Facebook Google+ Twitter

Piękny Rynek wrocławski?

Rynek wrocławski i jego okolice słyną ze swojego piękna. Może się wydawać, iż mieszkanie i praca w sercu tak uroczego miejsca jest spełnieniem marzeń. Ale, czy na pewno?

1 z 9 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Szpecące napisy. Północno-zachodni narożnik Rynku, na skrzyżowaniu ulic Św. Mikołaja i Odrzańskiej. Fot. M. Gałuszewska
Szpecące napisy. Północno-zachodni narożnik Rynku, na skrzyżowaniu ulic Św. Mikołaja i Odrzańskiej. Fot. M. Gałuszewska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Zdjęcia pijak nie widziałem ale co w tym szokującego i dlaczego muwicie ze Rynek jest inny ?
To ze pomalowany nie zmienia faktu ze zastawiony jest autami ośób z których 90% jedzie do Rynku aby się napić alkoholu.
Większość powie że pija tylko kilka piw ale polskie prawo mówi ze wypicie jednego piwa średniej mocy dla kierowcy o waze 70 g to już przestępstwo bo jaje ponad 0,5 promila alkoholu we krwi.
Zatem pijaństwo meneli nie jest niczym gorszym od kulturalnego picia piwa w Rynku.
UM pobiera z tego zyski które są tak duże że trudno utrzymać lokal w Rynku bez podawania alkoholu.
Zatem to jakby "stręczycielstwo".
Zachwycanie się Rynkiem od lat mnie drażni bo nie umiem odpowiedzieć turystom pytającym mnie jak dość na starówkę.
Kilka dni temu bardzo mnie drapło w gardle na południowo-wschodnim narożniku.
To był amoniak z końskiego moczu którego tam zapewne rozlało się wiaderko a przy upale dawało to niezły smród.
Po Rynku mogą jeździć dorożki (ostatnio w Krakowie kilka razy stratowały grupę turystów , wystarczyła petarda) a nie wolno jeździć rowerzystom.
Rynek to przejaw zacofania i zaściankowości.
Straż Miejska jest widoczna tylko przy Rynku przez co cierpi cały Wrocław.
Rynek to takie księstwo magistrackie.
Czekam aż się dowiemy, że gastronomicy żywią urzędników z Ratusza.
Pomalowany Rynek wizytówką Wrocławia.
Rynek zabił inne wizytówki.
Wrocław to Rynek .
Ja mieszkam chyba poza Wrocławiem.
Miała ruszyć rewitalizacja kamienic ale z powodu stadionu program odwołano.
Rynek nie kojarzy mi się z niczym innym jak z alkoholem.
Wspaniałe były te rusztowania z gigantycznymi reklamami Piasta na Ratuszu i innych kamienicach.
To właśnie esencja Wrocławia.
Czy w Sukiennicach musi stać tyle aut ?
Czy kilku strażników musi pilnować z ich powodu słupka na wjeździe na Kurzym Targu ?
Kiedy będę mógł do Rynku przyjechać z dziećmi rowerem ?
Grafitti powinno być zamalowywane następnego dnia (byle jak) aby ci co zostawiają podpisy nie mieli się czym chwalić.
To jedyny sposób aby pozbyć się graficiarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierzę. Każde zdjęcie jest kreowaniem rzeczywistości. To od nas zależy, gdzie skierujemy obiektyw, i w takim sensie, tworzymy własny wizerunek miejsc i postaci. Ponieważ, za każdym razem cieszy mnie widok pięknie odrestaurowanych kamieniczek, tym boleśniej odczuwam ich "wandalizację". O ile budynek nie jest monitorowany, napisy pojawiają się w ciągu 1-2 tygodni, dlatego ja to widzę. Niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja akurat pracuję na wrocławskim Rynku, mam więc przyjemność codziennie mijać okoliczne ulice, a tego co pokazałaś jakoś nie zauważam. Nie w takiej ilości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Usunęłam zdjęcie z pijanym, bo tak bardzo was razi. To nie zmienia faktu, że takie są realia.Jeżeli chodzi o p. Wójcika, to a) szydełkowanie wezmę pod uwagę jak tylko skończę następne studia; b) nie wolno karmić łabędzi (o to proszą biolodzy); c) papierki