Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174429 miejsce

Pies a sprawa polska

Psinka Ludwika Dorna staje się elementem kampanii wyborczej. Marszałek Sejmu zapowiada proces w trybie wyborczym przeciwko komitetowi Lewicy i Demokratów.

Przypomnę krótko, że chodzi o sprawę, jakoby Saba - pies, a dokładnie suka marszałka zeżarła meble w MSWiA. Lewica i Demokraci wykorzystali to w swoim spocie wyborczym. Ludwik Dorn twierdzi, że to kłamstwo i dlatego zapowiada proces w trybie wyborczym. Nie wiem, czy śmiać się czy płakać, kiedy się nad tym zastanowić. Moim zdaniem, poziom życia politycznego w Polsce spada. Winę za to ponosimy wszyscy. I rządzący wprowadzający psy na salony, i opozycja, że wspomnę posła Palikota, który na jednej ze swoich konferencji za rekwizyt obrał sobie wibrator. Jednak konferencja, na której pada stwierdzenie, że gdyby Saba miała legitymację procesową, sama wystąpiłaby z pozwem przeciwko LiD-owi, to coś nowego w polskim teatrzyku politycznym.

Po raz kolejny czworonóg stał się elementem gry politycznej. Za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego skandal wywołał fakt, że funkcjonariusze BOR-u służbowymi samochodami wozili na spacery dwa owczarki niemieckie prezydenckiej pary. Kiedy media pokazują takie wybryki rządzących, pogłębia się podział na "My" i "Oni". Gdybym przyprowadził psa na swoją uczelnię, prawdopodobnie wyprosiliby mnie. Gdybym przyprowadził psa do swojej pracy, zwolniliby mnie. Sejm jednak rządzi się swoimi prawami. Orwellowska koncepcja "równych i równiejszych" jest nadal aktualna, wszak "zasady zobowiązują".

Z kuriozalnego wydarzenia powstaje poważna sprawa. Zwykła psinka staję się bohaterką serwisów informacyjnych, kiedy marszałek przyprowadził ją do sejmu. Następnie "afera meblowa", w końcu spot Lewicy i Demokratów, a na koniec konferencja prasowa. Takiej kariery nie miał nawet Nikodem Dyzma. Saba doprowadziła do tego, że sztab dziennikarzy zawzięcie pyta marszałka o psa. Czy nie ma ważniejszych spraw? Co z OBWE? Gdzie podziały się programy polityczne, kampania merytoryczna, autostrady? Dlaczego o tym nie rozmawiamy? Proponuję politykom, aby zostawili psa w spokoju i nie wracali do tego. Pies przecież nie może być kością niezgody.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Wyczytałem dzisiaj w dzienniku iż psy Aleksandra Kwaśniewskiego popierają LiD. Zaczynam się bać kiedy po wyborach zaczną majstrować przy konstytucji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja bym dodał jeszcze, że pies im mordę lizał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za trafne spostrzeżenia, jak to politycy zajmują się obracaniem psa ogonem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Wszystko prawda. Byloby smieszne gdyby nie to, że jest zwyczajnie żenująco.
Obie strony wykorzystujące Sabę powinny klęczeć w kącie na grochu. O ile pamietam - niezwykle skuteczny sposob przypomnienia co wypada, a co nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za parę ciekawych dowcipów językowych oraz przypomnienie nam o tej psiej aferze (osobiście umknęła już mi z głowy). Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.