Wiadomości24 > Portfel > Praca > Pierwszy w Polsce strajk hinduskich robotników

Praca

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Dziennik Łódzki

Pierwszy w Polsce strajk hinduskich robotników

Dziennik Łódzki | 2007-09-22 08:29, aktualizacja: 2007-09-22 08:30:28

0 28 2733 strajk Hindusi robotnicy Manufaktura pensje Varitex Royalton

Hindusi, budujący Muzeum Sztuki w łódzkiej Manufakturze, zastrajkowali. 35 robotników przerwało wczoraj pracę, bo nie dostali pieniędzy.

Hindusi zapowiadają kolejne strajki jeśli pieniądze nie będą im przekazywane regularnie. / Fot. Dziennik ŁódzkiHindusi pracujący przy budowie Muzeum Sztuki w Manufakturze odmówili wczoraj rano wykonywania swojej pracy. O co poszło? – O to, że zostaliśmy bez grosza, a szef spóźniał się z wypłatą - mówią rozżaleni Hindusi. Pracą w Polsce, którą podjęli w sierpniu, są rozczarowani. Pracują od 8 do 19, zarabiają mało, pieniędzy nie oglądają, bo pensja przelewana jest na ich konta bankowe w Indiach.

Pracodawca zabrał im paszporty

- Zarabiamy niewiele: niektórzy 270 dolarów miesięcznie, inni trochę więcej, ale niedużo - mówi jeden z hinduskich budowlańców. - To tylko trochę więcej niż dostalibyśmy na budowie w Indiach. Nawet nie jesteśmy pewni, czy te pieniądze wpływają, bo pracodawca przelewa nam pensję na konta w Indiach, większość z nas ma je w banku ICICI, który nie ma filii w Polsce. To, czy pieniądze przyszły, sprawdzają nasze rodziny w Indiach, tu nie mamy do nich dostępu.

- Poprzednio dostaliśmy 70 złotych, wczoraj szef wypłacił nam 60 złotych. To chyba za mało za tak ciężką pracę? - mówią rozżaleni Hindusi. - Dlatego musieliśmy przerwać pracę, żeby szef sobie o nas przypomniał.
Wykonawcą prac w Manufakturze jest firma Varitex z Łodzi. Hindusów zatrudnia jednak Royalton, firma, która dla Variteksu ściągnęła ich z Indii. To Royalton co miesiąc przekazuje im na konta wypłatę, a także płaci Hindusom kieszonkowe.

- Szef obiecał poprawę warunków, a jeśli sytuacja się nie zmieni, znowu przerwiemy pracę i tak łatwo do niej nie wrócimy - mówią pracownicy. Henryk Ulacha, właściciel Variteksu, uważa, że o wczorajszy incydent na budowie nie ma co kruszyć kopii: - Szef firmy zatrudniającej pracowników z Indii spóźnił się z wypłatą kieszonkowego o pół dnia, powinien zapłacić im w czwartek po południu, a zrobił to w piątek rano. Być może, żeby nie było opóźnień, to my będziemy wypłacali comiesięczne kieszonkowe, a nie, jak dotąd, robili to przez firmę ich zatrudniającą. Pracodawca zaznacza, że Hindusi mają zapewnione wyżywienie, zakwaterowanie w hotelu i dojazdy do pracy.

Robotnicy z Indii poskarżyli się nam także, że pracodawca zabrał im paszporty. - Nawet nie możemy stąd tak po prostu wyjechać - mówią rozgoryczeni. Właściciel Variteksu potwierdza: - To prawda, że kierownik zebrał ich paszporty i zatrzymał je w hotelowym depozycie, ale stało się po tym, jak zaczęli nam wyjeżdżać za granicę - mówi Henryk Ulacha. - Uciekło ich jedenastu, a tu zaczęło brakować rąk do pracy. Paszporty są w hotelu, ale jeśli tylko z jakichś względów pracownicy będą potrzebować dokumentu tożsamości mogą o nie poprosić i na pewno zostaną im wydane.

Co na to łódzka policja?

