Facebook Google+ Twitter

Pierwsza komunia nadal wielkim wydatkiem. Z winy rodziców

Komunijna suknia, biała świeca, dużo kwiatów oraz świąteczne przyjęcie. Już niedługo Polska pogrąży się w kolejnej fali pierwszokomunijnej. Według wstępnych danych, świętowanie pierwszej komunii kosztuje średnio kilka tysięcy złotych. Bardziej wykwintne obchody - kilkanaście tysięcy.

Pierwszokomunijny marketing

Fotografia ilustracyjna / Fot. Marcin ChmielewskiCzasy, gdy pierwszokomunijne przyjęcie było świętem kościelno-rodzinnym, a po uroczystym nabożeństwie, odbywał się jedynie świąteczny obiad odeszły w przeszłość. Podobnie jak zwyczaj wręczania drobnych upominków w postaci różańca, modlitewnika lub niewielkiego kieszonkowego.

Czytaj też: Pierwsza Komunia Święta. Postaw się, a zastaw się...

Biznes nie traci czasu. Potencjałem święta, jakim jest I komunia, zainteresował się kilka lat temu polski rynek usług. Marketingowcy rozpoczęli świadomą i udaną ekspansję na tę kościelną dotychczas domenę. W internecie pojawiło się mnóstwo sklepów on-line, które w atrakcyjnej cenie sprzedadzą lub wypożyczą suknie pierwszokomunijne oraz inne niezbędne atrybuty, potrzebne do tej uroczystości. Z kolei firmy specjalizujące się w organizacji eventów w mgnieniu oka poszerzyły swoją ofertę o "kompetentną organizację pierwszej komunii". Oferują m.in. pomoc w wynajęciu sali, zapewnienie zadowalającego każdy smak cateringu (są oferty dań kuchni francuskiej, hiszpańskiej, pozycje wegetariańskie), oprawę muzyczną (disco polo, jazz, klasyka) oraz dostojną rozrywkę dla dzieci i dorosłych.

Czytaj też: Pierwsza Komunia, czyli bez szmalu nie ma balu

Oprócz drogiego przyjęcia, rodzice nie zapominają również o kosztownym prezencie. W grę wchodzi złota biżuteria, rowery, konsole do gier, telefony komórkowe, aparaty fotograficzne oraz laptopy.

Cennik komunijny

Niezbędnym elementem pierwszokomunijnych obchodów jest śnieżnobiała sukienka lub czarny garnitur. Jest to wydatek rzędu 240 zł. Nie zapominajmy również o nowych butach, torebce oraz wianku. Dodatkowa akcesoria będzie kosztować kolejne 200 zł. Znacząco obniżyć koszt wydatków na ubranie może urządzana przez wiele parafii wypożyczalnia.

Obowiązkową częścią pierwszokomunijnych obchodów jest obiad, najczęściej w restauracji. W tym roku z majowej oferty lokali skorzysta się o 20 proc. więcej rodziców niż w ubiegłym. Za średnio statystyczny obiad komunijny zapłacimy około 100-150 zł od osoby.

Czytaj też: Pierwsza komunia. Ksiądz podał termin, a w lokalach nie ma już miejsc

Warto zatroszczyć się również o prezenty. Jak wynika z najnowszych analiz rynkowych, przeciętne polskie dziecko otrzymuje około 10 upominków. Na każdy z prezentów rodzina przeznacza po 500 zł. Co z tego wynika? Polska wartość rynku prezentów komunijnych może wynieść nawet 1,5 - 2 mld zł. Do najpopularniejszych upominków w tym (jak i w ubiegłym) roku zaliczamy laptopy.

Wydatki komunijne nie kończą się jednak na ubraniu i jedzeniu. Kilka godzin pracy zawodowego fotografa oraz komplet zdjęć pamiątkowych zuboży portfel rodziców nawet o 600 zł. Weźmy pod uwagę również "zestaw kościelny" (świeca, książeczka, przygotowanie kościoła, obrazek – pamiątka Pierwszej Komunii), którego cena chwieje się pomiędzy 60 a 80 zł.

Przeciętna polska rodzina nie zapłaci dużo

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu CENEO dot. prezentów pierwszokomunijnych, przeciętna polska rodzina, świętująca to wydarzenie, nie wyda na obchody więcej niż dwa tysiące zł. "Jeśli chodzi o dochody, nie są to zbyt zamożne rodziny. Co trzecia rodzina może pochwalić się dochodem do 1000 zł, co stanowi 32 proc. populacji. Znaczna większość rodzin nie posiada instrumentów finansowych związanych z oszczędzaniem - donosi raport.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Biznes komunijny wart jest 3 mld zł czyli tyle samo co ślubny.
Pierwsza Komunia to ma być przeżycie duchowe i święto tego młodego człowieka. Tymczasem za sprawą rodziców i ich chorych ambicji, z Komunii zrobiono pokaz mody i licytację, kto da lepszy prezent albo kto da więcej pieniędzy.

Później wyrasta z takich młodzieńców pokolenie konsumpcji, a chciwość i samolubność wysuwa się na pierwszy plan. I dlatego lepiej być ateistą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Długi czas pracowałam w restauracji. W 2009 roku były już rezerwacje sali na rok 2012! Nie mówiąc już o tych szaleństwach w stylu: wynajmij salę zaraz po narodzinach dziecka - podobno z tym też można się spotkać ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bluźnierca
  • Bluźnierca
  • 16.04.2011 06:48

Rzecz jasna, że z winy rodziców: ja bym nigdy nie zaciągnął dziecka do kościoła, poza zwiedzaniem co dostojniejszych przybytków z nauką jak żył kler, gdy naród głodował

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.