Facebook Google+ Twitter

Pierwszy dzień Mambo Festiwal 2009 za nami

W piątek ruszył festiwal mambo (salsy on2). Impreza z pokazem pary z Poznania, artyści polscy i zagraniczni, gorące rytmy mambo i dobra zabawa – to atrakcje przygotowane na ten wieczór.

Impreza w klubie Palacio de Salsa. / Fot. Weronika TrzeciakO 21.30 rozpoczęła się długo oczekiwana impreza w klubie Palacio de Salsa. Przybyli polscy i zagraniczni goście. To nietuzinkowe miejsce przypominało pałac, a dokładniej salę balową. Okrągłe pomieszczenie, z mnóstwem luster wiszących na ścianach i oddzielonych kotarami. Na suficie znajdował się ogromny żyrandol z kryształu. I doskonały drewniany parkiet. Brakowało tylko karocy...

Początkowo nikt nie miał śmiałości wyjść jako pierwszy na parkiet, choć było widać, że uczestnicy mają na to ochotę. Ludzi przybywało, aż znaleźli się pierwsi odważni, którzy zatańczyli. Potem pojawiła się druga para i trzecia, aż parkiet zapełnił się całkowicie. Gorące rytmy rozgrzewały uczestników festiwalu. Przeważało mambo, ale można też było potańczyć cha-chę. Ja też spróbowałam 2 razy, choć miałam małe problemy w dopasowaniu się do partnerów.

Tańczę salsę na 1 (styl Los Angeles), a mambo (styl Nowy Jork) tańczy się na 2. Oni tańczyli mambo, a ja próbowałam się dostosować do ich prowadzenia. Na koniec usłyszałam nawet komplement: „dobrze ci poszło, mniej stresu tylko”. Ale jak tu się nie stresować, jak tańczy się coś innego. Pocieszałam się, że chociaż figury były podobne, tylko zaczyna się od innej nogi. I taniec ten jest bardziej miękki, nie ma w nim tylu obrotów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.