- Jeśli paszporty zostały zatrzymane siłą, to jest to faktycznie przestępstwo - mówi Mirosław Micor, rzecznik łódzkiej policji. - Jeśli jednak było tak, że są w depozycie i jeśli oni sami się na to zgadzają, to nie mamy prawa interweniować. Prawdą jest jednak, że paszport czy inny dowód tożsamości może zatrzymać tylko policja czy prokuratura, a nie osoba prywatna.

Kilka dni temu do łódzkiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęła anonimowa skarga o tym, że podczas prac w Manufakturze łamane są prawa pracownicze hinduskich robotników. Niepodane są w niej jednak żadne konkrety. - Trudno nam teraz zająć stanowisko w sprawie hinduskich pracowników - mówi Jarosław Iwaszkiewicz, rzecznik OIP. - Jeśli ich prawa rzeczywiście są łamane, na pewno się tym zajmiemy.
Sortuj komentarze:

Maciej Lewandowski

Autor usunął profil 22.09.2007 13:08

Zgoda - Łukasz. Ale to nie ma nic wspólnego z ich kolorem skóry ani z narodowością.

Na marginesie: nawet sobie nie wyorażasz ilu Polaków tu narzeka - jak tu źle jest i jak ich wstrętni Brytole wyzyskują.

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 22.09.2007 14:06

Maciek: zresztą nie tylko w UK.

Łukasz, z Polakami za granicą wg Ciebie też powinno się tak postępować, bo są nie u siebie?

Ja osoby czarnoskóre, jak również Azjatów, widzę na co dzień. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że mi to przeszkadza. Ba, mam nawet przyjaciół japońskich. Świetni ludzie.

Marta Wieszczycka

Marta Wieszczycka 22.09.2007 15:15

Łukasz - nie tylko ich zaproszono, ale wręcz sprowadzono, na tę konkretną budowę.
Problem zaczął się dalej - kiedy zabrano im paszporty, żeby (sic!) nie uciekli.

Nie rozumiesz, jak można nic nie zrobić z tym, że komuś zabrano paszport? To zobacz, co się dzieje, kiedy już coś z tym zrobiono - nic się nie dzieje - Policja i Inspekcja Pracy w zasadzie umywają ręce.

Albo jesteśmy krajem cywilizowanym i nie ma u nas obozów pracy, albo nie.
Żalą się, że jest im źle, bo jak twierdzą, zostali oszukani przez pracodawcę. Ale nie mogą wyjechać, bo pracodawca zablokował im możliwość powrotu do Indii, nielegalnie zabierając paszporty.

Artykuł jest o tym, że Hindusi czują się oszukani, ale nawet nie mogą wrócić do domu, a Ty piszesz, że nie będą chcieli wracać?

Grzegorz Korzeniowski

Grzegorz Korzeniowski 22.09.2007 16:22

Czarnego w Libiążu nie widziałem, ale czarnoskórego jak najbardziej. Uwierzysz, że nie rzuciłem kamieniem?
Zobaczyłem co się dzieje we Francji. Nie tylko w relacjach telewizyjnych ale i na własne oczy. W miejscu, w którym byłem na wymianie prawie nie było białych. Było za to mnóstwo świetnych ludzi różnych kolorów skóry, wyznań i narodowości.

Łukasz Zawadzki

Łukasz Zawadzki 22.09.2007 18:23

Powodzenia, wyprowadż się tam i będzie fajnie...

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 22.09.2007 19:14

Łukaszu, skąd w Tobie tyle nienawiści? Jesteś młodym człowiekiem przecież. Ktoś o odmiennym kolorze skóry wyrządził Ci krzywdę?

Łukasz Zawadzki

Łukasz Zawadzki 22.09.2007 19:27

Agata - czytasz w moich myślach...

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 22.09.2007 19:28

Przykro mi z tego powodu. Czy nigdy nie skrzywidził Cię Polak? Bo mnie owszem.. :-)

Tak czy siak, ten artykuł jest o czymś zupełnie innym. Nie sądzisz?

Łukasz Zawadzki

Łukasz Zawadzki 22.09.2007 22:34

Nie wiem czy to prawda, ale to jest straszne :/ już wiesz dlaczego?

Urszula Agata Marczewska

Urszula Agata Marczewska 22.09.2007 23:54

Mój Boże...
Te zdjęcie na dole... to powinno być karane!!!

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.