Facebook Google+ Twitter

Pierwszy maja - lewica, prawica, anarchiści i samuraje

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-05-01 19:25

W całym kraju z okazji Święta Pracy zorganizowano pochody i demonstracje. Największy z nich odbył się w Warszawie.

W stolicy około 2 tysięcy osób wzięło udział w pierwszomajowej manifestacji organizowanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Związek Nauczycielstwa Polskiego. Uczestnicy manifestacji podkreślali, że Święto Pracy przypomina o postulatach socjalnych. Dodawali, że 1. maja nie można kojarzyć tylko z czasami PRL.

W Warszawie odbył się również pochód pierwszomajowy zorganizowany przez "Nową Lewicę". Demonstranci maszerowali pod hasłami sprzeciwu wobec wyzysku w pracy oraz wojnie w Afganistanie i Iraku.

W pochodzie szli przedstawiciele Nowej Lewicy, Polskiej Partii Socjalistycznej, Komunistycznej Partii Polski, Pracowniczej Demokracji, Ogólnopolskiej Organizacji Bezrobotnych oraz Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej.
W Poznaniu kilkunastu działaczy organizacji "Naszość" - przebranych za samurajów - próbowało zakłócić wiec, zorganizowany na Placu Mickiewicza przez lewicę. Przez kwadrans trwały dyskusje między uczestnikami obu zgromadzeń, później - na prośbę organizacji lewicowych - policjanci zatrzymali działaczy "Naszości" i odwieźli ich do komisariatu. "Naszość" nie miała pozwolenia władz miasta na zorganizowanie pikiety. Działacze organizacji tłumaczyli, że są uczestnikami manifestacji lewicy.

Szef "Naszości" Piotr Lisiewicz podczas happeningu mówił, że działaczom lewicy pozostało tylko wykonanie harakiri. Stąd tegoroczne przebranie działaczy "Naszości" właśnie za Samurajów. Członkowie lewicy odpowiadali, że to dzięki Międzynarodówce pracownicy mają w tej chwili urlopy.

Po zatrzymaniu członków "Naszości", manifestacja przebiegła bez zakłóceń. Zakończyło ją wypuszczenie kilkunastu białych gołębi - symbolizujących pokój. Po kilku godzinach działaczy "Naszości" uwolniono.
Ulicami Katowic przeszło około stu bezdomnych, bezrobotnych i najbiedniejszych mieszkańców miasta. Marszem chcieli zwrócić uwagę pozostałych mieszkańców miasta na swoje problemy.

Około 200 osób wzięło udział w pierwszomajowym wiecu w Rzeszowie. Manifestację - zorganizowano w centrum miasta przed pomnikiem Czynu Rewolucyjnego. Na wiec przyszli głównie ludzie starsi, którzy w podobnych uroczystościach uczestniczą od lat.

Manifestację zorganizowaną przez podkarpacki Sojusz Lewicy Demokratycznej, zakłóciło kilkudziesięciu narodowców. Młodzi ludzie krytykowali pomysł nadania jednej z rzeszowskich ulic imienia Władysława Kruczka. Wznosili też antysocjalistyczne okrzyki. Później przeszli ulicami miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.