Facebook Google+ Twitter

Pierwsze zwycięstwo Vive Targi w finale play-off

Wynikiem 27:20 zakończył się pierwszy pojedynek Vive Kielce z MMTS Kwidzyn w walce o mistrzostwo Polski.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tomasz_Rosiński,_KS_Vive_Kielce_-_Handball_Poland_(2).jpg / Fot. wikimedia commonsMożna powiedzieć, że w sobotę na parkiecie w Kielcach nie było niespodzianek. Drużyna Bogdana Wenty zaczęła finał play-off zgodnie z planem i pewnie zmierzała po zwycięstwo z drużyną z Kwidzyna, choć początek spotkania nie był łatwy i gospodarze postawili Vive trudne warunki.

Od pierwszych minut gospodarze prowadzili. Co prawda tylko jedną bramką, ale skuteczność Kielczan nie była powalająca. Dopiero ładna akcja Stojkovicia doprowadziła do remisu 7:7. Od tego momentu Vive jakby nabrało rozpędu i chwilę potem wyszło już na prowadzenie, którego nie oddało do końca meczu. Właśnie Stojković w tym fragmencie strzelał najwięcej i najczęściej atakował.

Kielczanie wyszli po tych akcjach na prowadzenie aż 13:8. Do końca pierwszej połowy dorzucili jeszcze jedną bramkę, po ataku Wardzińskiego. Po przerwie Vive dalej nacierało, ale MMTS też zaczął zdobywać bramki i zmniejszać dystans. Kilka nieudanych akcji gospodarzy spowodowało, że na tablicy wyników było już tylko 15:13.

Reprymenda Bogdana Wenty szybko jednak poskutkowała, bo żółto-niebiescy znowu trafiali, na tyle skutecznie, że szybko zrobiło się 19:13. W 45. minucie dwudziesta bramkę z rzutu karnego zdobył ponownie Stojković. 5 minut później swoje pierwsze trafienie na 23:17 zanotował Jurasik. Szczypiorniści gospodarzy poszli za ciosem i rzucili jeszcze kilka oczek, a końcowa tablica wyników zatrzymała się na 27:20.

Goście nie postrzelali sobie w tym meczu, ale warunki jakie postawiło Vive były naprawdę trudne. Z drugiej strony można było oczekiwać, że to MMTS Kwidzyn będzie musiał się bronić przed atakami Kielczan, zwłaszcza, że Ci grają na własnym boisku.

Dla Bogdana Wenty nie był to jednak wymarzony mecz, bo jak stwierdził, zabrakło skuteczności w kluczowych momentach i mądrości samych siatkarzy co do ostatecznych rozwiązań akcji. Jest jeszcze kilka rzeczy, które trzeba poprawić, zdaniem trenera Vive,
- finał play-off, to wielkie wyzwanie i trzeba podejść do niego w skupieniu, nawet jeśli jest się faworytem.

W niedzielę 16 maja drugi mecz w Kielcach, a na kolejne gry szczypiorniści przenoszą się do Kwidzyna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.