Facebook Google+ Twitter

Pierwsza porażka polskich siatkarzy w Pekinie

Polscy siatkarze ulegli Brazylii w setach 3:0. Jest to ich pierwsza porażka na olimpiadzie w Pekinie. Mimo to Polacy już wcześniej wywalczyli sobie awans do ćwierćfinału rozgrywek. Przeczytaj relację ze spotkania!

Łukasz Kadziewicz i Paweł Zagumny. / Fot. PAP/EPAPolacy swój pierwszy set zaczęli od trzech nieudanych zagrywek. Na szczęście świetnymi atakami popisał się Sebastian Świderski. Po chwili dobrze zagrał także Michał Winiarski i Polacy prowadzili 5:4. Przewaga naszych siatkarzy wzrosła do dwóch punktów i na pierwszą przerwę techniczną nasi zawodnicy schodzili przy wyniku 8:6. Po powrocie na parkiet Polacy odskoczyli Brazylijczykom na trzy punkty. Niestety po chwili było już 13:13. Polakom udało jednak się ponownie wyjść na prowadzenie i na drugą przerwę techniczną zeszli z jednopunktową przewagą. Brazylijczycy zdobyli jednak dwa punkty z rzędu i to oni uzyskali przewagę. Po chwili reprezentanci Brazylii prowadzili już trzema punktami. Po fantastycznym bloku Daniela Plińskiego i błędzie Brazylijczyków, Polacy zdołali wyrównać, a po chwili prowadzili już 23:21. Jednak Brazylijczycy nie odpuszczali. Odrobili straty i walka toczyła się na zasadzie punkt za punkt. Ostatecznie 30:28 wygrali gracze z Brazylii.

Set drugi:

Drugi set rozpoczął się skromnym prowadzeniem Brazylii 3:2. Jednak po dobrym bloku polskiej drużyny był już remis. Jednak to Brazylijczykom udało się zejść na druga przerwę techniczną ze znaczną przewagą 8:5. Trzypunktowe prowadzenie graczy z Ameryki Południowej utrzymywało się aż do drugiej przerwy technicznej. Później zwiększali już przewagę i ostatecznie prowadzili 22:17. Po wymianie punkt za punkt, Brazylijczycy wygrali 25:19.

Set trzeci:

Trzeci set rozpoczął się wymianą ataków i po chwili gry, na tablicy widniał wynik 2:2. Brazylijczycy od początku budowali swoją przewagę i na pierwszą przerwę techniczną schodzili wygrywając 8:6. Po powrocie na boisko, gracze z Ameryki Południowej zwiększali prowadzenie. Początkowo Polacy tracili do nich trzy punkty, a gdy schodzili na druga przerwę techniczną, aż siedem. Później po dobrym bloku Polaków przybliżyliśmy się do Brazylijczyków. Po chwili świetnie zaatakował Łukasz Kadziewicz i wynik wynosił 20:16 dla naszych rywali. Ci jednak znów odskoczyli na 23:18 i po chwili skończyli set, wygrywając 25:19.

Podsumowanie:

Mecz Polski z Brazylią nie był meczem o awans do ćwierćfinału turnieju. Tak więc gracze Raula Lozano grali teoretycznie pod mniejszą presją. Teoretycznie, bo rywal to wielokrotny mistrz świata i mistrz olimpijski. Kluczowym momentem spotkania była pierwsza odsłona gry. Polacy prowadzili w spotkaniu. I gdyby utrzymali ten wynik, a także wygrali pierwszego seta, wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. Tak jednak się nie stało. Mimo tego biało-czerwoni starali się walczyć do końca.

Polski zespół zagrał naprawdę niezły mecz. Dobrze funkcjonował blok. Warto pochwalić też Krzysztofa Ignaczaka, którego obrony były momentami fenomenalne. Nasz libero bronił bowiem piłki, które były teoretycznie nie do obrony. Dobrze grali także polscy atakujący. Na szczególną pochwałę zasługuję kończący większość akcji Sebastian świderski.

Należy pamiętać, że Polacy mimo wszystko na pewno zagrają w ćwierćfinale olimpijskich rozgrywek. Naszej reprezentacji pozostał jeszcze jeden mecz grupowy - z Rosją. Spotkanie odbędzie się w poniedziałek o godzinie 6.30 naszego czasu. Będzie to dla obu drużyn mecz o prestiż. Dobrze by było gdyby Polacy to spotkanie wygrali tak, aby uwierzyli w swoje siły w dalszej fazie olimpijskiego turnieju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

mateusz zaorski
  • mateusz zaorski
  • 30.12.2010 11:59

Co tu dużo pisać nie trzeba się załamywać tylko głowy do góry i dalej walczyć bo my Polacy walczymy do końca jak na wojnie pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Za tekst.

Racja, wszystko rozstrzygnęło się dzięki 1. setowi. Gdyby Polacy wygrali, mieliby szansę wygrać to spotkanie. Brazylijczycy poczuli się pewni a wtedy ciężko ich pokonać. Szczególne brawa dla Ignaczaka:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.