W piątkowy wieczór rozegrano ostatnie mecze w grupie C i D. O tym kto pożegnał się już z turniejem a kto będzie się liczył w dalszej grze, krótko poniżej.
Grupa C
Niemcy - Szwecja 30:29
Gdyby przed mistrzostwami, ktoś powiedział, że czterokrotni mistrzowie Europy - Szwedzi nie wywiozą z Austrii żadnego punktu to prawdopodobnie zostałby wyśmiany. Tak się jednak stało, gdyż Szwedzi przegrali kolejno ze Słowenią, Polską i na koniec, w meczu ostatniej szansy, z Niemcami. Choć trzeba przyznać, że w tym ostatnim spotkaniu zaprezentowali się najlepiej, głównie za sprawą przebudzenia gwiazdy i kapitana reprezentacji trzech koron - Kima Andersona, który rzucał z niemalże 90 proc. skutecznością. W ekipie Niemiec słabszy występ zaliczył pierwszy bramkarz - Johannes Bitter, którego zmienił drugi golkiper Silvio Heinevetter. Potencjał, który drzemie w naszych zachodnich sąsiadach daje nadzieję, iż odegrają oni jeszcze na tych mistrzostwach jakąś istotną rolę, choć o włączeniu się do walki o medale chyba nie ma co marzyć.
Polska - Słowenia 30:30
Stara zasada głosi, iż każda drużyna ma swój gorszy dzień na mistrzostwach, ale tylko ta najlepsza potrafi obronić się w takim dniu przed porażką. O tym jak poradzili sobie Polacy można przeczytać tutaj
Tabela 1. Polska 5 pkt 2. Słowenia 4 pkt 3. Niemcy 3 pkt =========== 4. Szwecja 0 pkt