Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42169 miejsce

Pierwszy dzień z nową listą leków refundowanych. Tak było w Warszawie

Nowa ustawa dotycząca leków refundowanych wzbudza liczne kontrowersje. Lekarze w ramach protestu stawiają na receptach pieczątkę "refundacja do decyzji NFZ" albo nie wpisują stopnia refundacji leku. Dziś sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości i co o tej sprawie myślą pacjenci.

 / Fot. Milena LutomirskaPieczątka - "refundacja do decyzji NFZ" - którą przystawiają lekarze, budzi obawy pacjentów. To od niej często zależy czy apteka przyjmie receptę i pozwoli wykupić lekarstwo ze zniżką. Bywa bardzo różnie. Niektóre apteki bez problemu realizują "zbuntowane" recepty, inne odsyłają pacjentów z powrotem do lekarza.

Czytaj także: "Refundacja do decyzji NFZ" i co dalej?

Ustawa weszła w życie 1 stycznia br., dziś drugi dzień jej funkcjonowania, a problemów jest już całkiem sporo, a przecież większość pacjentów dopiero zmierzy się ustaleniami nowej ustawy. Lekarze niezależnie od tego, czy pracują w prywatnych czy publicznych ośrodkach zdrowia, masowo przystawiają "pieczątki protestu".

"Gdybym się utrzymywał tylko z emerytury, sytuacja byłaby nie do przyjęcia. Na szczęście moja sytuacja finansowa pozwala mi ewentualnie wykupić lekarstwa bez refundacji" - mówi Władysław, którego spotkałam w mokotowskiej fili prywatnej kliniki "Lux Med". Dziś rano był u kardiologa - lekarza z długoletnim stażem pracy - i otrzymał receptę z dużą czerwoną pieczątką "refundacja do decyzji NFZ".

Lekarz uprzedził go, że może mieć problem z wykupieniem lekarstw, twierdząc, że recepta nie daje gwarancji refundacji i jedne apteki przyjmą ją bez problemu, a inne mogą zażądać, aby zapłacić 100 proc. ceny, bądź odeślą go z powrotem do oddziału. Co ciekawe, inny lekarz w tej samej przychodni wypisał Panu Władysławowi dobrą receptę, bez problematycznej pieczątki - ale recepta dotyczyła innych lekarstw, a wypisywała ją młoda lekarka, która najwyraźniej miała inny pogląd na sprawę. Jak widać zdania lekarzy też są podzielone.  / Fot. Milena Lutomirsa

W państwowej specjalistycznej przychodni zdrowia w Mokotowie, sytuacja wygląda podobnie, choć większość lekarzy przystawia uciążliwe pieczątki. "Moja opinia o całej sytuacji jest poniżej krytyki" - powiedziała mi Pani Wanda, oczekująca na wizytę u lekarza. "To dopiero początki, nie wiem co zrobię, gdy dostanę taką receptę." - martwił się inny chory, również oczekujący w kolejce.



Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

PIGULA
  • PIGULA
  • 04.01.2012 15:28

TAK ZGADZAM SIE ZE LEKARZE W XXIWIEKU W GABINETACH NIE MAJA KOMPOTERA NIE MAJA WGLADU NA CO JEST CHORY PACJENT JAKIE LEKI BIERZE TOJEST PODSTAWA NOWOCZESNEGO LECZENIA JAK ROWNIERZ WIADOMO NA JAKA CHOROBE PRZEWLEKLE CHORUJE .W TEJ CHWILI PACJENT MUSI NOSIC Z SOBA TECZKE ,KTORA ZAWIERA WSZYSTKIE CHOROBY A GDYBY BYL KOMPUTER TO LEKARZ MA WSZYSTKO ZA JEDNYM KLIKNIECIEM.W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI TRZEBA ZAKUPIC DO GABINETOW KOMPUTERY A DOPIERO WYMAGAC

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okazało się, że mój wcześniejszy komentarz jest spóźniony o 10 lat. Słyszałem dzisiaj w radio i przypomniałem sobie. Jerzy Buzek wdrożył system komputerowy refundacji leków na Śląsku i jeszcze w dwóch okręgach (nie pamiętam). Okazał się najlepszym systemem refundacji leków na terenie Europy. Poszły na to ogromne fundusze. Dlaczego go wycofano?! Zapewne system ten przeszkadzał "złodziejskiej klice lekowej". Fundusze przepadły, pozostał bałagan. No, bo w bałaganie można różne rzeczy robić bezkarnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KONFESION
  • KONFESION
  • 03.01.2012 07:57

Zakonczyl sie ciag PIESZCZOT-swiatecznych...Platformy Obludy!!!Witajcie w REALU-POlskiego "raju"-2012...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za problem?! I bez miary głupota! Żeby to usprawnić, można w programie komputerowym aptek zarejestrować emerytów i tych co wiadomo, że do końca życia będą ubezpieczeni! Wystarczyłoby tylko jeden raz wprowadzić dane do komputera. Pozostałe można uregulować ustawowo. Posłowie mają tęgie głowy, niech myślą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 02.01.2012 20:32

artykuł sugeruje że starzy lekarze nie dorośli do świetlanych ustaw tego rządu.Na szczęście są też młodzi lekarze (cztyt. nie uwikłani w układy) którzy doceniają i rozumieją trud i troskę premiera.Czy ktoś tu przypadkiem nie "dzieli" lekarzy???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.