Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56233 miejsce

Pielęgniarki protestowały w Warszawie. "Tusku, Tusku, wywieziemy cię na wózku!"

W Warszawie odbyła się kilkutysięczna manifestacja pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia z całej Polski. Związkowcy demonstrowali w obronie praw pracowniczych, miejsc pracy i publicznej służby zdrowia.

 / Fot. PAP/Paweł SupernakOkoło 5 tys. demonstrujących sióstr w bieli, zgromadzonych przed Pałacem Kultury i Nauki rozpoczęło manifestację w piątkowe południe na placu Defilad. Po przemarszu ulicami stolicy i wykrzyczeniu swoich postulatów w kilku językach przed Kancelarią Premiera, delegacja środowisk medycznych spotkała się z premierem i przedstawicielami resortu zdrowia. W trakcie spotkania złożyła premierowi petycję w obronie publicznej służby zdrowia.

Zgodnie z zapowiedziami przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) i innych służb medycznych, w petycji domagano się od władz "podjęcia działań w celu zapobiegania degradacji zawodów". Pod petycją, złożyły podpisy także inne związki medyczne, zrzeszone w Forum Związków Zawodowych. Wszyscy autorzy petycji sprzeciwiają się zgodnie: wyprzedaży majątku publicznego, likwidacji miejsc pracy, omijania przepisów określających normy zatrudnienia pracowników medycznych i pracy do 67. roku życia.

Według nich "organizacja systemu opieki zdrowotnej jest obowiązkiem publicznym", bo, jak napisano w petycji, "zdrowie nie jest towarem". W obawie przed przykrym losem pielęgniarek i pozostałych pracowników medycznych w najbliższej przyszłości, napisano: "Nasza rola może zostać poważnie ograniczona, gdyż działania i zamierzenia rządu RP, prowadzące do komercjalizacji placówek ochrony zdrowia dla tzw. rachunku ekonomicznego, zaburzają prawidłowe działania systemu, komercjalizacja oznacza w konsekwencji prywatyzację. Dla zysku korporacje przejmą publiczne usługi szpitalne i usługi ambulatoryjne - zaakcentowano.

W ocenie autorów petycji, komercjalizacja prowadzi do niedopuszczalnych dla pacjentów i pracowników ochrony zdrowia konsekwencji, których wynikiem jest ograniczenie dostępu do opieki zdrowotnej i pogarszająca się jakość usług zdrowotnych - czytamy w serwisie fakty.interia.pl.

Po wczorajszym spotkaniu, podobnie jak dzień wcześniej, z premierem i przedstawicielami resortu, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Iwona Borchulska powiedziała, że podczas rozmów podsumowano wydarzenia z ostatnich miesięcy. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann zapewnił, że rozmowy z pielęgniarkami prowadzone są regularnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dobrze, że w 2007 roku za PiSu też protestowały, bo jeszcze Jarkacz ze świtą by się przyłączyli do protestów mówiąc, że zawsze całym sercem i duszą stali po stronie naszych wspaniałych bohaterskich pielęgniarek, i że gdy obalone zostaną katastrofalne w skutkach rządy Platformy, to on im zwiększy pensje o 50%, i jeszcze przydzieli comiesięczną bułkę z szynką (dla zasłużonych - z dodatkowym ogórkiem i pomidorkiem)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda ,że autor nie napisał jak zostali potraktowani politycy innych partii . Zapamiętał tylko hasło o Tusku ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.