Pozycja materiału w rankingach:
Pies się kuli, można poczuć, że się boi i w końcu posłusznie z podkulonym ogonem podchodzi do właściciela. Ten leje go z całej siły skórzaną smyczą.
wiesz jak zareaguje lub powie ci, żebyś się nie wtrącał i interwencja nic nie da.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Szwed 03.01.2010 13:27
Odwołanie się do uczuć (to go boli, tak nie można) nie działa względem każdego - to tylko pies (a jak powszechnie wiadomo, zwierzę jest z gumy). Po kilku interwencjach w moich przypadku okazało się, że o wiele lepiej działa stanowcza wypowiedź, w której dość często powtarza się słowa paragraf, policja, telefon, grzywna, kara więzienia. Nierealne, ale przemawia do takiej głowy. Właściciel, do którego uczuć można się odwołać, czuje się dostatecznie głupio przez sam fakt zwrócenia mu uwagi.
W kwestii bicia psa - on nawet nie wie, o co chodzi. Matka karci szczenię przez sugestywne zaciśnięcie zębów na skórze karku (niezbyt bolesne). Jeżeli to samo zrobi się za pomocą ręki, pies wie, że zrobił coś źle. Ale kara nie może następować, gdy już do nas przybiegł! Wtedy uzna, że karze się go za powrót.
Ale większość właścicieli tego nie rozumie. A ich psy tym bardziej.
Urszula Michałowska 23.12.2009 22:01
Kupiłam sobie pięknego owczarka dwa lata temu i tak sie z niego cieszyłam wyprowadzalam, czesałam, tresowałam, po mięsiącu przybłakała się mała suczka, którą nazwaliśmy "Back", bo wchodziła-wychodziła i tak się bała wejść. Była chuda, brzydka i smutna. Nikt się nad nią nie cieszył, nie schylał by pochwalić czy pogłaskać. Mój owczarek nie miał takich obiekcji. Szaleli ze sobą całymi dniami. Beki jest piękna. Dzisiaj jest mamą dziesięciu szczeniąt i bardzo bym chciała im znaleść bezpieczny dom, ale nie wiem jak. Bardzo się obawiam, że ktoś weźmie sobie małego psa posieszy się nim miesiąc dwa i go wyrzuci, wywiezie, albo jeszcze gorzej przywiąże do drzewa i zostawi.
Jadwiga Kowalczyk 21.12.2009 15:39
Niestety, ludzie chcą miec psy z róznych przyczyn - ale nikt nie zadaje sobie trudu poznania w minimalnym nawet stopniu psychiki zwierzecia.
Nikt nie uczy dzieci, jak powinny sie zachować w stosunku do psa, a tymczasem bywaja sytuacje, że to dzieci powinny iść na smyczy i mieć kochane łapki przywiązane do boków.
To tylko jeden z przykładów, bo często sie z tym spotykam.
"- prosze pani, czy ten pani piesek gryzie?" - tak , odpowiadam, jak go potargasz za uszy, albo pociagniesz za ogon, to cie ugryzie.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)