Facebook Google+ Twitter

Pielgrzymi okiem mieszkańca Częstochowy

15 sierpnia wypada w Częstochowie szczyt pielgrzymkowy. Setki tysięcy pielgrzymów zbiera się pod szczytem Jasnej Góry, aby uczestniczyć w obchodach Święta Wniebowzięcia NMP. Zastanawialiście się jak to odbiera przeciętny częstochowianin?

W tym roku 15 sierpienia w Częstochowie rozpoczął się od wielkiej burzy i ulewy. Pioruny walą gęsto, a deszcz leje się strumieniami. Szczerze współczuję tym wszystkim, którzy w tysiącach namiotów rozsianych po całym mieście czekają aż w końcu przestanie lać. Zapowiada się bardzo mokre święto.

Już od kilku dni miasto u stóp Jasnej Góry przeżywa inwazję pielgrzymek. Ze wszystkich stron wchodzą setki grup maszerujących ludzi. Dosłownie. Przewiduje się, że w tym roku, w tym jednym tylko dniu pojawi się w Częstochowie 200 tysięcy pielgrzymów. Na głównych szlakach wejściowych do miasta od kilku dni płyną nieprzerwane strumienie ludzi.

Ludzie w kolorowych strojach machają rękami, chustami i śpiewają. Każda z tych grup wyposażona jest we własne nagłośnienie i oczywiście każda grupa śpiewa inną pieśń. W sumie daje to nieciekawy efekt, gdy pielgrzymi przekrzykują się nawzajem. W czasach kiedy byłem dzieckiem i oglądałem wkraczające do Częstochowy pielgrzymki nie było jeszcze głośników i kolorowe grupy maszerujących śpiewające religijne pieśni sprawiały bardziej harmonijne wrażenie. Dziś w moim odbiorze jest to po prostu hałas i rwetes. Konia z rzędem temu, kto zrozumie słowa śpiewanych pieśni.

Częstochowianie przyzwyczajeni do pielgrzymów na ogół przyjmują ich ciepło, pozdrawiając machaniem i cierpliwie znosząc utrudnienia. Największe są w ruchu drogowym. Bo utrudnienia są znaczne, przejazd przez Aleje NMP, zwykle i tak dość zakorkowane, teraz jest bardzo uciążliwy. Równie trudne jest dostanie się do miasta z niektórych kierunków, którymi tradycyjnie podążają pielgrzymki. Wyprzedzenie takiej grupy pielgrzymkowej jest dość trudne, a czasem niemożliwe. Sam kilka lat temu utknąłem na pół godziny w korku za idącą pielgrzymką. Po prostu nie dało się ich wyprzedzić. Zrozumiałym chyba jest, że akurat tej grupy nie darzyłem zbytnią sympatią.

Aleje NMP w ostatnich dniach pełne są ludzi zwiedzających centrum, okolice Jasnej Góry wyglądają jak gigantyczne ludzkie mrowisko. Ludzie kłębią się i przemieszczają we wszystkie możliwe strony. Zwykle w tym czasie trzymam się z daleka od centrum, ale nie zawsze jest to możliwe. Szczególnie gdy muszę jechać do pracy i wrócić z niej. Mam na to swój sposób. Jeżdżę na rowerze, więc większość przeszkód jestem w stanie ominąć o wiele szybciej niż kierowcy stojący w korkach samochodów.

Siedzę przed laptopem i zerkam na cieknące po szybie strugi deszczu. Jak większość mieszkańców "Świętego Miasta" staram się przeczekać ten dzień w ustroniu swojego domu. Z dala od tysięcy pielgrzymów. Oni stąd niedługo odejdą, ja zostanę. Wsadzę rodzinę w samochód i pojedziemy uklęknąć przed najbardziej znanym w Polsce ołtarzem. Tymczasem niech pielgrzymi cieszą się swoją chwilą modlitwy i religijnego uniesienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.07.2009 01:40

Witam, ja przyleciałem z Cypru na 15 sierpnia, zrobiłem troszkę fotografii z tamtego dnia moża je zobaczyć na www.fotoniada.pl (Jasna Góra i pielgrzymki).

Pozdrawiam
Damian

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pilegrzymów, czyli tłumy wierzących to ja osobiście strawiłabym , tak samo jak muszę trawić tłumy turystów, zimą i latem,
SToją takie "sieroty" czytają rozkład jazdy pocigu wąskotorowego na Gornergrad - ponad 3 tys m. npm. np. ortodoksyjny w kapeluszu pejsach i chałacie z czórką chłopców w jarmułkach obok zakwefowanej do ziemi kobiety z mężem i czórką cczhłopców.
Worgowie?
a do Matterhornu "pielgrzymują" ramię w ramię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Lolu, zanotowałem w pamięci ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sierpien, drogi Czestochowianinie, jest tylko jeden w roku. Zatem - nigdy nie pisze się "15 sierpień", lecz zawsze 15 sierpnia. LW

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak, uznajmy, że utwierdziłem się w tym przekonaniu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale miałeś okazję sobie przypomnieć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta, nie wymyśliłem tego dziś :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2008 18:46

O spodziewałem się zionięcia nienawiścią a pozytywnie się rozczarowałem (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A widzisz, jak niewiele trzeba, żeby docenić to, co się ma?
Ja też po komentarzu Agaty doceniłam - otworzyłam szeroko okno i z przyjemnością wsłuchałam się w śpiew ptaków :)
(otacza mnie starodrzew, co się w Wawie niestety już coraz rzadziej zdarza).

Komentarz został ukrytyrozwiń

pielgrzymkarnia;-)pl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.