zbieram po sobie i innych ale nie jest to moje etatowe zajęcie; d) to p. Wójcik sugeruje, iż ów pijany to "brud", "czy inny śmieć" - ja takich słów nie użyłam; e) generalnie jako rodowitej wrocławiance tego pięknego miasta również jest mi wstyd, czemu dałam wyraz publikując zdjęcia; f) dlaczego p. Wójcik myśli, że zdjęcia podwórek jest "odgrażaniem"?! A może ktoś zareaguje i coś z tym zrobi? Czy jeżeli czegoś nie chcemy przyjąć o wiadomości, to znaczy, że to nie istnieje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarz Mariusza jest już przesadą, a fragment "Nie rób tego pod żadnym pozorem! W ogóle już niczego nie publikuj, zwłaszcza galerii. Zajmij się szydełkowaniem, czy coś w tym guście" to już żenada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzato, piszesz - "Czy etyka dziennikarska nakazuje "zamiatanie brudów pod dywan"?" W kontekście tak sformułowanego pytania, ostatnie zdjęcie z tego "fotoreportażu", pokazuje jak daleko od etyki jesteś. Ponadto odgrażasz się, że zrobisz inny fotoreportaż. Nie rób tego pod żadnym pozorem! W ogóle już niczego nie publikuj, zwłaszcza galerii. Zajmij się szydełkowaniem, czy coś w tym guście. Taką wizytówkę robisz miastu Wrocław?! Nakarm łabędzie, pozbieraj papierki w okolicy, znajdź mężczyznę którego sfotografowałaś i postaw mu obiad. Nie rób z niego "brudu" czy innego "śmiecia". Generalnie, jako rodowitemu mieszkańcowi tego pięknego miasta, jest mi za Ciebie wstyd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://gazetapraca.pl/gazetapraca/3292000,67525,6725140.html
http://bi.gazeta.pl/im/6/4617/z4617066Z.jpg
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,78999,5612951,Dworzec_Glowny_to_wrzod_na_ciele_Wroclawia.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie są najgorsze i najbrudniejsze miejsca w Rynku - to moja droga z pracy do domu :) .Mogę następnym razem zrobić reportaż "Podwórka wrocławskiego Rynku".Czy etyka dziennikarska nakazuje "zamiatanie brudów pod dywan"? Dopiero zaczynam i się uczę od was. Czy prawdziwe są lukrowane obrazki fasad, czy ja sobie to wymyśliłam?! Taka jest rzeczywistość. Co do empatii - ja tych ludzi, którzy mieszkają na moim podwórku, leczę, bo nie ma nikogo, żeby się martwił ich stanem zdrowia, choć nie jestem lekarzem mam u nich przezwisko "pani doktor", karmić ich nie muszę, bo moje podwórko jest przy restauracji. Jednak nie zmieni to faktu, że to tak wygląda, jak wygląda. I to nie ma związku z moją empatią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzato, Twój fotoreportaż zupełnie mi się nie podoba i uważam, że nie jest prawdziwy. Wyciągnęłaś najgorsze, najbardziej brudne miejsca w okolicach Rynku i takie pokazałaś. Tego nie widać chodząc po Rynku. Specjalnie wyszukane miejsca po to, żeby pokazać, że wrocławski Rynek jest okropny, to nie jest fotoreportaż na poziomie. Wszak zawsze można wyszukać coś do czego się można przyczepić. A Rynek wrocławski jest piękny i tego się nie da ukryć.

Ostatnie zdjęcie? Tak, powinnaś się go wstydzić. Ty, nie ten Pan, bo przedstawiłaś go bez jego zgody i to z najgorszej strony. Sfotografować śpiącego, pijanego człowieka nie jest sztuką. Tylko kłania się tutaj etyka dziennikarska.

Nie wszystko jest piękne i cudowne, nie wszyscy ludzie są tacy, jakbyś chciała, żeby byli. Trochę więcej empatii Małgorzato!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za mało w tym tekście samego Rynku. Ostatniego zdjęcia nawet nie skomentuje. Co jak co, ale Rynek to mi się kojarzy tylko pozytywnie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.