Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29106 miejsce

Pierwsza kolejka Speedway Ekstraligii w cieniu wojny o tłumiki

Rusza najlepsza, najbogatsza i mająca najwięcej kibiców na świecie żużlowa liga świata. Jednak nie emocje na torze, a te poza nim przykuwają na razie uwagę obserwatorów czarnego sportu. Chodzi tu oczywiście o "sławne tłumiki".

Tłumiki, które podzieliły żużlowy światek między Polaków a resztę świata. Polscy żużlowcy na czele z mistrzem i vicemistrzem świata, a więc Tomaszem Gollobem i Jarosławem Hampelem, zaprotestowali przeciw wprowadzeniem nowych tłumików do żużlowych maszyn. Według nich powodują one, iż motor gorzej się prowadzi, a co za tym idzie, nie ma się pełnej kontroli nad sprzętem, co sprawia, iż jest więcej wypadków oraz częściej zdarzają się defekty... Innego zdania jest FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa), która przystosowując się do przepisów UE o emisji hałasu chcą ograniczyć dźwięk, jaki wydobywa się z żużlowych "ogierów".

Walka trwa już kilkanaście tygodni i końca nie widać. Żużlowcy twierdzą, że nie wystartują w Grand Prix oraz Drużynowym Pucharze Świata, którego są obrońcami jeśli FIM nie wróci do starych tłumików. Znając zacięcie działaczy FIM, nie ma na to żadnych szans, co za tym idzie wielce prawdopodobne jest, że polscy żużlowi husarze będą musieli skruszyć głowę popiołem i ugiąć się. Przecież w tak brutalnym świecie nikt nie może sobie pozwolić na nie startowanie w Indywidualnych czy Drużynowych Mistrzostwach Świata, nie mówiąc już o stratach jakie odniosły by miasta organizujące rundy GP, a więc: Leszno, Toruń i Gorzów, które straciłby także organizowanie DPŚ.

W Polsce działacze są bardziej ulegli i zezwolili przynajmniej w tym roku na starty na starych tłumikach i tak już w najbliższą niedzielę odbędzie się I kolejka Speedway Ekstraligii:

Włókniarz Częstochowa - Unia Leszno:

Mistrz Polski z Leszna w pierwszej kolejce podejmie na wyjeździe ekipę Włókniarza Częstochowa. Zespół Romana Jankowskiego przed sezonem stracił swoją największą gwiazdę, honorowego obywatela Leszna, jeżdżącego bez przerwy przez 16 lat w Unii, a więc kangura Leigha Adamsa, który skończył karierę. W jego miejsce ze względu na KSM (kalkulowana średnia meczowa) nie przybył żaden klasowy zawodnik. Jedynym "wzmocnieniem" jest były Indywidualny Mistrz Polski i wychowanek Byków, Adam Skórnicki. Będzie walczył on o ostatnie miejsce wśród seniorów z Chorwatem Juricą Pavlicem. Liderami pozostają: Hampel, Kołodziej i Baliński.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.