Facebook Google+ Twitter

Pierwszy hamburger z probówki zostanie dziś skonsumowany w Anglii

Dziś dowiemy się, jak smakuje hamburger, przygotowany w... laboratorium. Bułki z dodatkiem mięsa wyprodukowanego w laboratorium, spróbuje dziś pomysłodawca, prof. Mark Post z Wielkiej Brytanii.

 / Fot. Len RizziLaboratoryjna produkcja mięsa była nadzorowana przez zespół naukowców w Holandii. Prof. Mark Post z Uniwersytetu w Maastricht przed konferencją prasową w Londynie zaprezentował telewizji BBC poszczególne etapy swojego projektu. Zaczyna się od pobrania komórek macierzystych martwej krowy. Są one hodowane w laboratorium z dodatkiem składników odżywczych oraz związków chemicznych wspomagających wzrost. Trzy tygodnie później otrzymuje się więcej niż milion tych komórek, które potem są wkładane do mniejszych naczyń. Tam łączą się, tworząc niewielkie włókna mięśniowe, mające ok. cm długości i kilka mm grubości. Tak wytworzone włókna są następnie zamrażane. Celem naukowców było stworzenie mięsa o białym kolorze – tak, by wyglądało jak najbardziej autentycznie.

Mięso, które zje dzisiaj prof. Post w jednej z londyńskich restauracji, nabierze koloru czerwonego dzięki sokowi z buraków. Zostanie też dodatkowo przyprawione m.in. tartą bułką, szafranem, karmelem.

"Robimy to, ponieważ dzisiejsza produkcja zwierzęca nie jest przyjazna dla środowiska, nie spotyka popytu na świecie, nie jest też dobra dla zwierząt" - wyjaśnia przyczyny laboratoryjnej produkcji mięsa prof. Post, cytowany przez bbc.co.uk.

Uczestnicząca w projekcie Helen Breewood dodaje: "Wielu ludzi postrzega laboratoryjnie wyhodowane mięso jako odrażające. Jeżeli jednak ci ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, jak odbywa się produkcja normalnego mięsa w rzeźni, myślę, że również uznają to za odrażające".

Portal sfora.pl podaje wyniki niezależnych badań, z których wynika, że każdy kilogram mięsa z normalnej hodowli wymaga 10 kilogramów paszy, mięso z hodowli laboratoryjnej tylko dwóch - dla krów-dawczyń komórek macierzystych. Na taką hodowlę zużywałoby się o 45 proc. mniej energii i 99 proc. mniej ziemi, a emisje gazów cieplarnianych zmniejszyłyby się od 78 do 95 proc.

Wyhodowanie kawałka mięsa przez naukowców prof. Posta kosztowało 325 tys. dol.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Ale sztuczne jedzenie? Patenty na nasiona? To jest chore, widziałem za dużo zdjęć szczurów które karmiono żywnością gmo i później zachorowały na ciężkie nowotwory żeby nie podchodzić emocjonalnie panie Marku. Te firmy mają miliardowe budżety i zrobią wszystko żeby przepchnąć swoje chore pomysły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marcinie, zbyt emocjonalnie podchodzimy do nowości, ale to jest nieuchronne działanie. Widzi Pan, jeszcze nie tak dawno wydawało nam się, że insuliny nie wytworzymy sztucznie, a jednak... Genetyka nam w tym pomogła i dzisiejsza insulina jest o niebo lepsza od tych wytwarzanych ze "zwłok zwierzęcych"... Podobnie może być z żywnością. To dopiero początki tego rodzaju poczynań człowieka i jeszcze zdąży Pan zmienić zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku a nie uważa Pan że to jest rakotwórcze? Milion komórek w ileśtam tygodni? Czym jest nowotwór jeśli nie właśnie takim szybkim tworzeniem się komórek?

Nigdy nie wezmę do ust czegoś takiego.

Pani Małgorzato na rośliny też już trzeba uważać
http://www.youtube.com/watch?v=R56ddoYu3QQ

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdy człowiek zaczął "zapaskudzać" naturalną żywność, nie było wielkich protestów ponieważ wynikało to z prób przedłużania jej okresu przydatności do spożycia. Później zaczęto dodawać do niej tak dziwne dodatki, że próba stworzenia całkowicie syntetycznego pokarmu nie powinna nas już tak mocno przerażać.
Jeśli człowiek jest naturalną konsekwencją ewolucji, to produkcja syntetyczna żywności będzie dalszą jej częścią składową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może lepiej jadać tylko roślinki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Różnica taka, że krowa z której ''powstał'' żyje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

przecież to jest zwykłe GMO, spróbował? niech je przez pare lat i zobaczymy czy nic mu nie będzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, ja bym powiedziała, że to obrzydliwość, ale naukowcy jakoś to uzasadniają głodem na świecie... Może by tak wymleć co zrobić, żeby się żywność nie marnowała ta, która jest i trafia do śmietnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie go degustują po kawałku: twardszy niż normalny i bez zapachu mięsa - bleeee

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.