Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

97500 miejsce

Pierwszy sportowy samochód Ameryki

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2013-02-01 13:41

Polska to kraj przepełniony nudnymi samochodami zza Odry. Według raportów wyszukiwań serwisu moto.gratka.pl najbardziej popularnymi autami są Ople, Volkswageny i Skody. Udowadniamy, że na naszym rynku można znaleźć prawdziwe perełki.

Szukając klasyków do tego artykułu w serwisie moto.gratka.pl natrafiliśmy na jedną z najważniejszych legend motoryzacji, jaką z całą pewnością jest pierwsza generacja Chevroleta Corvette. Piękny, klasyczny i unikatowy w Polsce roadster z Motown (tak nazywano stolicę motoryzacji – Detroit) można kupić w salonie Landcar w Starowej Górze. Jak wygląda historia jednego z najważniejszych samochodów „Zza Wielkiej Wody”?

Mały roadster z USA

Pierwsza połowa lat 50. to w Europie okres odbudowy po II Wojnie Światowej. Nie oznaczało to jednak, że w wolnych chwilach spora część społeczeństwa jeździła wyłącznie małymi, ekonomicznymi samochodami. W tym czasie na ulicach zaczęło pojawiać się coraz więcej samochodów sportowych i roadsterów. Tego typu auta w Stanach Zjednoczonych również można było spotkać coraz częściej. Harley Earl, główny stylista General Motors zauważył ten stan rzeczy i zaproponował Chevroletowi zaprojektowanie godnego rywala dla Jaguara XK120 i Porsche 356.

Prace nad małym i zwinnym sportowym roadsterem pod dość enigmatyczną nazwą „EX-122” rozpoczęły się w 1951 roku. Aby nadać jedno z najbardziej charakterystycznych imion w świecie motoryzacji sięgnięto do encyklopedii. Wybór padł na Corvettę, czyli niewielki okręt wojenny służący do eskortowania większych jednostek pływających. Nazwa pasowała do auta jak ulał, ponieważ był to jeden z mniejszych samochodów dostępnych w USA. Małego Chevroleta w ostatecznej formie przedstawiono w 1952 roku podczas Salonu Samochodowego „Motorama” organizowanego przez General Motors w latach 1949-1961.

Sama prezentacja auta wywołała bardzo dużo komentarzy. Głównie za sprawą stylizacji nadwozia – dalece odbiegającej od amerykańskich standardów zarówno stylistycznych, jak i gabarytowych. Ponadto mały sportowy samochód wprowadził dużo świeżości i nowych inspiracji stylistycznych. Wielu uważało i do tej pory utrzymuje, że Corvette to jedyny prawdziwie sportowy samochód z USA. Chętni do zakupu tego auta musieli wykazać się jeszcze odrobiną cierpliwości – pierwsze egzemplarze zaczęły zjeżdżać z taśm produkcyjnych pół roku po prezentacji.

Początki legendy

Do końca 1953 roku powstało około 300 egzemplarzy roadstera. Prawdziwą innowacją było zastosowanie włókna szklanego do produkcji nadwozi – „Vette” składało się z 46 lekkich elementów poszycia. Wszystkie dostępne samochody były białe (w kolorze „Polo White”) z czerwoną skórzaną tapicerką („Signal Red”) i czarnym składanym dachem. Co ciekawe, część z tych modeli była wyprodukowana ręcznie i to właśnie te egzemplarze są najbardziej pożądane przez kolekcjonerów osiągając największe ceny.

Przy ręcznej produkcji owych modeli nie udało się uniknąć wpadek: pierwsze pięć egzemplarzy wyjechało z fabryki bez zewnętrznego lusterka. Jakość wykonania również zostawiała dużo do życzenia. Do roku 1955 do wnętrz Corvett dostawała się woda, a drzwi i maska źle się domykały. Pod względem mechanicznym Corvetty nie budziły żadnych zastrzeżeń, ponieważ inżynierowie do produkcji modelu posługiwali się częściami, które wykorzystywano do wytwarzania innych modeli Chevroleta.

Przerost formy nad treścią

Początkowo auto oferowano z sześciocylindrowym silnikiem o pojemności 3851 cm3 pamiętającym jeszcze czasy sprzed II Wojny Światowej. Jednostka montowana dotychczas jedynie w pick-upach przeszła jednak sporo zmian podnoszących moc ze 120-130 KM do 150 KM. Silnik „ożeniono” z dwubiegową automatyczną skrzynią biegów. Zespół nie pozwalał jednak na porażające wrażenia za kierownicą – przyspieszenie do 100 km/h trwało tu aż 11 sekund, a prędkość maksymalna przekraczała 170 km/h.

