Facebook Google+ Twitter

Pielgrzymka zaufania przez ziemię

„Przyjechaliśmy do Taizé, to znaczy: przyjęliśmy zaproszenie do szukania komunii z Bogiem. Pomoże nam w tym wspólna modlitwa, śpiew, cisza, osobista medytacja i dzielenie się z innymi”.

Taizé - wioska położona na wzgórzach Burgundii. Międzynarodowa wspólnota ekumeniczna. Taizé - jedno z wejść do Kościoła / Fot. Miłka WojtkowiakPierwszego dnia otrzymaliśmy kartki z mapą wioski, planem dnia i opisem celu naszej podróży.
- Jesteśmy tu po to – przeczytałam - by odnaleźć sens własnego życia i nabrać zapału. W Taizé możemy też przygotować się do tego, by po powrocie do domu z większym poczuciem odpowiedzialności nieść pokój i zaufanie - brzmi jak reklama, pomyślałam - informacja z nutką perswazji. Jak się okazało, informacja jest prawdziwa, a perswazji można ulec bez obawy.

Od poniedziałku do soboty


Taizé jest wspólnotą ekumeniczną, dlatego katolicy mogli rozpocząć każdy dzień od mszy świętej, która codziennie odprawiana była w innym języku. Na porannej modlitwie – o 8.15 – spotykaliśmy się wszyscy. Po niej było śniadanie - każdego dnia jedliśmy bułki, czekoladę i piliśmy herbatę lub kakao. Małą zmianę wprowadzono w niedzielę, bo zamiast czekolady był Taizé - pielgrzymi spożywają posiłek / Fot. Miłka Wojtkowiakdżem. Każdy mógł wziąć udział w różnych pracach - ekipy sprzątająca, do której należałam, spotykała się o 10 i szorowała łazienki, ale do wyboru było także zmywanie naczyń czy wydawanie posiłków a nawet udział w grupie chóru, która pomaga w śpiewie podczas wspólnych modlitw. O 12.20 dzwony biły na modlitwę południową, po której udawaliśmy się na obiad. I tu ciekawostka. Wszystko, co dostawaliśmy jedliśmy łyżkami.

Jak się później okazało, można dojść do takiej wprawy posługiwania się łyżką, że nawet obranie gruszki ze skórki nie jest problemem. Każdy uczestnik mógł wybrać jeden temat do rozważania podczas pobytu w wiosce. Spotkania rozpoczynały się o 15 wprowadzeniem biblijnym powadzonym przez jednego z braci. Później w mniejszych grupkach dzieliliśmy się refleksjami i doświadczeniami, próbując sobie odpowiedzieć na pytania zadane przez brata. Od wtorku ok. godziny 17.45 odbywały się spotkania tematyczne, spotkania z braćmi bądź spotkania wszystkich pielgrzymów z danego kraju. Kolacja rozpoczynała się o 19, a 1,5 godziny później spotykaliśmy się na ostatniej wspólnej modlitwie. W piątek, po modlitwie wieczornej, rozpoczynała się modlitwa wokół krzyża, w sobotę natomiast modlitwie wieczornej towarzyszył blask świec symbolizujących światło paschalne, które roznosiły dzieci.

Kim są bracia?


Bracia zobowiązani są do dzielenia się między sobą dobrami duchowymi i materialnymi, zachowania celibatu i prostoty. Obecnie wspólnota liczy ponad stu braci, w tym czterech Polaków. Utrzymują się z własnej pracy.

Słów kilka o modlitwie


Bardzo ważnym i równie charakterystycznym elementem wspólnej modlitwy jest śpiew. Aby umożliwić każdemu świadomy udział w modlitwie, teksty pieśni są krótkie, jednozdaniowe, najczęściej są to cytaty pochodzące z Pisma Świętego. Jak wielokrotnie powtarzają bracia - wspólna modlitwa stanowi centrum życia w Taizé.

Coś od siebie


To miejsce zachwyca swoja prostotą, uświadamia jak mało potrzebujemy aby żyć, ukazuje wagę codziennego karmienia wlanego ducha dzięki spotkaniom z innymi czy wspólnym modlitwom. Nagle największą atrakcją staje się spacer polem słoneczników w stronę wiaduktu pod którym co kilka minut przejeżdża TGV. Bo Taizé nadaje magicznej mocy najzwyklejszym rzeczom, pozwala na chwilę się zatrzymać i rozejrzeć. To mała wioska, w której codziennie dzieją się wielkie rzeczy. Taizé - Kościół od wewnątrz / Fot. Miłka Wojtkowiak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

casia
  • casia
  • 17.06.2011 23:39

prawdziwe co napisalas Taize jest niesamowitym miejscem,moim marzeniem jest tam wrócic,zabrać tam syna i męża,czas w Taize wspominam z sentymentem

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.09.2007 11:05

(+) Dawno Cie nie bylo :) Dobry tekst!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem, zasmakowałem. Miałem mieszane odczucia ale nie będę sie rozpisywał. Plus za teskt!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taizé to taka francuska Częstochowa dla młodzieży z całego świata, prawda? (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.