Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Pierwszy wojownik wolności i prawa

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Pierwszy wojownik wolności i prawa

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-11-05 19:36
  • Odsłon: 1016
  • Komentarzy: 2

Nie powinniśmy martwić się przyszłymi losami Macieja Eckardta. "Wyskok" jego bowiem, nie ma na celu, bynajmniej, ugodzić w partię Jarosława Kaczyńskiego, a jedynie wykazać prawdomówność prezesa.

Zahuczały łamy stron internetowych kolejną aferą. Niejeden minie te wieści, nie chcąc kolejnym skandalem zaprzątać swych myśli, skupionych oczywiście na przyszłorocznych wyborach. Tymczasem dzisiejszy huk, jest hukiem wyjątkowym, nie spotyka się takich co dzień, kruk to biały!

PiS-owski wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Maciej Eckardt, jako niejedyny przedstawiciel władzy, prowadzi w ramach internetowego blogu, zapiski o tematyce wszelakiej. Wpisy, jak to najczęściej bywa z takimi formami, wiążą się z jego doświadczeniami, a ostatnimi czasy doświadczył on rzeczy tak oczywistej, że dla wielu niesłychanej.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości nieraz podczas swych wystąpień podkreślał przyjazny charakter, w jakim odbywa się praca dla partii. Mówił o wolności słowa i demokracji, a wielu wątpiło, wielu się śmiało, niejeden kpił! Aż tu, znienacka, pojawia się na placu boju pierwszy wojownik, dzielny jak cały batalion i postanawia wszystkim niedowiarkom zamknąć usta raz, na zawsze. Maciej Eckardt, bo o nim mowa, w notce zatytułowanej "Nagi Lech Kaczyński?" ukazuje nam realia pracy w partii Jarosława Kaczyńskiego. Sprowokowały go, przekłamane zapewne, wyniki niedawnego sondażu, który bratu prezesa nie dawał szans na reelekcję w przyszłym roku. Wicemarszałek wykorzystał te wyliczenia, by pokazać, że wolność słowa w PiS-ie to nie przelewki.

Pierwszy cios - "Przez okres swojej prezydentury Kaczyńskiemu kompletnie nie udało się pozyskać nowych zwolenników".

Drugi cios - "Przegra, bo nie potrafił w porę przejrzeć się w lustrze własnych ułomności."

Cios trzeci - "...nadpobudliwa proamerykańskość, mała zwartość intelektualna i niespójny przekaz intencji".

Reszta nie dotyczyła już samego prezydenta, a więc nie miała związku z Prawem i Sprawiedliwością (kto jednak chce zapoznać się z innymi prawdami wicemarszałka winien odwiedzić stronę: http://www.eckardt.pl/ ) . I wątpi jeszcze ktokolwiek w wolność słowa panującą w największym obozie opozycyjnym? Wątpi ktoś w demokrację, gdy Eckardt - nie górujący w tabeli hierarchii PiS-u, nagle wyskakuje przed szereg i broni całej partii przed oskarżeniami?

Wicemarszałek wsławił się swym czynem niebywale. Zostanie mu to zapamiętane. Tomasz Latos, poseł PiS, bez chwili zwłoki wyniósł sprawę do rangi "warszawskiej". Szykuje się order?

Grzesiek Soczomski
http://www.redakcja.pl/Tekst/Polityka-Polska/533006,Pierwszy-wojownik-wolnosci-i-prawa.html
GS

Zobacz także:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Grzesiek Soczomski 06.11.2009 07:09

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 42

Przyznam szczerze iż się tego nie spodziewałem! Order z moich rąk mógłby być jednakowoż przyznany jedynie z Wrocławia. Skąd wynika tak przenikliwa analiza mych politycznych upodobań? Może to moje niedopatrzenie, ale niestety nie dane mi jest wynaleźć w tekście jasne odniesienie ,co do mojego zdania o PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 05.11.2009 21:36

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 36

Panie "Gościu"! Ja chciałbym za wszelką cenę pozyskać Pańskie względy, bo pozyskanie, chociażby samych wzgłędów "Gościa" to wielki zaszczyt. Pozwoli więc Pan, że nasarkam na PiS. I powiem, że to jest Partia nieudaczników, że to Partia do której należą Polacy, których do żadnej innej Parti nie chcieli przyjąć i wogóle to sama miernota, bez wykształcenia. Nie wiem, czy Pan - "Gościu" przyzna mi order. Gdyby jednak, to ja nawet do Warszawy przylecę, aby nastawić pierś. I jeszcze w celu większego przypodobania, powiem, że Polskę na "Szerokie wody" może wyprowadzić Władza pod przywództwem Platformy Obywatelskiej, na czele z Donaldem Tuskiem. Tak! Tak! Jeśli, już nie order, to chociaż, jakąś pochwałę. Przecież napisałem to, czego się Pan spodziewał. Czy nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.