Pozycja materiału w rankingach:
W piątek w Warszawie zaczął się festiwal bachaty. Impreza z pokazami par polskich i zagranicznych oraz mnóstwo dobrej zabawy do latynoamerykańskiej muzyki – to atrakcje przygotowane na ten wieczór.
Jednak zanim rozpoczął się festiwal w czwartek w klubie Enklawa odbyło się Pre-Party. Impreza zaczęła się o 21. Oprócz uczestników festiwalu byli stali bywalcy czwartkowych salsotek. Można było potańczyć do salsowo-bachatowych rytmów. Zdarzały się też melodie do bachatanga, merengue i cha-chy. Nie obyło się bez 3 tradycyjnych układzików do piosenek w rytmie merengue: „El Tiburon”, „El Meneaito” oraz „La Mujer del Pelotero”. Większość uczestników ruszyła na parkiet i tańczyła wyuczone kroki. Ci co nie umieli, bacznie się im przyglądali. Muzykę dobierał DJ Javier z Kolumbii, który gra tam w każdy czwartek. O 24 nastąpiło oficjalne powitanie gości przez Artura Zabłotnego, organizatora festiwalu.
Jorge (pseudonim Ataca) i Tanja (pseudonim Alemana) ze Stanów Zjednoczonych zatańczyli zmysłową i niezwykle energetyczną bachatę. Po pokazie można było porozmawiać i zatańczyć z tymi artystami.
Pierwsza impreza festiwalowa zaczęła się w piątek o 22 w klubie Mirage. Wystrój miejsca był niezwykły. Okrągła sala z mieniącym się wszystkimi kolorami tęczy parkietem, po środku którego stoi fontanna. Bajkowego nastroju dodawał dym, który co jakiś czas unosił się pośród tańczących. O 23 ten nietypowy parkiet zapełnił się parami. Mogli oni zatańczyć nie tylko nostalgiczną bachatę, również energetyczną salsę. Uczestnicy bawili się tańcem i było widać, że to kochają. Podobnie było z zagranicznymi artystami, którzy od początku integrowali się z uczestnikami. Czas mijał pod znakiem dobrej zabawy.Zobacz także:
Artykuły
(152)
Galerie
(120)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa, Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Miłośniczka książek, dobrego kina i tańca latino. Na co dzień piszę teksty reklamowe.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 10.01.2010 12:39
Bachaturo jak lekarstwo, walczy z ujemnymi nastrojami. <a href="link
Beata Szczurzewska 12.09.2009 11:53
Jest takie powiedzonko: "Daj sobie spokój z problemami - w dzisiejszy wieczór ruszaj biodrami" :)
Jak zwykle ciekawą relację przygotowałaś :)))