Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > Pies - najlepszy przyjaciel… do bicia

Pozycja materiału w rankingach:

25721 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 14pkt

Oceń:

Pies - najlepszy przyjaciel… do bicia

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-12-21 11:36
  • Odsłon: 4979
  • Komentarzy: 3

Pies się kuli, można poczuć, że się boi i w końcu posłusznie z podkulonym ogonem podchodzi do właściciela. Ten leje go z całej siły skórzaną smyczą.


Etap 2
Możesz mieć obawy, że ktoś jednak będzie zachowywał się agresywnie, że wygląda tak, że nie  / Fot. sxc.hu creative-commonswiesz jak zareaguje lub powie ci, żebyś się nie wtrącał i interwencja nic nie da.
Co wtedy? Możesz się przygotować do takiej sytuacji i opracować tak zwane zaplecze.

Zaplecze to wcześniej opracowany plan, który możemy wcielić w życie, aby przerwać jakąś trudną sytuacje. Więc możesz zaplanować, że w takich przypadkach, gdy właściciel będzie w stosunku do ciebie agresywny lub twoja pierwsza interwencja nic nie da, to zawsze najpierw dasz mu ostrzeżenie, o tym, że poinformujesz o tym odpowiednie służby (zrób to jedynie wtedy, gdy jesteś pewien, że będziesz gotów faktycznie poinformować odpowiednie jednostki).
Możesz też takie akcje nagrywać na samym początku komórką i informować o tym, że wszystko masz nagrane na telefonie komórkowym i zgłosisz to dalej, jeżeli nie zmieni swojego zachowania. Jeżeli faktycznie będzie już taka potrzeba to możesz takie rzeczy zgłaszać do:

Straż dla zwierząt
http://www.strazdlazwierzat.com.pl
-
działa w dużych miastach.
Towarzystwo Opieki nad zwierzętami
http://www.toz.pl/
Ewentualnie powiadom straż miejską lub policję (chociaż tutaj różnie bywa)

Warto stopniować nasze reakcje i zawsze dopasować je do sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Warto również każdą interwencję przeprowadzać spokojnie i asertywnie, przez to jest dużo większe prawdopodobieństwo, że bite psy będą mniej cierpieć. Mam nadzieję, że jeżeli do tej pory z jakichś powodów nie reagowaliście, to ten artykuł to zmieni. Pamiętaj masz prawo bronić bezbronne istoty, więc korzystaj z tego prawa i reaguj.

Jeżeli chciałbyś pracować nad niekomfortowymi sytuacjami i wyrobić własną postawę asertywną, to skontaktuj się ze mną i zarezerwuj swoją sesję coachingu asertywności.

Michał Mącznik
http://personal-coach.pl
-----
Autor: Michał Mącznik
materiał ukazał się: http://wolnemedia.net/
 / Fot. sxc.hu creative-commons  / Fot. sxc.hu creative-commons  / Fot. sxc.hu creative-commons  / Fot. sxc.hu creative-commons  / Fot. sxc.hu creative-commons

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Katarzyna Szwed 03.01.2010 13:27

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 52

Odwołanie się do uczuć (to go boli, tak nie można) nie działa względem każdego - to tylko pies (a jak powszechnie wiadomo, zwierzę jest z gumy). Po kilku interwencjach w moich przypadku okazało się, że o wiele lepiej działa stanowcza wypowiedź, w której dość często powtarza się słowa paragraf, policja, telefon, grzywna, kara więzienia. Nierealne, ale przemawia do takiej głowy. Właściciel, do którego uczuć można się odwołać, czuje się dostatecznie głupio przez sam fakt zwrócenia mu uwagi.

W kwestii bicia psa - on nawet nie wie, o co chodzi. Matka karci szczenię przez sugestywne zaciśnięcie zębów na skórze karku (niezbyt bolesne). Jeżeli to samo zrobi się za pomocą ręki, pies wie, że zrobił coś źle. Ale kara nie może następować, gdy już do nas przybiegł! Wtedy uzna, że karze się go za powrót.

Ale większość właścicieli tego nie rozumie. A ich psy tym bardziej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Michałowska 23.12.2009 22:01

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 52

Kupiłam sobie pięknego owczarka dwa lata temu i tak sie z niego cieszyłam wyprowadzalam, czesałam, tresowałam, po mięsiącu przybłakała się mała suczka, którą nazwaliśmy "Back", bo wchodziła-wychodziła i tak się bała wejść. Była chuda, brzydka i smutna. Nikt się nad nią nie cieszył, nie schylał by pochwalić czy pogłaskać. Mój owczarek nie miał takich obiekcji. Szaleli ze sobą całymi dniami. Beki jest piękna. Dzisiaj jest mamą dziesięciu szczeniąt i bardzo bym chciała im znaleść bezpieczny dom, ale nie wiem jak. Bardzo się obawiam, że ktoś weźmie sobie małego psa posieszy się nim miesiąc dwa i go wyrzuci, wywiezie, albo jeszcze gorzej przywiąże do drzewa i zostawi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 21.12.2009 15:39

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 49

Niestety, ludzie chcą miec psy z róznych przyczyn - ale nikt nie zadaje sobie trudu poznania w minimalnym nawet stopniu psychiki zwierzecia.
Nikt nie uczy dzieci, jak powinny sie zachować w stosunku do psa, a tymczasem bywaja sytuacje, że to dzieci powinny iść na smyczy i mieć kochane łapki przywiązane do boków.
To tylko jeden z przykładów, bo często sie z tym spotykam.
"- prosze pani, czy ten pani piesek gryzie?" - tak , odpowiadam, jak go potargasz za uszy, albo pociagniesz za ogon, to cie ugryzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.