Facebook Google+ Twitter

Pierwsze zwycięstwo biało-czerwonych w mistrzostwach świata

Inauguracyjne spotkanie w mistrzostwach świata polscy siatkarze zakończyli przekonującym zwycięstwem nad reprezentacją Chin 3:0. Kibice, zgromadzeni w Saitama Super Arena, obejrzeli ciekawy mecz, obfitujący w dobre akcje w wykonaniu obydwu drużyn.

Adam Baraniecki od 5 lat występuje jako maskotka reprezentacji. Fot. Dariusz Piekarczyk/DŁPierwszy mecz miał ogromne znaczenie dla polskich siatkarzy. Trener Raul Lozano doskonale zdawał sobie sprawę, że zwycięstwo w inauguracyjnym występie, podczas najważniejszej imprezy sezonu, uskrzydli jego podopiecznych, ewentualna porażka może zaś położyć się cieniem na całych rozgrywkach.

Obie drużyny przystąpiły do walki w mistrzostwach świata z diametralnie różnymi oczekiwaniami. Biało-czerwoni nie ukrywają, że przyjechali do Japonii walczyć o medal, natomiast młody zespół chiński uzna za sukces awans do drugiej fazy turnieju. Zawodnicy trenera Zhou Jianana nie mają doświadczenia w walce z mocnymi przeciwnikami, w siatkarskim świecie znacznie bardziej cenione są ich reprezentacyjne koleżanki, mistrzynie olimpijskie z Aten.

Mistrzostwa czas zacząć

Największymi atutami polskiego zespołu miały być kombinacyjne akcje oraz skuteczna gra blokiem. Na pierwszą przerwę techniczną biało-czerwoni schodzili, prowadząc zaledwie jednym punktem, zdobytym po silnym ataku Mariusza Wlazłego. Chińczykom udało się wyrównać, lecz Polacy nie pozwolili rywalom na zbudowanie znaczącej przewagi. Walka toczyła się punkt za punkt, obie drużyny grały nerwowo i popełniały proste błędy. W końcówce pierwszej partii dobrze spisywali się nasi środkowi Daniel Pliński i Łukasz Kadziewicz i przewaga biało-czerwonych zaczęła rosnąć. Zhou Jianan poprosił o czas dla swoich zawodników, lecz po powrocie na boisko kolejny punkt trafił na konto Polaków. Przy piłce setowej dla naszego zespołu błąd popełnił sędzia liniowy, który nie uznał asa serwisowego Kadziewicza. Podopieczni Raula Lozano wygrali pierwszą partię różnicą czterech punktów.

Skuteczna gra w końcówce seta

Początek drugiej partii był bardzo zacięty, żadna drużyna nie była w stanie wysunąć się na zdecydowane prowadzenie. W chińskim zespole doskonale spisywał się, grający na pozycji libero Ren Qi, któremu udawało się obronić nawet najsilniejsze zagrywki polskich zawodników. Po drugiej przerwie technicznej, na którą Polacy schodzili tracąc jedno oczko, mocnymi atakami popisywał się Sebastian Świderski, zaś w bloku doskonale spisywał się Michał Winiarski. W krótkim czasie biało-czerwoni zdobyli kilka punktów, zakończyli drugiego seta zwycięstwem 25:20 i prowadzili w spotkaniu już 2:0.

Rezultat zgodny z planem

Trzeci set, podobnie jak poprzednie, rozpoczął się wyrównaną grą obydwu drużyn. Tuż przed pierwszą przerwą, Chińczycy zaczęli grać nieco chaotycznie i w jednym ustawieniu stracili dwa punkty. Po polskiej stronie boiska najlepiej spisywał się Świderski, który kończył wszystkie ataki, wbijając przeciwnikom tzw. „siatkarskie gwoździe” oraz odrzucał ich od siatki mocną zagrywką. Biało-czerwonym nie udawało się jednak odskoczyć rywalom, którzy po mistrzowsku opanowali grę w obronie. W ostatniej fazie tej partii podopieczni trenera Lozano grali spokojnie i skutecznie. Na parkiecie Saitama Super Arena pojawił się Wojciech Grzyb, który zmienił popełniającego błędy Daniela Plińskiego, nie najlepiej odczytującego akcje rozgrywającego Pawła Zagumnego. Polacy wygrali trzecią partię 25:21 i zakończyli mecz z Chińczykami bez straty seta. - Pierwsze spotkania są bardzo nerwowe i wszystko może się zdarzyć. Na pewno mamy jeszcze margines, możemy grac znacznie lepiej - podsumował pojedynek na antenie Polsatu Sport lider naszej drużyny Sebastian Świderski.

Polska - Chiny 3:0 (25:21, 25:20, 25:21)

Polska:

Michał Winiarski, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz, Sebastian Świderski, Piotr Gacek (l) oraz Wojciech Grzyb.

Chiny:

Wang Haichuan, Tang Miao, Yu Dawei, Shen Qiong, Jiang Fudong, Shengsheng Sui (c), Ren Qi (l) oraz Yuan Zhi, Li Chun, Guo Peng, Cui Jianjun

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

dołączam się do gratulacji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2006 11:22

Sieniawska: szacunek! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna relacja i ekspresowe tempo, już kilkanaście minut po zakończeniu meczu! Plusik :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.