Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10464 miejsce

Piękność w opałach, czyli tragedia małżeńska

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-10-03 10:43

"Morderstwo w hotelu” to sztuka o przygodach miłosnych trójkąta: żona, mąż i kochanek.

 / Fot. Piotr KrólPodczas trzyaktowego przedstawienia w reżyserii Mariusza Pilawskiego mamy okazję zobaczyć trzy różne spotkania rozrywkowego trio podczas trzech wyjątkowych dni: Bożego Narodzenia, Dnia Niepodległości oraz sylwestrowego wieczoru. Co może łączyć sprzedawcę samochodów, lekarza stomatologa i kobietę potrzebującą niezwykle dużo adrenaliny? Z pewnością łączy ich hotelowy pokój o dość wymownym numerze 997. Wspólnym mianownikiem jest także jedyne w swoim rodzaju uczucie, którym wszyscy z bohaterów się darzą – z mniejszym lub większym zaangażowaniem.

Spektakl „Morderstwo w hotelu” to przeplatanka intryg w głównej mierze polegających na próbach zabójstwa. Kolejno w oczy śmierci zaglądają wszyscy bohaterowie – każdy z nich oddzielnie w każdym akcie. W pierwszej części lekarz – dentysta planuje zabić męża swojej kochanki. W drugiej części mąż pragnie zemsty na lekarzu, a w części trzeciej, ostatniej, rozkochani i porzucenie panowie planują śmierć kobiety w której obydwoje byli zakochani.

 / Fot. Piotr KrólCzy to prawda, że małżeństwo wyczerpuje? Czy to prawda, że każdy w małżeństwie potrzebuje odskoczni? Czy w każde małżeństwo kiedyś w końcu wkradnie się monotonia i marazm? A może romans w związku to tylko chwilowe oślepienie, zmanipulowanie, omamienie i wykorzystanie? Czy można jednocześnie zdradzać męża z kochankiem i kochanka z mężem? To zależy z którym mężczyzną kobieta związana jest mocniej niewidzialną nicią intelektualności, uwielbienia i bezpieczeństwa. A może idealnym rozwiązaniem wydaje się pojawienie się trzeciego mężczyzny? I tak w istocie dzieje się w spektaklu „Morderstwo w hotelu”. Mąż z kochankiem organizują zemstę w momencie, gdy kobieta z którą tak wiele ich łączyło, zostawiła ich dla kolejnego mężczyzny.

Gra aktorska Beaty Olgi Kowalskiej – znanej z popularnego serialu "Ranczo", a także kreacje Marka Kasprzaka i Tomasza Kubiatowicza to przykład dobrej gry komediowej, ale bez didaskaliów, podtekstów, bez pobocza niedopowiedzeń pozostawionego widzom zebranym w Teatrze Impresaryjnym, który właśnie „Morderstwem w hotelu” rozpoczął kolejny sezon teatralny. Biorąc pod uwagę krótką historię Teatru Małego z Łodzi wierzę, że kolejne spektakle sygnowane tą marką zabiorą widzów w podróż nie tylko w kręgi tragifarsy, ale także dramatu, czy one man show.

Piotr Król
Pierwszeństwo publikacji - www.wloclawskie24.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.