Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Depesze agencyjne > Pielęgniarki po rozmowach: Czujemy się oszukane

Dział: Depesze agencyjne

Ocena: 0pkt

Oceń:

Pielęgniarki po rozmowach: Czujemy się oszukane


Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych zapowiada zaostrzenie protestu jeśli do środy Ministerstwo Zdrowia nie zaproponuje rozwiązania problemów tego środowiska. Pielęgniarki czują się w tej sprawie oszukane - dodała Dorota Gardias, przedstawicielka strajkujących pielęgniarek.

W siedzibie resortu zakończyły się rozmowy przedstawicieli Związku z panią minister Ewą Kopacz. Stronę związkową reprezentowały Dorota Gardias, szefowa Związku, i jej zastępczyni, Longina Kaczmarska.

Przedstawicielki protestujących rozmawiały prawie godzinę z minister zdrowia. Szefowa Związku Pielęgniarek i Położnych Dorota Gardias po zakończonym spotkaniu powiedziała, że od dwóch tygodni siostry protestują i głodują na Podbeskidziu. Dyrektorzy szpitali odpowiadają, że nie mają pieniędzy na podwyżki. Również nie są prowadzone w tej sprawie rozmowy.

Gardias zarzuciła ministerstwu brak kontroli nad pieniędzmi z NFZ. Według jej opinii jest to jedną z przyczyn braku odpowiednich wynagrodzeń. Dodała, że liczy na współpracę minister zdrowia w tej sprawie.

Jeżeli problem protestujących na Podbeskidziu nie zostanie rozwiązany to w środę zbierze się Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych i zdecyduje o zaostrzeniu protestu.


Pielęgniarki: Ministerstwo Zdrowia jest bierne wobec nas

- Nie ma wzrostu wynagrodzeń. Pielęgniarek ubywa, średnia ich wieku jest coraz wyższa, a resort zdrowia nie robi nic, by zachęcić młode osoby do kształcenia w tym kierunku - powiedziała Longina Kaczmarska.

Zdaniem pielęgniarek protest to jedyna forma, jaka może przynieść pożądany skutek. - Determinacja środowiska jest bardzo duża. Rozmowy nic nie wniosły. Akcje protestacyjne mogą coś zmienić - dodaje Kaczmarska.

Pielęgniarki przekazały minister zdrowia list otwarty i rozpoczęły rozmowy w poniedziałek rano. W kilku szpitalach południowej Polski trwa strajk sióstr. W Bielsku-Białej strajkują pielęgniarki i położne w szpitalach Wojewódzkim i Ogólnym. Strajk trwa także w Żywcu i Międzybrodziu.

Natomiast pielęgniarki ze szpitala specjalistycznego w Bystrej zgodziły się w piątek na jednorazową wypłatę 2 tys. złotych dla każdej i zakończyły strajk. Do rozmów z dyrekcją chcą wrócić jesienią.

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.