Pozycja materiału w rankingach:
Pęcherze i obolałe stopy. Wielogodzinna wędrówka dzień w dzień. Większość pieszych pielgrzymów dociera do Częstochowy w dniach 1-15 sierpnia – przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Do Częstochowy na rolkach, konno lub rowerem
– Dla mnie każdy dzień na pielgrzymce był wyjątkowy. Wstaje się różnie, czasem wpół do czwartej, czasem koło szóstej. Potem msza, posiłek i przygotowanie do drogi – opowiada Anna Rybitw, uczestniczka 9-dniowej pieszej pielgrzymki ze Skierniewic. – Tak wędrujemy aż do wieczora, z godzinną przerwą na obiad. Ułatwia nam to śpiew pieśni oraz modlitwa: różaniec, litanie, Anioł Pański, rozważania. A po zmroku – jest czas na miłe rozmowy, odpoczynek i sen – dodaje.
Ale nie dla wszystkich pielgrzymka ma duchowy wymiar.
Pod jasnogórski klasztor docierają kolejne grupy. Jest ich tak wiele, że można stracić rachubę. Każda z nich – z własnym sprzętem nagłaśniającym. Cieszą się kupcy i restauratorzy, mieszkańcy zamykają okna. Pielgrzymi machają przechodniom. – Czujemy wielką radość, że daliśmy radę przejść cały szlak w dziesięć dni i donieść intencje z którymi tu szliśmy. W przyszłym roku też pójdziemy do Maryi! – mówią Kamil i Ania z Rzeszowa, tegoroczni maturzyści, po czym włączają się w śpiew. W półoddali słyszę charakterystyczny odgłos tamburynów. Grupa pielgrzymów śpiewa i gra na cześć... młodej pary, która wzięła ślub w czasie pielgrzymki. Mimo ścisku widać szczęście małżonków. Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Miejscowość: Bytom | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Szloser 14.08.2006 21:04
KOREKTA: 150 tysięcy uczestniczyło..., ...przypomina jedną ze swych pielgrzymek..., ...intencje, z którymi...
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)