Nie powinniśmy martwić się przyszłymi losami Macieja Eckardta. "Wyskok" jego bowiem, nie ma na celu, bynajmniej, ugodzić w partię Jarosława Kaczyńskiego, a jedynie wykazać prawdomówność prezesa.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Grzesiek Soczomski 06.11.2009 07:09
Przyznam szczerze iż się tego nie spodziewałem! Order z moich rąk mógłby być jednakowoż przyznany jedynie z Wrocławia. Skąd wynika tak przenikliwa analiza mych politycznych upodobań? Może to moje niedopatrzenie, ale niestety nie dane mi jest wynaleźć w tekście jasne odniesienie ,co do mojego zdania o PO.
Tadeusz Śledziewski 05.11.2009 21:36
Panie "Gościu"! Ja chciałbym za wszelką cenę pozyskać Pańskie względy, bo pozyskanie, chociażby samych wzgłędów "Gościa" to wielki zaszczyt. Pozwoli więc Pan, że nasarkam na PiS. I powiem, że to jest Partia nieudaczników, że to Partia do której należą Polacy, których do żadnej innej Parti nie chcieli przyjąć i wogóle to sama miernota, bez wykształcenia. Nie wiem, czy Pan - "Gościu" przyzna mi order. Gdyby jednak, to ja nawet do Warszawy przylecę, aby nastawić pierś. I jeszcze w celu większego przypodobania, powiem, że Polskę na "Szerokie wody" może wyprowadzić Władza pod przywództwem Platformy Obywatelskiej, na czele z Donaldem Tuskiem. Tak! Tak! Jeśli, już nie order, to chociaż, jakąś pochwałę. Przecież napisałem to, czego się Pan spodziewał. Czy nie?