Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16756 miejsce

Pierwsze historycznie udokumentowane UFO nad Polską

Współautorzy: Barbara Podgórska

Dotarliśmy do sensacji kronikarskiej. Pierwsza udokumentowana historycznie, publiczna obserwacja UFO miała miejsce w Polsce! Nie w Anglii czy w USA!

Okładka książki / Fot. Adam PodgórskiPrzyznajemy bez bicia: chociaż zawsze interesowały nas sprawy „paranormalne", czemu daliśmy wyraz publikując aż trzy poświęcone im książki, to doniesienia o UFO traktowaliśmy z pobłażliwą wyrozumiałością. Tak było do czasu, a konkretnie do momentu sięgnięcia po znakomite dzieło kronikarskie Andrzeja Komonieckiego, zatytułowane "Chronografia albo dziejopis żywiecki", popełnione w 1728 roku i „ojczyźnie swojej miłej ofiarowane”.

Zanim zdradzimy, czym nas lektura olśniła, kilka zdań o osobie zacnego kronikarza. Pochodził Komoniecki ze znakomitej rodziny mieszczańskiej od dawna osiadłej w Żywcu. Urodził się około 1658 roku. Mając zaledwie dwadzieścia osiem lat został w roku 1688 wybrany burmistrzem, a w dwa lata później wójtem, którą to godność z roczną przerwą pełnił przez lat 40 (aż do przedwczesnej śmierci w roku 1729) co świadczyło o uznaniu współczesnych, gdyż na funkcję tę corocznie go obierano.

Choć jego dokonania na niwie urzędowej nie są bliżej znane, przeszedł do historii pozostawiając wiekopomne zaiste dzieło, wymieniony „Dziejopis”. Stworzył je mrówczą pracą, spisując nieomal dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu wydarzenia, których był uczestnikiem, świadkiem naocznym albo znał ze słyszenia. Pisał to monumentalne dzieło od roku 1699, czyli przez lat 30!

A teraz pora na obiecaną rewelację. Otóż w sierpniu roku 1674 Komoniecki zanotował taką wiadomość: "Tegoż roku w miesiącu sierpniu we żniwa jęczmienne przed wieczorem piorun na stodoły żywieckie pod górą na Rudzi Gladkiej uderzył i one ze zbożami zapalił. że ich dziesięć funditus zgorzało, nawet i [ze] zbożami nowo złożonemi. Z którego ognia gorejąc długo godzinę w noc (jako sam z ludźmi widziałem), kul pięć na kształt srebrnych krzyżem w gore wyleciało [w tym miejscu autor rysuje 5 owali ułożonych w formie regularnego krzyża - przyp.autora], które nad miastem się wysoko wyniosły, a po tym razem gdzieś się podziały, z podziwieniem ludzi patrzających".

Jest to niewątpliwie pierwsze i wiarygodne świadectwo obserwowania UFO nad Polską, w dodatku obserwacji, której świadkami były tłumy ludzi. Andrzej Komoniecki był człowiekiem i dokumentalistą poważnym, nie żadnym bajkopisarzem w stylu sławnego Wincentego Kadłubka. Na własne oczy widział przez dłuższy czas i pożar, i owe pięć owalnych srebrzystych kul, które uniosły się z płomieni w zwartym krzyżowym szyku i nagle, jednocześnie znikły wprawiając w osłupienie patrzących. Trudno przypuszczać, by wszyscy oni ulegli zbiorowej halucynacji.

I pomyśleć, że to zdarzyło się na ziemiach polskich 204 lata wcześniej niż doniesienie Denison Daily News o rolniku Johnie Martinie obserwującym jakby balon, lecący „z cudowną prędkością”, 208 lat wcześniej niż relacja astronoma E.W. Maundera z obserwatorium w Greenwich, 264 lata wcześniej, niż zauważono UFO nad Kalifornią i aż 285 lat przed pojawieniem się niezidentyfikowanego obiektu latającego nad Gdynią!

Mamy się więc jako nacja czym poszczycić! A my, autorzy tej skromnej notatki, jako kompletni dyletanci w omawianej dziedzinie pozostawiamy dokonanie analiz opisu i wyciągnięcie wniosków bardziej kompetentnym osobom, w szczególności miłośnikom Nautilusa. Prosimy jednak o podzielenie się z nami przemyśleniami i opiniami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Grzegorz D.
  • Grzegorz D.
  • 28.04.2012 11:08

Pierwsze udokumentowane obserwacje UFO pochodzą z czasów Karola Wielkiego, ( jeśli nie liczyć niejasnych opisów w Biblii, m.in. w Księdze Ezechiela). Ponadto choćby w Anglii w 1290 roku mnisi obserwowali UFO nad swoim opactwem w Byland. Relacja została spisana w łacinie i odnaleziona w ruinach klasztornych na początku lat 50. Istnieją jeszcze setki podobnych dokumentów tylko trzeba wiedzieć, że opisy w nich zawarte są bardzo niedokładne i zazwyczaj odnoszą się do religii - np. objawienia Bożego.
Także opis Komonieckiego nie dość, że jest trudny w odbiorze to z całą pewnością nie jest pierwszą relacją na temat UFO na świecie, ani nawet w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz D.
  • Grzegorz D.
  • 28.04.2012 11:06

