Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5567 miejsce

Pierwszy Pendolino w Polsce, a tras wciąż brak

Za włoskie pociągi typu Pendolino PKP Intercity zapłaciło 1,7 mld zł., brakuje tylko odpowiednich tras. "Podróż koleją skraca czas przejazdu pociągiem" - Stanisław Bareja dzięki polskim kolejom wiecznie żywy.

 / Fot. Peter Broster„Pendolino już w Polsce” - czytamy na TVN24. Pierwszy z włoskich pociągów wjechał do Wrocławia. Nie zrobił tego jednak o własnych siłach. Ze względu na brak homologacji, z Włoch przyholowała go lokomotywa towarowa. „Jest to pociąg testowy. W środku ma aparaturę pomiarową. Jeszcze w poniedziałek pojedzie do Żmigrodu na tor doświadczalny instytutu kolejnictwa. Potem zaplanowane są testy na ogólnodostępnych liniach kolejowych” – komentuje dla TVN24 Zuzanna Szopowska, rzecznik prasowy PKP Intercity S.A.

"Pendolino jest nonsensem"

Na razie „Ferrari” nie ruszy w Polskę. Pierwsze przejazdy pasażerskie planowane są na maj 2014 roku. Jeden z 20 pociągów będzie można podziwiać dziś na Dworcu Głównym we Wrocławiu. Choć władze z dumą głoszą, że włoskie Pendolino osiągają zawrotną prędkość nawet powyżej 250km/h, zapomniały one jednak o pewnej drobnostce. Takowe pociągi muszą po czymś jeździć, a polska infrastruktura wciąż nie została dostosowana do ich potrzeb. W tym wypadku to nieporozumienie: „Będzie ono u nas jeździło 90 km/h, bo infrastruktura nie jest dostosowana do wyższych prędkości. Trzeba było wyprodukować w polskich zakładach elektrowozy „dziewiątki” (…).Tym samym ruszyłaby polska gospodarka. Jednak rząd kupił cacko, zabawkę – tak jak ja kupuje wnukom prototypy lokomotyw czy wagonów. Kupowanie Pendolino jest nonsensem” – opowiada w wywiadzie dla Stefczyk.info Stanisław Kogut, działacz „Solidarności” na kolei.

Brak zmodernizowanych tras nie pozwala w pełni wykorzystać potencjału tkwiącego w Pendolino. Cała inwestycja działa jak układ naczyń połączonych. W przypadku źle przygotowanych trakcji jest ona po prostu nierentowna. Niezbędna okazuje się kolejowa siatka połączeń i węzły intermodalne w głównych centrach miast. Jako, że włoskie pociągi mają znaleźć swe zastosowanie w ramach usługi publicznej – różnicę między kosztem, a przychodem pokryją podatnicy – należy zadbać o jak największą liczbę osób chcących korzystać z nowych pociągów.

Swobodne wprowadzenie nowych kolei w Polsce wymaga kolejnych inwestycji. Potrzebne są nowoczesne urządzenia sterowania ruchem - System ERTMS/ETCS. Ponadto obowiązkowo trzeba zwiększyć moc urządzeń zasilających sieć trakcyjną w energię. „W sumie na dostosowanie linii kolejowej pomiędzy Gdynią, Warszawą a Katowicami i Krakowem do wymogów pendolino przeznaczymy w kolejnych latach 698 mln zł - mówi "Gazecie" Tadeusz Skobel, prezes PKP Energetyka.

Cudze chwalicie, swojego nie znacie

Dziwi fakt, że PKP nie skorzystało z usług polskich firm produkujących pociągi. PESA z Bydgoszczy staje się jednym z liczących się za granicą producentów, jej usługi docenili nasi zachodni sąsiedzi. Kontrakt na wagony w Niemczech wygrali z potentatami w branży, tylko dla Deutsche Bahn do końca 2015 roku przygotują 470 pojazdów. Ponadto polska firma może pochwalić się wszelkimi dokumentami i certyfikatami spełniającymi wymagania niemieckiego rynku.

Pomysł zakupienia włoskich pociągów krytykuje sam właściciel PESY: ”Jesteśmy naiwni gospodarczo jak małe dzieci i nie dbamy o swoje interesy. Strasznie mnie to denerwuje (…). Będziemy mieli w Polsce włoskie Pendolino, ale widzieli państwo, aby ktoś z władz walczył, żeby w tych pociągach były jakieś polskie urządzenia, polskie elementy? Wydajemy 2,7 mld zł i jest nam to obojętne!”- grzmi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Tomasz Zaboklicki. Dałoby to wielu Polakom zatrudnienie i przyspieszyło rozwój gospodarczy kraju.

Inwestycję współfinansuje Unia Europejska. Początkowo wsparcie finansowe miało pokryć połowę wydatków, ostatecznie skończyło się na jednej czwartej. Powodem była obawa Brukseli o zaburzenie równowagi na krajowym rynku kolejowym. Resztę, zadłużone już i tak PKP, pokryje z kredytu przyznanego przez Europejski Bank Inwestycyjny. Koszty obsługi pożyczki wpłyną z pewnością na cenę biletów. Nowa kategoria pociągów pojawi się w ofercie PKP jako Express Intercity Premium. Już sama nazwa nie wróży nic dobrego dla kieszeni przyszłych pasażerów. Mimo to Marcin Celejewski z PKP Intercity zapewnia, że na przejazd będzie mógł sobie pozwolić każdy, a ceny biletów zaczną się od 49 zł.

Korupcyjne afery Alstom

Kontrakt z francuską firmą Alstom o wartości 665 mln euro obejmuje, poza dostawą pociągów, techniczne wsparcie przy ich utrzymaniu przez 17 lat oraz budowę zaplecza technicznego w Warszawie. Mało kto wie, że Alstom zajął 7. miejsce w rankingu na najgorszą firmę organizowaną przez organizację „Public Eye”. Szczególną konsekwencją francuski producent wykazał się w kategorii korupcja. Alstomowi udowodniono łapówki w takich krajach jak Zambia, Słowenia czy Meksyk. Dziwi więc upór, z jakim polskie koleje dążyły do porozumienia z firmą o tak złej sławie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przestancie z tymi tendecyjnymi artykulami na temat Pendolino. Nic nikomu nie pasuje. Nie nalezy nic budowac bo nie mamy pociagow, a nie nalezy nic kupowac bo nie mamy tras. Od czegos chyba trzeba zaczac, a te pociagi sa na 20 lat.
I to gadanie, ze trzeba kupowac polskie kiedy zadna polska firma takich pociagow nie produkuje. Jakby kazdy kraj zamknalby swoj rynek to Pesa wyszlaby duzo gorzej, a P. Zaboklicki niech lepiej powie jakie wloskie czesci kupil to ostatnio wyeksportowanych do Wloch pociagow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.