Powodem takiego podejścia do projektu były oczywiście pieniądze. Harley Earl – ojciec Corvetty – nie chciał, by auto kosztowało więcej, niż średniej wielkości samochód, i choć nigdy nie udało się tego osiągnąć, to koszty produkcji obcinano właściwie wszędzie, gdzie tylko było to możliwe. Nie znaczy to jednak, że nie planowano montażu silnika V8 – pierwsze testy z nowym „sercem” rozpoczęły się już w 1953 roku w modelu „EX-122”. Jeśli chodzi o prowadzenie, to auto było zaskakująco dobre, jak na amerykańskie standardy.

Pożądane zmiany

Pierwsze zmiany w modelu zaszły w 1954 roku. Do palety dostępnych kolorów dodano błękitny („Pendant Blue”) i czerwony („Guardsman Red”). Tapicerkę można było wybrać spośród dwóch dostępnych kolorów, a składany dach był wyłącznie beżowy. Atrakcją kolekcjonerską są
4 egzemplarze Corvetty, które fabrycznie były pomalowane na czarno. Niestety sprzedaż samochodów była słaba – z 3624 egzemplarzy sprzedano jedynie 2862 sztuk. Najważniejszym powodem takiego stanu rzeczy było pojawienie się konkurencji ze strony Forda z modelem Thunderbird.

Auta sprzedawały się na tyle źle, iż rozważano wycofanie modelu ze sprzedaży. Klienci wytykali słabe silniki i powolne skrzynie biegów, które nijak nie kojarzyły się ze sportowym samochodem. Hasło reklamowe „Pierwszy amerykański samochód sportowy” tylko bardziej pogrążało producenta z Detroit. Dopiero w 1955 roku udało się zaadaptować pod maskę szlachetniejszą jednostkę – V8 o pojemności 4,3-litra i mocy 195 KM. Auto osiągało „setkę” w 8,5 sekundy, co ówcześnie stawiało sportowego Chevroleta na równi z najszybszymi samochodami świata.

Jak się później okazało, pozostawienie słabszej odmiany silnikowej było już bezcelowe, ponieważ w pierwszym roku oferowania wersji V8 sprzedano jedynie 7 sztuk „Vetty” z podstawowym, sześciocylindrowym silnikiem. Kolejną nowością było zastosowanie manualnej skrzyni biegów o 4 przełożeniach, która całkowicie wyparła automatyczną przekładnię.

Kolejny rok przyniósł pierwsze istotne zmiany stylistyczne – zmieniono przednie światła oraz błotniki, zrezygnowano również z siatki na reflektorach, która o dziwo w niektórych stanach i tak była zakazana. Kierunkowskazy powędrowały pod światła, a z boku auta znalazły się przetłoczenia obramowane chromowanymi listwami i pomalowane przeważnie w innym kolorze, niż reszta nadwozia.

Narodziny legendy

Zmiany te przyniosły najbardziej charakterystyczne nadwozie „Vette” w całej historii modelu. Sam samochód sprzedawał się coraz lepiej – w 1955 roku sprzedano 3467 sztuk. W 1957 roku wzmocniono jednostkę napędową zwiększając pojemność silnika do 4640 cm3. W wyposażeniu opcjonalnym znalazła się nawet tzw. „szpera”, czyli dyferencjał o ograniczonym poślizgu. Dzięki nowym zmianom niemal podwojono sprzedaż samochodu. W tym samym roku skreślono z oferty kolor „Polo White” będący pierwszym dostępnym kolorem sportowego Chevroleta.

W 1958 roku przeprowadzono kolejną modernizację nadwozia stosując już podwójne reflektory. Zmianie uległy również zderzaki – dzięki tym zabiegom sprzedaż podniesiono do ponad 9100 egzemplarzy. Dwa lata później słupki sprzedaży przebiły już granicę 10 tysięcy sztuk. Producent idąc za ciosem w kolejnych latach wprowadzał następne korekty stylistyczne, głównie z tyłu. W 1962 roku do oferty dołączył silnik o pojemności 5,4-litra i mocy aż 360 KM. Standardowo jednostka legitymowała się mocą 250 KM, zaś mocniejsze miały już 300 i 340 KM. W ostatnim roku produkcyjnym sprzedaż zamknęła się na poziomie 14531 sztuk.

Prezentowany na zdjęciach egzemplarz, to model z roku 1959, wyposażony w jednostkę 4.6-litra o mocy 268 KM. Corvette wyposażone jest w skórzaną czerwoną tapicerkę, manualną skrzynię biegów i radio. Auto prezentuje się w iście kolekcjonerskim stanie, a znaleźć ten samochód można w serwisie moto.gratka.pl, bądź w salonie Outlet Landcar w Starowej Górze pod Łodzią.
(Marcin Koński)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.