Pierwsze udokumentowane obserwacje UFO pochodzą z czasów Karola Wielkiego, ( jeśli nie liczyć niejasnych opisów w Biblii, m.in. w Księdze Ezechiela). Ponadto choćby w Anglii w 1290 roku mnisi obserwowali UFO nad swoim opactwem w Byland. Relacja została spisana w łacinie i odnaleziona w ruinach klasztornych na początku lat 50. Istnieją jeszcze setki podobnych dokumentów tylko trzeba wiedzieć, że opisy w nich zawarte są bardzo niedokładne i zazwyczaj odnoszą się do religii - np. objawienia Bożego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Mateuszu! Dziela Sienkiewicza sa tylko fikcja literacką i aczkolwiek osadzone w realaich historycznych nie moga byc traktowane jako źródła. Nie wiadomo skąd Sienkiewicz wział informacje "ze starych kalendarzy" Moze nie wział, a wymyslił. Opowieści o rozmaitych dziwnych znakach na niebie były przecież powszechne. Ukazywały sie smoki, demony i inne potwory. Krzyże ogniste tez. I te opowieści śa również niezwykle zajmujące. Cieszy nas Twoja opinia iz,: "Fantastyczną rzeczą jest sięganie do starych ksiąg i odnajdywanie w nich takich "smaczków". [+] za szperanie ;) "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miła Natalio! I jeszcze jedno, jesli nie naduzywam ciepliwości. Niech o istote tego zjawiska, czy to byl piorun kulity, czy cała ich seria, czy UFO, czy cokolwiek innego, niech spierają się znawcy. Nas interesował jedynie fakt kronikarski. A on jest sensacją. Dlatego tez z wielka przyjemności zapoznamy się z Twoimi rewelacjami bo napisałaś prtzeciez: "Adamie, do sensacji kronikarskiej. Wierz mi, że znam lepsze". Mowię szczerze i bez ironicznych podtekstow: uwielbiam odkrycia historyczne i czekam z niecierpliwościa na Twoje doniesienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Natalio! Oczywiście wszystko można i należy traktować z przymróżeniem oka, tak jak słusznie zauważa Jadwiga! I taki też było przesłanie nasz tekst. Po przeczystaniu zapisu Komonieckiego wcale nie staliśmy sie zwolennikami UFO. Nagłaśnimy tylko tekst, ktory nie jest żadną bajką, atylko narracją dotyczącą rzeczywistego faktu. A te tłumy, w ktore wątpisz są uryte w fragmentach realacji: "jako sam z ludźmi widziałem" oraz " z podziwieniem ludzi patrzających". Nie jest to napisane wprost, ale śmiem wierzyć,że na taki ogromny i niespodziany pożar wyleglo pooatrzeć setki mieszkańcow wielkiego i wówczas Zywca.
A tera zadam Ci pytanie.Co By zrobili Amerykanie czy Nangliczy, gdyby w soich szpoargalach wynależli zapisy podbne do relacji Komonieckiego Obwieścili by o tym calemu swiatu. A Ty, zamist byc dumna z takich relacji (niezależnie czy wierzyrz w UFO czy nie, bo najprawdopodobnie jak i my, nie!) je wyszydzasz. I przy okazji nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalio - nie denewuj sie, proszę. Wydaje się że Autor zapomniał zilustrować tekst usmiechnietym awatarem.
Aczkolwiek odkrycie kronikarskie bardzo serio - to całą resztę czytam z przymruzeniem oka.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ręce mi opadły. Aż brakuje mi słów żeby ten idiotyczny pomysł skomentować.

"Jest to niewątpliwie pierwsze i wiarygodne świadectwo obserwowania UFO nad Polską, w dodatku obserwacji, której świadkami były tłumy ludzi"

Gdzie masz te tłumy? Jest jeden zapis. Mogły być to zwyczajnie anomalia pogodowe.

"Andrzej Komoniecki był człowiekiem i dokumentalistą poważnym, nie żadnym bajkopisarzem w stylu sławnego Wincentego Kadłubka."

Stąpasz po kruchym lodzie i gołym okiem widać, że o analizie kronik nie masz pojęcia. Prawdę mówiąc Komoniecki jest tylko jednym z wielu, który notował swoje przemyślenia. Na jakiej podstawie oceniasz ich wartość? Bo Ci się wydaje?

Ludzie od zawsze naginają prawdę. Historyk musi zachować chłodne spojrzenie, odrobinę sceptycyzmu. Niewiele rzeczy mnie tak drażni jak takie fanatyczne teksty.

I nie, nie dotarliście, Adamie, do sensacji kronikarskiej. Wierz mi, że znam lepsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę, że to było to http://pl.wikipedia.org/wiki/Piorun_kulisty :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że "wszelkie znaki na niebie" pojawiły się już dużo wcześniej, a mianowicie w 1647 roku. Wystarczy otworzyć pierwszą stronnicę sienkiewiczowskiego "Ogniem i mieczem", gdzie czytamy, że "Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Współcześni kronikarze wspominają, iż [...] widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach [...]".

Fantastyczną rzeczą jest sięganie do starych ksiąg i odnajdywanie w nich takich "smaczków". [+] za szperanie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.