsze niż normalne. Czasami, kiedy oczy mam zmęczone, nawet w nich przed komputerem siedzę. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.08.2012 10:08

Ja w swoim życiu spotkałam dwa miejsca z taką ilością prawdziwków, że trudno było się ruszyć z miejsca, by któregoś nie rozdeptać - pod Turbaczem i w okolicach Ostrołęki. Natomiast tuż za granicą w lasach Słowacji spotkałam prawie wszystkie opisane w Encyklopedii kieszonkowej E. Garnweidnera. Oprócz owego wspomnianego okratka, który najwidoczniej jeszcze wtedy nie dotarł do tego lasu.
Chyba w ogóle nie przepada za lasami (śmiech).

@Halszko, a co to za problem sięgnąć po google?
Sama dobrze wiesz, że dla chcącego nie ma nic trudnego. Chętnie przeczytam więcej (może nawet i wszystko), tylko najpierw muszę czas znaleźć, a przede wszystkim oczy wyprowadzić "na prostą", gdyż zaczynają się buntować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, widocznie to było takie miejsce, że nikomu nie przyszło do głowy, że mogą tam rosnąć jakiekolwiek grzyby. Tak mi się wydaje...Ale do tego trzeba nosa i szczęście. A szczęście sprzyja lepszym...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ gra K
No nie mów, że chciało Ci się czytać moją bajkę: "Świerszczykowa wirtuozeria"? A przede wszystkim szukać za nią. Miło mi bardzo. Dziękuję za ciepłe słowa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, to prawda. Z takim okazem borowika, to fotka na ścianie w ramce by wisiała. A ja bym ją całe życie podziwiał, tak lubię zbierać grzyby...Teraz to takie się nie uchowają, bo ktoś znajdzie go wczesniej znajdzie. Ale ich smaku żaden grzyb nie dorówna...prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2012 19:05

Przepraszam za ZE.
Klawiatura lubi kończyć za mnie, a ja nie skontrolowałam przed wysyłką...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2012 18:45

@Halszko, właśnie wyszłam ze koncertu świerszczyka.
Piękne. Kolorowe i ciepłe jak lato, z fantastycznym zestawem postaci. Dzieciństwo Twoich milusińskich musiało być ciekawe. Szczególnie wieczorem przed snem, kiedy jest czas bajek. -:)
Gratuluję bogatej wyobraźni!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzyby to piękny, fascynujący temat. Kiedyś myślałem, że sporo wiem o grzybach. A jak się okazuje to nic nie wiedziałem. Z biegiem lat nabywałem wiedzę i ciągle mało. Jak widać człowiek całe życie się uczy, jak tu na tym forum, dziękuję...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ gra K
Dziękuję za kolejne ciekawe informacje o grzybach. Widzę, że jesteś ekspertką od grzybów. Ja tylko obfotografuję każdy znaleziony grzybek, nie mam odwagi... nieść je do domu. Dziękuję za lik do Twojego artykułu o okratku australijskim. Byłam tam, czytałam, podziwiałam... Twoją wiedzę, fotki raczej nie. Okratek wygląda obrzydliwie. Fuj! Ja bym chyba jednak z głodu umarła, bo takiego "świństwa" do ust bym nie wzięła. Wygląda strasznie, a jeszcze ten smród... Rany! Ale artykuł świetny!
A o sromotniku bezwstydnym i jego "czarodziejskiej" woni, kiedyś pisałam w bajce pt." Świerszczykowa wirtuozeria". Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2012 12:34

Tak, to prawda z tą olszówką (u nas znaną jako krowiak podwinięty) i kiedyś także go jadałam, gdyż za grzybami przyrządzonymi wg sugestii pana Andrzeja, dam się nawet sprzedać (śmiech i mrugniecie oka).
Studia jednak uzmysłowiły pewne prawdy i choć dobrze się znam na grzybach, to jednak uważam, że ciągle nie dość doskonale. Dlatego jestem bardzo ostrożna. Grzyby potrafią być zaskakująco zmienne (środowisko, temperatura, długotrwałe opady deszczu), co myli nawet wytrawnych grzybiarzy. Jeśli mam choćby najmniejszą wątpliwość, to taki grzyb nie trafia do mojego koszyka. Niech służy przyrodzie. Co najwyżej obfotografuję go ze wszystkich stron.

U nas pojawił się okratek australijski. Kiedy go zobaczyłam, z radości narobiłam mnóstwo wrzasku i napisałam o nim co nieco. Warto go poznać, gdyż zaczyna "zdobywać" Europę i być może kiedyś, gdzieś i Wy spotkacie go na swojej ścieżce. http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/okratek-australijski-clathrus-archei

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.