Facebook Google+ Twitter

Pierwsze dzieło duetu Air

Wyobraź sobie płytę, po której przesłuchaniu, zasypiasz w pełnym spełnieniu. Taki jest właśnie pierwszy album duetu Air - "Moon Safari". Spróbuj. Nie pożałujesz.

Okładka płyty. / Fot. ...Chcąc przypomnieć francuski duet Air, który tworzą Jean-Benoît Dunckel i Nicolas Godin, przedstawię album z 1998 roku - Moon Safari. Zespół serwuje muzykę chilloutową, której lepszego smaku dodaje klimat retro lat 70., co sprawia, że paleta dźwięków naprawdę ujmuje swoim bogactwem. Za datę powstania grupy przyjmuje się rok 1995. Czerpie inspirację z takich jak zespołów Pink Floyd czy Jean Michel Jarre.

Płyta opiera się na dziesięciu pięknych, spokojnych kompozycjach, które są w stanie zauroczyć każdego. Moon Safari, która stała się prawdziwą ikoną muzyki elektronicznej, posiada - według mnie - dwa kawałki zasługujące na miano wizytówki tej płyty, są to: "All I need", czyli słodka ballada o niebiańskiej miłości (głosu użycza amerykańska wokalistka Beth Hirsch, która uświetnia całą płytę) i "Sexy Boy".

Część graficzna płyty przedstawia podobizny dwóch panów tworzących ten zespół. Jest to akurat cechą charakterystyczną płyt Air, na których można znaleźć te dwie sylwetki. Wbrew pozorom są to inni muzycy. Większość z nich wręcz nachalnie przekazuje nam swoje emocje. Air wręcz przeciwnie. Panowie swoimi tekstami pozwalają słuchaczom ponieść się gdzieś daleko, daleko i oddać się upojeniu.

Kolejną podróż muzyczną z tym zespołem polecam przede wszystkim tym, którzy nie znaleźli jeszcze złotego środka na rozładowanie swojego stresu oraz tym wszystkim, którzy szukają ukojenia i chcą udać się na prawdziwą sjestę po niedzielnym objedzie.

Przypominam, że w 2007 roku duet wydał album "Pocket Symphony". Miejmy nadzieję, że to nie ostatni album, jaki nam zaprezentują.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Album kupiłem dla "All I Need"- przepiękny kawałek i owszem. Z tym zasypianiem w pełnym spełnieniu to jednak pewna przesada ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomyślę nad tym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proponuję wprowadzić odrobinę regularności do Twoich recenzji. Może zaproponujesz jakiś mały ranking, ale coś podobnego. Wierz mi, chętniej by się to czytało, bo na razie brakuje temu jakiegoś większego sensu.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Odświeżać trzeba zawsze. Nawet klasyki bez względu na to, czy mają 10 czy 50 lat. 2. Nie sądzę, że jest za mało. Według mnie jest w sam raz. 3. Nie sądzę, że tekst jest wyrazem uwielbienia. Dobre płyty należy zawsze chwalić, zle niekoniecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Skoro zespół wydał w 2007 roku płytę, to po co recenzować album sprzed... 10 lat? Poza tym album znany mnóstwie ludzi i będący klasykiem.
2. W całej recenzji znajdują się jedynie 2-3 zdania odnoszące się bezpośrednio do muzyki zawartej na tym albumie. Czy to nie za mało?
3. Tekst to wg mnie wyraz uwielbienia oddanej fanki, a nie recenzja. Choć przyznaję, że album jest świetny;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znowu ciekawa recenzja. Wygląda, Magda, że jesteś wyjątkowym znawcą światowej piosenki. Niestety, mogę podziwiać tylko formę literacką recenzji. Płyty nie znam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.