Facebook Google+ Twitter

Pierwsze punkty Roberta Kubicy w tym sezonie

Robert Kubica zdobył pierwsze punkty w tym sezonie Formuły 1. W Grand Prix Turcji był siódmy. Pisanie o tym, kto zwyciężył przestaje mieć sens. Znów był to Brytyjczyk, Jenson Button.

Pierwszy z prawej - Sebastian Vettel. / Fot. EPA/FELIX HEYDERStart wyścigu, mimo braku kolizji, był bardzo emocjonujący. Praktycznie cała stawka wymieszała się podczas pierwszego okrążenia. Najwięcej stracił Rubens Barichello, który spadł z 3 na 13 miejsce. Pierwszą pozycję wywalczył Button, po błędzie Vettela. Robert Kubica, mimo wysiłków Kazukiego Nakajimy, zyskał po pierwszym kółku 2 pozycje i zainstalował się na 8 miejscu.

Pierwszym pechowcem okazał się Giancarlo Fisichella, który już na 4. okrążeniu zjechał do garażu z powodu awarii. Emocji dostarczał Rubens Barichello, który co rusz wyprzedzał rywali, aby potem stracić kilka pozycji. Po ataku na Adriana Sutila, Brazylijczyk stracił fragment przedniego skrzydła, co zmusiło go do zjazdu na wymianę nosa.

Kolejne kilkanaście okrążeń Kubica jechał pomiędzy mistrzami świata – Fernando Alonso i Kimim Raikkonenem. Po pierwszej serii tankowań Polak zdołał wyprzedzić Hiszpana i jechał 8 miejscu, bowiem Nakajima, dzięki dobrej strategii wyprzedził zawodnika BMW. Prowadził
Jenson Button, który wyprzedzał o około 4 sekundy Sebastiana Vettela. Młody Niemiec gonił jednak Anglika i na niektórych okrążeniach odrabiał nawet 0.8 sekundy. Doścignął on lidera i kwestią czasu były próby ataków na pierwszą pozycję. Niestety Vettel był bardzo grzeczny i nie podjął żadnej z takich prób.

Czołówka ustaliła się w kolejności: Button, Webber, Vettel, Rosberg, Trulli. Jechali spokojnie, trzymając się swoich pozycji. Walkę toczyli m. in. Hamilton z Piquetem, Barichello z Sutilem.
Obecny mistrz świata wybrał strategię trzech tankowań. Nie dało to jednak pożądanych efektów i Hamiltona wyprzedził w bezpośredniej walce nawet Sebastian Buemi. Podobną taktykę miał Sebastian Vettel. Pozwoliła mu ona jednak tylko wygrać kwalifikacje. W wyścigu uzyskał przez nią 3 pozycję. Wyprzedził go kolega z zespołu Mark Webber.

Druga seria zjazdów do boksów dała nam kilka zmian w czołówce. Najważniejsze dla nas było to, że dzięki kłopotom Kazukiego Nakajimy podczas zmiany koła, Robert Kubica awansował na 7 miejsce. Przed Polakiem jechał Felippe Massa, a tuż za nim Timo Glock. Wyścig prowadził, jak to ma stale miejsce w tym sezonie, Jenson Button. Jego kolega z zespołu, Rubens Barichello, nie ukończył wyścigu i na 10 okrążeń przed końcem zjechał do boksów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No niestety, a miało być tak pięknie - zapowiadali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To już nie jest ta sama Formuła 1 co chociażby rok temu. A szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.