Facebook Google+ Twitter

"Pierwszy kontrakt" z Legią Cudzoziemską

Jacek Wist, jeden z dziennikarzy naszego serwisu, przeżył w swoim życiu niesamowitą historię, którą podzielił się z czytelnikami w swojej pierwszej książce.

 / Fot. Okładka powieściO ile w dzisiejszych czasach wchodzą na rynek książki o różnorodnej tematyce, mające zadowolić nie tylko wybranych czytelników, ale ich ogół, o tyle książka Jacka Wista "Pierwszy kontrakt" może nie jest dla ogółu, ale chętnie przeczyta ją wielu. Historia służby w Legii Cudzoziemskiej nie byłaby pewnie tak ciekawa, gdyby nie to, że jest prawdziwa.

Z jednej strony historia wydaje się czasami nie do końca realna. Pewnego dnia bohater postanawia spełnić swoje marzenia i wyjeżdża do Francji. Przekracza granice, które w tamtych czasach ciężko było przekroczyć, ale mu się udaje. Kiedy już dojeżdża na miejsce, nie znając zupełnie języka francuskiego niby przypadkiem spotyka byłego żołnierza Legii, który daje mu wskazówki, jak ma się zaciągnąć do służby. Dalej akcja dzieje się w wojskowych szeregach, gdzie wszystko jest możliwe. Zastanawiające jest jednak to, że wszystko idzie mu gładko, bez żadnych przeciwności losu (może tylko kilku mało istotnych). Jest mądry i wysportowany, dzięki czemu bez problemu wspina się coraz wyżej w wojskowej hierarchii. Z drugiej strony czytamy historię ambitnego Polaka, który za cel postawił sobie służbę w Legii Cudzoziemskiej i stale do tego celu dąży. Pokazuje przy tym, że Polak potrafi.

Czytając książkę można dostrzec, że jest ona debiutem autora. Nie powala stylistycznie, nie można wyszukać w niej niebiańskich metafor, środków stylistycznych czy opisów. Jest to prawdziwa historia z życia wzięta, napisana prostym, zrozumiałym dla każdego językiem. I ta prawdziwa historia sprawia, że od pierwszej strony powieść wciąga i nie pozwala zamknąć się po kilku rozdziałach. Kolejne przygody bohatera ciekawią i nigdy nie wiadomo co się wydarzy wkrótce. Należy zwrócić szczególną uwagę na opis okrutnego wojskowego życia, surowego, z regulaminem, za którego złamanie należy się sroga kara. Kto służył w wojsku odnajdzie w powieści wspomnienia, a kto nie doświadczył tego, może przeczytać jak to wygląda naprawdę.

Jak dla mnie książka jest współczesnym arcydziełem. Skoro zachęciła mnie, książkowego przeciwnika, który po papier sięga jedynie przeglądając codzienną gazetę lub studenckie notatki, to należy jej się ogromne uznanie. Ocenę jednak pozostawiam każdemu z osobna, by nie psuć wrażenia, jakie zrobi na pojedynczym czytelniku.

Dziękuję zatem Panu Jackowi Wistowi za to, że pozwolił mi wrócić do tak zacnego zajęcia, jakim jest czytanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dziękuję serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.