Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181732 miejsce

Pierwsza porażka Polek podczas mistrzostw świata w Japonii

W spotkaniu niepokonanych dotychczas drużyn na mistrzostwach świata, lepsze okazały się podopieczne trenera Lin Kuang Hunga. Reprezentantki Tajwanu wygrały z zespołem biało-czerwonych 3:1 i zajmują pierwsze miejsce w tabeli grupy A.

Joanna Mirek, Mariola Zenik i Milena Rosner podczas meczu grupy A mistrzostw świata siatkarek z Tajwanem w Tokio. Polki przegrały 1:3. (gj) PAP/JACEK KOSTRZEWSKIDotychczasowe występy drużyny Tajwanu na najważniejszej siatkarskiej imprezie sezonu są niespodzianką dla wszystkich fanów siatkówki. W inauguracyjnym spotkaniu, rozgrywanego w Japonii mundialu, mistrzynie Uniwersjady pokonały faworyzowane reprezentantki gospodarzy, następnie rozprawiły się z zespołami Korei i Kenii. Polki, przed tym meczem, dzięki korzystniejszemu bilansowi małych punktów znajdowały się na czele grupy A i zamierzały kontynuować zwycięską passę.

Słaby początek meczu w wykonaniu biało-czerwonych

Trener Ireneusz Kłos desygnował do walki zawodniczki, które w pierwszym spotkaniu mistrzostw, pokonały zespół Kenii. Pojedynek, niezwyciężonych dotychczas drużyn, rozpoczął się grą punkt za punkt. Pierwsze oczko dla ekipy „Złotek”  zdobyła silnym atakiem Milena Rosner. Na przerwę techniczną Polki schodziły z dwupunktowym prowadzeniem. Siatkarki Tajwanu zaczęły skutecznie blokować ataki dwukrotnych mistrzyń Europy, które w jednym ustawieniu straciły aż osiem oczek. W szeregi naszego zespołu zaczęła wkradać się lekka nerwowość. Podczas drugiej przerwy technicznej biało-czerwone nadal traciły pięć punktów. Za Katarzynę Skowrońską na boisko weszła Sylwia Pycia. Jej zagrywka była jednak zbyt słaba, by zaskoczyć dobrze ustawiające się w obronie Azjatki. W ostatniej fazie pierwszego seta Polki próbowały dogonić skutecznie grające reprezentantki Tajwanu, było jednak już za późno by odwrócić losy tej partii. Biało-czerwone przegrały 19:25.

Fatalna passa Polek

Na początku drugiego seta na parkiecie pojawiła się Anna Podolec. Polki zaczęły nieco później skakać do bloku, dzięki czemu szybko uzyskały trzy oczka przewagi. Groźny zespół Tajwanu błyskawicznie odrobił straty, prowokując biało-czerwone do popełniania prostych błędów. Przy stanie 10:7 dla Azjatek, Ireneusz Kłos poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Milena Rosner wzmocniła nieco zagrywkę, lecz Polki nadal nie potrafiły skutecznie kończyć ataków. W drugiej fazie tej partii siatkarki Tajwanu konsekwentnie powiększały przewagę. Trener Kłos, po wykorzystaniu dwóch przysługujących mu przerw, wprowadził do gry rezerwową rozgrywająca Katarzynę Skorupę. Zmiana nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, więc na boisko szybko powróciła Izabela Bełcik. Drużyna Tajwanu skutecznie powstrzymywała ataki „Złotek” i wygrała tego seta 25:18.

Emocjonująca końcówka seta

W pierwszej fazie trzeciej partii dobrą formę sygnalizowała Natalia Bamber. Świetnie w bloku prezentowała się Anna Podolec. Początek seta, mimo doskonałej gry obronnej zespołu z Tajwanu, po raz kolejny należał do Polek. Podopieczne trenera Kłosa wzmocniły nieco zagrywkę i zdobyły kilka kolejnych punktów. W drugiej części tej partii biało-czerwone spisywały się coraz lepiej. Po raz pierwszy w tym meczu Polki schodziły na kolejną przerwą techniczną z czteropunktowym prowadzeniem. Ciężar gry wzięła na swoje barki Podolec która skutecznie blokowała większość ataków przeciwniczek. Przy prowadzeniu 21:19 selekcjoner polskiej reprezentacji poprosił o czas, by podtrzymać doskonałą passę swoich podopiecznych. Mimo nerwowej końcówki, Polki wygrały trzeciego seta 25:25.

Nierówna gra podopiecznych trenera Kłosa

Biało-czerwone próbowały znaleźć skuteczną receptę na doskonałą grę obronną przeciwniczek. Czwartą partię rozpoczęły wprawdzie od dwupunktowej straty, lecz dzięki mocnym atakom Podolec i Bamber, wyszły na prowadzenie. Przez znaczną część seta wynik oscylował jednak w okolicach remisu. W pewnym momencie Polkom udało się odskoczyć na pięć punktów i przy prowadzeniu 17:12  wydawało się, że bez problemu rozstrzygną tę partię na swoja korzyść. Jednak po drugiej przerwie technicznej nastąpił doskonały okres gry reprezentantek Tajwanu, która odrobiły stratę i wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Set zakończył się ich zwycięstwem 25:23 i cały mecz 3:1.

Polska – Tajwan 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 23:25)

Polska:

Katarzyna Skowrońska-Dolata, Izabela Bełcik, Joanna Mirek (c), Milena Rosner, Maria Liktoras, Kamila Frątczak, Mariola Zenik (libero) oraz Sylwia Pycia, Anna Podolec, Natalia Bamber, Katarzyna Skorupa Paulina Maj

Tajwan:

Wu Hsiao Li, Lin Ching I, Lin Chun Yi, Kou Nai Han, Chen Shu Li, Chen Mei Ching, Szu Hui Fang (libero) oraz Juan Pei Chi, Chiu Wen Ying

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

trudno dobrze rozgrywać dobrze jak przyjęcie jest fatalne....
poza tym nie można wygrać meczu nie wykorzystując większości kontr i kiepsko grając w obronie.
a do jutra trzeba wyciągnąć wnioski i zagrać z Japonią: mocna agrsywna zagrywa, blok i wyblok, kończyć ataki w pierwszej akcji i kończyć (bardzo ważne) kontrataki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Mróz nie przyjechała na mistrzostwa świata ze względu na złe wyniki badań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W meczu z azjatkami Polki popełniły kilka błędów co w konsekwencji spowodowało porażkę. Największym błędem była bardzo lekka zagrywka która nie sprawiała żadnych problemów znakomicie "uwijającym" się w obronie Tajwankom. Również można było dostrzec troszkę słabszą dyspozycję naszych zawodniczek co mogło być spowodowane wyczerpaniem po trudach poprzednich meczy. Szczególnie zawiodła Agata Mróz oraz Katarzyna Skowrońska w których były pokładane wielkie nadzieje. Szybko zostały one zmienione przez dobrze dysponowane dziś Natalię Bamber oraz Annę Podolec dzięki której głównie udało nam się wygrać trzeciego seta przedłużającego nasze nadzieje na końcowy sukces. Słabo rozgrywała Izabela Bełcik, która sprawiała wrażenie całkowicie zagubionej przy doskonale grających Tajwankach. Również kończenie ataków przychodziło nam z ogromnym trudem, co może niepokoić przed jutrzejszym meczem z gospodarzem-Japonią. Miejmy nadzieję ze do jutra "złotka" pozbieraja sie po dzisiejszym niepowodzeniu i zobaczymy w meczu z gospodyniami odmienioną poską drużynę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.