Facebook Google+ Twitter

Pierwsza kolejka Orange Ekstraklasy za nami!

Dwadzieścia pięć goli, osiem kartek w tym dwie czerwone, ponad pięćdziesiąt tysięcy kibiców. Liga ruszyła!

W niedzielę zakończyła się pierwsza kolejka Orange Ekstraklasy. Pomimo coraz to nowych afer w środowisku piłkarskim, stadiony odwiedziło ponad 50 tys. kibiców. Widać ogromny głód emocji. Kibicom należą się ogromne brawa, to dla nich w końcu grają zawodnicy, bo czym jest widowisko sportowe bez publiczności.

Na pierwsze wyróżnienie zasługują piłkarze z Łodzi. Widzew i ŁKS po przerwie w obecności w I lidze, pokazały, że na nią zasłużyły. ŁKS rozgromił Pogoń Szczecin na własnym boisku aż 4:0. Szczecinianie mogą podziękować łódzkim napastnikom, że nie skończyło się dużo większą porażką. Tym samym ŁKS stał się pierwszym liderem tabeli w nowym sezonie. Widzewiacy, mimo większych problemów poradzili sobie z klubem z Grodziska. 2:1 oddaje w pełni przebieg meczu - wyrównany, z lekkim wskazaniem na łodzian. Groclin po nieudanym sezonie, ten zaczyna równie źle, pomimo największego budżetu w lidze. Sprawdza się stare przysłowie, że pieniądze to nie wszystko.

Tak jak o piłkarzach z Łodzi można powiedzieć wiele dobrego, tak o graczach z Krakowa, coś zupełnie przeciwnego. Cracovia tylko w pierwszej połowie starała się dotrzymać kroku zwycięzcom poprzedniego sezonu, Legii Warszawa. Po zmianie stron legioniści zdobyli dwie bramki i ustalili wynik meczu na 3:1. Natomiast wicemistrz, Wisła Kraków, skromnie pokonał Górnik Zabrze 1:0. O grze wiślaków nie można powiedzieć nic dobrego. Wynik nie oddaje mizernej postawy krakowian oraz niezmiernego pecha zabrzan, którzy mogli wywieźć z Krakowa nawet trzy punkty. Kibice od początku pracy Dana Petrescu, nie widzieli trenera jeszcze tak wściekłego na zawodników.

Wspaniałe widowisko stworzyli natomiast piłkarze innej Wisły - z Płocka oraz Lecha Poznań. W 73 minucie utrzymywał się wynik 2:0 dla gości z Płocka, jednak w ostatnich minutach poznaniacy nie tylko wyrównali, ale na chwilę przed końcem meczu Piotr Reiss zapewnił gospodarzom wygraną 3:2! Końcówka piorunująca.

Znakomicie piłkarski rok zaczęli kielczanie. Korona Kielce pewnie poradziła sobie z Arką w Gdyni. Widać, że nawet bez króla strzelców ubiegłego sezonu, Grzegorza Piechny, Korona potrafi zdobywać bramki. 3:0 to minimalny wymiar kary dla Arki. Kiepską formę po odpadnięciu z pucharu UEFA potwierdzili piłkarze Zagłębia Lubin. Wyjazd na mecz z Odrą Wodzisław zakończył się porażką 0:1. Niespodzianką może być postawa Górnika z Łęcznej. Szumnie zapowiadane deklaracje o walce o puchar UEFA narazie można włożyć między bajki. Górnik łatwo uległ u siebie z GKS BOT Bełchatów 1:3.

Zapowiada się bardzo ciekawy sezon. Na uwagę zasługuje czysta gra piłkarzy, sędziowie pokazali tylko osiem kartek - to wyjątkowo mało jak na polską ligę. Obyło się bez nieprzyjemnych sytuacji na trybunach, lecz to powinno być normą. Grad bramek, ciekawe spotkania, czysta gra... brawo, brawo, brawo!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.