Pozycja materiału w rankingach:
"Morderstwo w hotelu” to sztuka o przygodach miłosnych trójkąta: żona, mąż i kochanek.
Podczas trzyaktowego przedstawienia w reżyserii Mariusza Pilawskiego mamy okazję zobaczyć trzy różne spotkania rozrywkowego trio podczas trzech wyjątkowych dni: Bożego Narodzenia, Dnia Niepodległości oraz sylwestrowego wieczoru. Co może łączyć sprzedawcę samochodów, lekarza stomatologa i kobietę potrzebującą niezwykle dużo adrenaliny? Z pewnością łączy ich hotelowy pokój o dość wymownym numerze 997. Wspólnym mianownikiem jest także jedyne w swoim rodzaju uczucie, którym wszyscy z bohaterów się darzą – z mniejszym lub większym zaangażowaniem.
Czy to prawda, że małżeństwo wyczerpuje? Czy to prawda, że każdy w małżeństwie potrzebuje odskoczni? Czy w każde małżeństwo kiedyś w końcu wkradnie się monotonia i marazm? A może romans w związku to tylko chwilowe oślepienie, zmanipulowanie, omamienie i wykorzystanie? Czy można jednocześnie zdradzać męża z kochankiem i kochanka z mężem? To zależy z którym mężczyzną kobieta związana jest mocniej niewidzialną nicią intelektualności, uwielbienia i bezpieczeństwa. A może idealnym rozwiązaniem wydaje się pojawienie się trzeciego mężczyzny? I tak w istocie dzieje się w spektaklu „Morderstwo w hotelu”. Mąż z kochankiem organizują zemstę w momencie, gdy kobieta z którą tak wiele ich łączyło, zostawiła ich dla kolejnego mężczyzny.Zobacz także: